Archiwum

Slowdive – skin in the game

slowdive skin in the game

Jeśli wierzyć informacjom z Bandcampa, nowy album Slowdive początkowo bazować miał na szorstkiej, minimalistycznej elektronice. Koniec końców postawiono na wszystkim znane (i lubiane!) shoegaze’owe gitary. „Jako zespół, kiedy wszyscy jesteśmy zadowoleni, materiał jest o wiele silniejszy” — mówi wokalista. Mimo to, nowy kierunek nie oznaczał porzucenia starych pomysłów. Część z nich przeniknęła nawet do tego, co finalnie stało się everything is alive. Dobrze słychać to w skin in the game — drugim singlu promującym krążek. Jeśli zatem nieco popowy wydźwięk wcześniejszego zwiastuna nie przypadł komuś do gustu, ten zadowoli nawet najbardziej wymagających. Na koniec dobra wiadomość dla fanów obu — zarówno skin in the game, jak i ww. kisses można teraz usłyszeć na 91.6 FM w Radiu LUZ.

Antek Winiarski

Disclosure – Higher Than Ever Before

disclosure higher than ever before

Album niespodzianka? Kusząca propozycja, choć Disclosure tak naprawdę nikogo nie pytali o zdanie. W połowie lipca bez żadnych zapowiedzi ukazał się ich czwarty krążek Alchemy. Oczywiście jak to w przypadku braci Lawrence, po brzegi wypełniony tanecznymi basami gotowymi rozbudzić każdą imprezę tego sezonu. Jest jednak coś więcej. Płyta nie tylko nie posiada żadnych gości, ani sampli. To także ich pierwszy projekt wydany niezależnie. Materiał sprawia wrażenie, jakby Guy i Howard chętnie eksperymentowali ze swoim stylem, doskonale się przy tym bawiąc. Weźmy takie Higher Than Ever Before. Utwory takie jak ten dowodzą, że Disclosure kryją jeszcze wiele asów w rękawie i jeśli mówić o ich nieszablonowości, tak wysoko jeszcze nie byli.

Antek Winiarski

Ola Poskrop ft. świtała, stas – wzory na mostowych przęsłach

Ola Poskrop ft. świtała, stas - wzory na mostowych przęsłach [cover art] Fot. Kasia Cielecka

Ola Poskrop, świtała i stas we wspólnym singlu? W końcu doczekaliśmy się kolaboracji trójki przyjaciół prosto z okolic Trójmiasta i Warszawy. Artyści, którzy od miesięcy podbijają playlisty i serca kolejnych słuchaczy. Trzy przepiękne młode głosy tworzące alternatowno-popowo-rapową mozaikę w postaci wzorów na mostowych przęsłach.

Przepełniony nostalgią i młodzieńczą beztroską, romantyczny wywód, o tym co możemy odkryć w drugiej osobie i na tytułowych przęsłach. Rozkochany w rozwikływaniu wszelakich miłosnych wzorów niezal, ponownie rozkłada na części pierwsze swoją wizję miłostek i zauroczeń. Jeśli jeszcze nie trafiliście na żadnego z autorów i autorkę tego utworu jest to idealny moment, żeby zagłębić się w ich twórczość. Lekki wakacyjny utwór idealny do podziwiania zachodów słońca na spontanicznej randce, lub na wieczornej posiadówce z przyjaciółmi.

Ola Poskrop debiutując w FONOBO dała się poznać w anglojęzycznym wydaniu. Tu udowadnia jednak, że swoim wokalem po polsku ma do zaoferowania równie dużo. Stas i świtała z kolei, nie raz pokazywali już, ile mają wspólnie do zaoferowania. Współpracą z Olą po raz kolejny tylko podbili stawkę. Zerkając od czasu do czasu na ich poczynania, mam wrażenie, że to ostatnie kroki całej trójki, przed dotarciem do szerszego grona odbiorców. Zachęcam do słuchania, bo już niedługo będziecie mogli chwalić się, że byliście przed pierwszym milionem…

Dawid Sas

Sweeping Promises – Walk In Place

sweeping promises good living is coming for you

Jeden z naszych nowych mocograjów, Walk In Place bostońskiego zespołu Sweeping Promises trwa dokładnie 2 minuty i 36 sekundy. Na pierwszy rzut oka jest to niewiele. Kiedy jednak trochę się wsłuchamy, uszom się nie chce wierzyć. Niespodzianka goni niespodziankę. Na próżno liczyć wszystkie występujące tutaj zwroty akcji. Do tego jeszcze ten pulsujący bas w połączeniu z nieco stłumionym, dance-punkowym brzmieniem? Strzał w dziesiątkę. Dynamika utworu sprawia, że już od pierwszych sekund staje się prawdziwym earwormem, a wspomnianej linii basowej nie warto nawet podejmować prób wyparcia z pamięci. Takich kawałków pozazdrościliby nawet LCD Soundsystem.

Antek Winiarski

PJ Harvey – A Child’s Question, August

pj harvey i inside the old year dying

Choć moja relacja z twórczością PJ Harvey rozkwitła stosunkowo niedawno, wiadomość o tegorocznym powrocie brytyjki była niczym wisienka na torcie. Całkowita wolność artystyczna to jeden z moich ulubionych aspektów jej dokonań. Dodatkowo potęgowało to ciekawość, czym Polly Jean zaskoczy tym razem. Wszystkie pytania otrzymały odpowiedzi w miniony piątek, kiedy I Inside The Old Year Dying, nowy krążek artystki, trafił w ręce fanów.

Co na nim znajdziemy? Dźwiękowym krajobrazem wydaje się być mroczny las znajdujący się na granicy świata snów i prawdziwego. Ktokolwiek chce wejść, powinien wiedzieć, że ów granica zaciera się z każdym następnym utworem. Nie ma się jednak czego bać – pierwsze skrzypce gra tutaj wokal Harvey, który niczym światełko w tunelu rozjaśni nawet najciemniejsze zakamarki.

Lirycznie album stanowi odejście od reporterskiego stylu dwóch poprzedników. Tym razem PJ Harvey opowiada własną historię, znaną z autorskiej powieści Orlam, którą wydała rok temu. Ta traktuje o dorastaniu i jest nie tylko pisana wierszem. Jest także pisana niemal zapomnianym dialektem z rejonów angielskiego hrabstwa Dorset – rodzinnego domu Harvey. To właśnie te wiersze stały się tekstami nowych utworów.

Odnoszę wrażenie, że jeśli ktoś, tak jak ja, dopiero odkrywa muzykę PJ Harvey, robi to w odpowiednim momencie. Nowa płyta to jedna z bardziej zaskakujących, jakie wyszły spod skrzydeł Polly Jean. Może nie aż tak przystępna, ale zdecydowanie warta odkrycia. Dla wieloletnich fanów będzie to nie lada uciecha, dla tych nowych – wierzchołek góry lodowej.

Antek Winiarski

Grian Chatten – East Coast Bed

grian chatten chaos for the fly

Frontman post-punkowego zespołu debiutujący solo psychodeliczno-folkowym projektem? Skłamałbym mówiąc, że ścieżka obrana przez Griana Chattena, wokalistę Fontaines D.C, nie wywołała u mnie zaskoczenia. Już pierwsze single stanowczo odbiegały od gitarowych przesterów, z którymi dotychczas kojarzył mi się Grian i spółka. Premiera jego debiutanckiego albumu Chaos For The Fly w ostatni dzień czerwca dowiodła jeszcze większej różnorodności.

Od folku czy dream-popu przez lounge i psychodelię – Chatten otwiera się na wachlarz gatunków, których jeszcze nie słyszano w jego wykonaniu. To, co pozostało takie samo, czyli poetyckość jego tekstów i wypełniony po brzegi emocjami głos, świetnie łączy się z nowo obranym sonicznym kierunkiem. Tym samym Grian Chatten wybija się z obecnie panującej nowej fali post-punku, tworząc coś ponadczasowego. Oby jeszcze kiedyś tak zaskoczył.

Antek Winiarski

goddie – barely breathing

goddie - barely breathing (cover art 3k)

Goddie, czyli właściwie Wojtek Filipowicz dał się poznać swoim słuchaczom z wielu różnych stron. Wokalista Syndromu Paryskiego i autor ambientowo-noise’owego projektu Greenwald Lads Club, czy chociażby DJ z zamiłowaniem do sceny jungle i producent, któremu granice gatunkowe są zupełnie obce. Jako goddie prezentuje kolejny singiel pod skrzydłami Peleton Recordsbarely breathing.

Obecnie w swojej solowej twórczości jako producent miesza wpływy jungle, break core’u, cloud’u i hyper popu. Do warstwy zrekonstruowanych podkładów perkusyjnych dodaje liquid’owe ambientowe dźwięki. Nie ucieka też od intensywnych hyperowych melodii, zahaczających o estetykę DGSBE . Dopełnieniem wszystkiego jest oczywiście nawijka goddiego, która balansuje między subtelnymi wokalami budującymi płynne tło i bardziej trapowym wydaniem jak w urfacee, czy barely breathing.

W najnowszym singlu możemy usłyszeć goddiego w wyjątkowym wydaniu, którego nie otrzymaliśmy jeszcze dużo. Ewidentnie odbija się w nim zaangażowanie w rapową scenę wywodzącą się z soundclouda i eksperymentowanie z zaczerpniętym z niej brzmieniem. Jeśli jesteście ciekawi co otrzymamy po połączeniu tego z junglowym sznytem i podszyciu całości emo liryką to koniecznie zobaczcie co goddie ma do zaprezentowania…

W sieci znajdziecie też klip autorstwa Tanuki Productions, czyli Dawida Graczyk & Bastiana Najdka.  Emo chłopaki z Poznania chyba mają się nieźle d[-_-]b

Dawid Sas

 

 

Queens of The Stone Age – Paper Machete

queens of the stone age in times new roman

Nadeszła burza piaskowa. Niektórzy w tym wypadku zabezpieczyli swój dobytek przed wszechobecnymi drobinkami piasku. Inni natomiast oczekiwali jej z niecierpliwością. Nie jest to bowiem zwyczajna burza. Między silnymi porywami wiatru można usłyszeć niezliczone pokłady ciężkich, brudnych gitar, wyrafinowanej ostrości czy gniewu, jaki kotłował się w sercu owej burzy przez ostatnie lata. Ten ostatni element szczególnie daje się poznać w formie tekstów będących wspomnieniem towarzyszących emocji. To właśnie one są kluczem do zrozumienia In Times New Roman…, jednej z najmroczniejszych płyt, jakie Queens of The Stone Age oddali nam w swojej karierze. Włącz 91.6 FM i razem z nami wypatruj burzy piaskowej o każdej pełnej godzinie.

Antek Winiarski

Kosma Król & Kania – POLOT

cover art: Kosma Król & Kania - POLOT

Polot, czyli najnowszy singiel zapowiadający debiutancki album Kosmy Króla i producenta Kani. Autorzy singli takich jak Funk, czy Na wolno. W zeszłym roku zostali zauważeni przez wytwórnię BUMP’12, w której wydali S1 Mixtape. Wyróżniają się wyjątkowym luzem i bardzo zgrabnym mieszaniem staro-szkolnego hip hopu z nowoczesnymi inspiracjami płynącymi chociażby ze sceny brytyjskiej. Dostarczają zarówno bujające imprezowe kawałki i introspektywne single takie jak ten.

Polot to mało powiedziane o potencjale Kosmy Króla na podkładach autorstwa Kani. Podstawa produkcji opiera się na odwróconych, rozmytych samplach z muzyki symfonicznej. Natomiast na sekcję rytmiczną składa się boom-bap’owa perkusja i stopa nadającą transowego klimatu przez cały utwór. Do tego nawijka Kosmy, która niesamowicie sprawnie przechodzi z lekkich, poszarpanych melodii, do klasycznie poskładanych wersów i pokazu skilli na przyspieszeniach. Kiedy dodamy jeszcze świadomą lirykę opisującą proces twórczy młodego człowieka i follow-upy do kultury graffiti, dostajemy naprawdę poważną muzyczną propozycję.

Całość dopina teledysk reżyserii Mateusza Białęckiego. Dostajemy ogrom świetnych kadrów w analogowej kolorystyce, oddających jednocześnie osiedlowy i młodzieńczy klimat singla. Dynamika ujęć splata się idealnie z nurtem samego utworu, razem tworząc całość, którą po prostu warto zobaczyć. Po zapoznaniu się z Polotem Kani i Kosmy, pozostaje tylko czekać na nadchodzący album i kolejne single, które miejmy nadzieję – już niedługo…

Dawid Sas

Hesoyam ft. Gucci Mnich – Jubiler (Kacha & Młody Klakson REMIX)

okładka singla: Hesoyam ft. Gucci Mnich - Jubiler (Kacha & Młody Klakson REMIX)

Hesoyam od jakiegoś czasu odpowiada za dostarczanie najświeższego brzmienia spośród reprezentantów nowej fali undergroundowego rapu. Duet w składzie uglyassocho i Energizer prezentuje nam mieszankę brzmień wywodzących się z trapu, cloud’u, rage’u i hyperpopu. Na wydanym w 2022 roku albumie hesoine hrazy poza produkcjami Friza i kittiesloverage usłyszymy też gościnnie członka Wifi KlanGucci Mnicha, czy rapera Ozzy Baby.

Co dostaniemy, gdy współpraca Hesoyam, Mnicha i Friza trafi na warsztat Kachy z Coals i Młodego Klaksona? Przede wszystkim zupełnie nową imprezową energię. Klakson jako ikona drillowych remixów i DJ, tym razem zapewnił nam rage w trance’owo-house’owym wydaniu. Kacha z kolei, nie po raz pierwszy biorąc na warsztat newschool’owe rapowe hity, położyła dwie nowe zwrotki rozwijając jubilerski motyw singla i wplatając swoje branżowe obserwacje. Osobiście nie widzę innej opcji niż zasilenie tym remixem każdego warm-upowego DJ seta i imprezowej playlisty. Jeśli jeszcze nie mieliście szansy obcowania z twórczością Hesoyam, to chyba najwyższa pora przyjrzeć się temu duetowi!

Remix Jubilera i singiel Hannah Barbera od Hesoyam zapowiadają premierę wydawnictwa hesoine hrazy deluxe planowanego jeszcze na ten rok. Za równie warty uwagi visualiser do kawałka odpowiadają damnstolar i uglyassocho.

Dawid Sas