Archiwum

1tbsp – Starchitect

1tbsp to projekt australijskiego artysty Maxwella Byrne’a, którego brzmienie nieustannie zmienia się i ewoluuje. Stale eksploruje przestrzenie house’owe, hyper-popowe i reggaetonowe, na co przykładem jest jego różnorodny debiutancki album wydany w zeszłym roku.

Ale Maxwell nie zwalnia tempa i już zapowiada kolejny krążek. Premierę Megacity1000 zapowiedział na sierpień, a najnowszy Starchitect to pierwszy smak tego, czego możemy się spodziewać. To utwór żywy, tańczący w ramach indie dance’u z reggaetonowym dem bowem. Sprawia wrażenie transgalaktyczne, jakbyśmy brali udział w kosmicznej dyskotece.

Zuzanna Kopij


Niemoc – Aureola

Jak najlepiej uczcić 10 lat swojej działalności muzycznej? Stworzyć utwór, który będzie idealnym podsumowaniem tej dekady.  I dokładnie tak zrobiła zielonogórska grupa Niemoc.

Aureola to utwór będący fenomenalnym wyrazem charakteru i stylu zespołu. Jest chłodny, złożony i wielowarstwowy. Z każdą sekundą rozjaśniają się przed nami kolejne pokłady kompozycji. Pulsujący rytm, przeszywające syntezatory i delikatna gitara tworzą hipnotyzującą symfonię, która przepełniona jest kosmiczną, taneczną, tajemniczą energią.

Tak jak Aureola rozświetla się nad jubileuszem Niemocy, tak samo w tym tygodniu promienieje na antenie Radia LUZ jako jeden z naszych mocograjów. I cóż to jest za blask!

Zuzanna Kopij

Coals – duuuch

W tym tygodniu antenę Radia LUZ nawiedza duuuch. Taki, który przenika przez wszystkie tkanki. Napełnia lekkością bytu i ciężarem nostalgii. Zaprasza do delikatnego tańca wysoko pod samym sufitem. Coals wraz ze swoim duuuchem zapraszają nas do Sanatorium. I jest to najlepszy wypoczynek, jaki możemy sobie wyobrazić – jest niczym rześka bryza lub czar, który pokazuje nam nowy świat. Gwarantują oderwanie od rzeczywistości i zatracenie w typowych dla Coals, melancholijnych brzmieniach.

Wiem, że to Sanatorium będę odwiedzać często.

Zuzanna Kopij


Tyla ft. Gunna & Skillibeng – Jump

Okładka płyty "Tyla".

Wśród najnowszych mocograjów nie mogło zabraknąć piosenki z debiutanckiego albumu Tyli. Płyta, zatytułowana po prostu Tyla, to popowe arcydzieło, łączące w sobie elementy południowoafrykańskiego amapiano i zachodniego r’n’b.

Na krążku nie brakuje singla Water (a nawet pojawia się na niej w dwóch wersjach), który w zeszłym roku szturmem zdobył listy przebojów, a choreografia do numeru stała się viralem na TikToku. Jak bardzo byśmy nie chcieli, nie zamierzamy jednak odgrzewać tej propozycji niemal rok po jej premierze.

Na tytuł mocograja zasługuje „Jump” – kawałek nagrany z dwójką niezwykle utalentowanych artystów: pochodzącym z USA raperem Gunną i jamajskim MC Skillibengiem. Do już i tak niezwykle bogatej gatunkowej mikstury, Tyla dolewa tutaj dancehallowe akcenty. Kawałek sprawdzi się zarówno na klubowym soundsystemie, jak i na słuchawkach – stanowiąc idealny soundtrack dla pierwszych, słonecznych dni wiosny.

Jan Chrzan


YOUNG POSSE (영파씨) – XXL

young-posse-xxl

Najwyższy czas wpuścić tu nowe generacje i brzmienia — koreańska scena od dawna pokazuje, że nie można przejść koło niej obojętnie, a młode talenty pojawiają się tam jak grzyby po deszczu. Damska grupa Young Posse znalazła się na moim radarze całkiem niedawno dzięki nietypowemu dla tej sceny drillowemu utworowi YOUNG POSSE UP. Od tego momentu z niecierpliwością oczekiwałem ich comebacku — i nareszcie się go doczekałem. W fantastycznym stylu.

Idąc tropem młodych talentów takich jak New Jeans, xikers czy P1Harmony, na EPce XXL artystki odchodzą od przestarzałego kpopowego przepisu na sukces, według którego od wykonawców oczekuje się intensywnych występów tanecznych i nieosiągalnych wokali. Young Posse odrzucają to swoim przyziemnym vibe’em — utwory i choreografie, a także teledyski nie przypominają zsynchronizowanych do perfekcji występów, lecz skupiają się na dobrej zabawie i interakcjach ze sobą, pozwalając osobowościom zabłysnąć. Czujemy się, jakbyśmy nie patrzyli na grupę idoli, ale na grupę utalentowanych przyjaciół.

Maybe, maybe, Baby version Wu-Tang Clan

Oddając hołd starym, boom bap-owym bitom w XXL raperki pokazują, że oprócz dobrej zabawy mają dużo więcej do zaoferowania, ponieważ styl i zabawę gatunkiem też opanowały do perfekcji. Dziewczyny pozwalają sobie na łamanie rytmu, aby dopasować go do własnej struktury. Ich flow, czasem luźne i głupkowate jak Baggy Pants, o których śpiewają, a czasem ostre i szybkie, świetnie wpasowuje się w ich grę formą. Przerwy są dokładnie tam, gdzie powinny być, aby nadać blasku build-up’om, a kiedy dziewczyny wracają do rytmu, a raczej poza rytm, natychmiast czuje się ich obecność. Wyjątkową uwagę trzeba przy tym zwrócić na delivery Sunhye w końcowej części utworu, która dzięki swojemu nietypowemu flow i szybkim wersom zyskała tytuł najszybszego rapera k-popowego piątej generacji (8,50 sylab na sekundę!), co jest szczególnie imponujące, biorąc pod uwagę, że te linijki są napisane samodzielnie przez 19-latkę.

Young Posse pokazuje, że przyszłość rapowych girlsbandów w kpopie rysuje się w jasnych barwach, świecąc przykładem na całym wydawnictwie. Mnie pozostaje tylko błagać dziewczyny, by trzymały się swojego zamysłu i kontynuowały swoją działalność w hip-hopowym stylu, zachowując przy tym lekkość i zabawę. Bo to właśnie ten LUZ sprawia, że w tym tygodniu otrzymały tytuł naszego redakcyjnego mocograja.

Mikołaj Domalewski


Two Shell ft. FKA Twigs – Talk To Me

Od jakiegoś czasu widać w popie trend sięgania po bardziej klubowe i eksperymentalne schematy (tak jak w naszych niedawnych mocograjach Von Dutch, Britpop, starszym f@k€, czy w twórczości indie darling Caroline Polachek). Pomijając fakt, że gatunki te bywają tak płynne, że często jeden przechodzi w drugi bez ostrzeżenia, uważam, że jest to idealny kierunek do odświeżenia tego typu muzyki. A powrót FKA twigs po dwuletniej przerwie, we współpracy z brytyjskim duo Two Shell podręcznikowo udowadnia, dlaczego powinny zacierać się coraz częściej.

Już od pierwszych sekund czujemy, że nie mamy do czynienia z typowym dance-popem, pomimo wyraźnego tanecznego rytmu. Zniekształcony głos Tahliah przeskakujący z jednej strony głębokiego basu na drugą jest zaledwie zapowiedzią wszystkich niesamowitych eksperymentów, które możemy znaleźć w tym tracku. I tak jak nieszablonowe projekty często stawiają za bardzo na awangardę i gubią swój balans, Talk To Me ma konkretny pomysł na to, czym chce być i świetnie odnajduje się w szalonej produkcji. A właśnie ta glitchowa, błyszcząca i zbliżająca się nawet do miana hyperpopu produkcja pomimo wszystkich nietypowych akcentów nie rezygnuje jednak z najważniejszej cechy w tracku tego typu – wyjątkowo wspaniale się przy nim kręci nóżką.

Mikołaj Domalewski


Hubert. – balkon

Domówka. Jest głośno, tłoczno i duszno. Na szczęście, na ratunek przychodzi Hubert., zabierając nas na balkon. Bo dokładnie tak brzmi najnowszy singiel rapera. Jak wyczekiwany oddech świeżego, chłodnego powietrza. Balkon to ucieczka od zgiełku. Miejsce, gdzie możemy odetchnąć i odbyć z kimś spokojną rozmowę na domówce.

Hubert. zachowuje swój unikalny styl,  ponownie podkreślony starannie dobraną warstwą wizualną. A my po raz kolejny wyróżniamy go mianem Mocograja Radia LUZ.

Zuzanna Kopij

The Marías – Run Your Mouth

Wyobraź sobie – wieczory powoli robią się dłuższe, spacerujesz ulicami, a cały świat rozmazuje się i mieni błękitem wiosennego nieba. Jeżeli ten krajobraz brzmi zachęcająco, idealnie odnajdziesz się w marzycielskim Run Your Mouth od indiepopowej grupy The Marías.

Znani z charakterystycznego brzmienia lo-fi i spokojnego wokalu, w najnowszym singlu pokazują, że nie boją się eksperymentować, odkrywając swoje nowe oblicze pełne energicznego, a zarazem błyszczącego i sensualnego synthpopu. Zapowiedź nowego albumu to dźwiękowy wir hipnotyzującego basu i elektryzujących gitarowych riffów, który razem z charyzmatycznym śpiewem Maríi Zardoyi przekona nawet najtwardszych podpieraczy ścian, by podkręcili głośność i dali się ponieść rytmowi nocy.

Tańcz, póki możesz, następne piosenki mogą doprowadzić cię do płaczu – zapowiada wokalistka, a my, dopóki możemy, zanurzamy się (hehe) w beztrosce oferowanej nam przez tego mocograja.


Submarine, drugi longplay grupy dostępny do odsłuchu 31 maja.

Mikołaj Domalewski

Mdou Moctar – Funeral for Justice

Najnowszy singiel Mdou Moctar to istna hipnotyczna podróż dźwiękowa, w której zespół zabiera nas w odyseję przez rozpostarte piaskowe wzgórza Sahary. Żywe gitary, pulsujący rytm i mistyczny głos tworzą fantastyczny protest song. Łącząc elementy swojego dziedzictwa z tym, co nowoczesne, podkreślają siłę tradycji, jak i pragnienie zmiany, bunt wobec systemu.

Charakterystyczny dla grupy pustynny blues przybiera głośniejszą, szybszą, jeszcze bardziej zwariowaną i złożoną formę. Zespół zapowiada, że w takim właśnie nastroju utrzymany będzie ich nadchodzący album. Bo Funeral for Justice to nie tylko tytuł najnowszego singla, ale także następnej płyty grupy. Jej premiera już 3 maja.

Zuzanna Kopij

St. Vincent – Broken Man

Długo wyczekiwany przeze mnie powrót! St. Vincent, czyli Anne Clark, jedna z moich ulubionych art popowych artystek, zaskoczyła nowym singlem. Utworem, który jest przeszywający, surowy, ostry. Wyróżniający się nastrojem od poprzedniego wydawnictwa – Daddy’s Home z 2021 roku – industrialnym, zimnym brzmieniem. Artystka zapowiada nadchodzący album jako cięższy, ciemniejszy, natarczywy i psychotyczny. I nie wiem jak wy, ale ja już nie mogę się doczekać tego nowego, może nieco niepokojącego, oblicza St. Vincent.

Siódmy album artystki, All Born Screaming, zapowiedziany jest na 26 kwietnia. Mam nadzieję, że dostarczy nam on dużą dawkę ciemnej kobiecości i ciężkiego brzmienia, bo Clark bardzo podoba mi się w tej mrocznej szacie.

Zuzanna Kopij