Archiwum

Roberci – Mowa trawa cytrynowa

Roberci to warszawsko-poznańskie trio. Na pierwszy rzut oka łatwo można by pomyśleć, że jego członków łączy wspólne imię. Co ciekawe (a może raczej smutne) żaden z nich nie ma jednak na imię Robert… Nici porozumienia między nimi należy więc szukać gdzie indziej – w brzmieniu. W tym celu wystarczy posłuchać kawałka Mowa trawa cytrynowa. Wówczas ukształtuje się obraz muzycznej wrażliwości Robertów: Bitelsi, Czerwone Gitary czy też Skaldowie we współczesnym wydaniu power popu. 

Mowa trawa cytrynowa jest ostatnim singlem, zapowiadającym album Księga Robertów, którego w całości będzie można słuchać już 5 września. Podczas oczekiwania na płytę, zaleca się rozpływać w melodii naszego Mocograja. Niech ciepłe gitarki i czarujące pociągnięcia smyczkiem zatrzymają na dłużej słoneczne wakacje.

Paulina Madej

godysław ft. FOCH – Ten sam syf

godysław - Ten sam syf / Reszty się dowiesz EP

Kolejny dzień, kolejna premiera, kolejny mocograj, ale to nadal Ten sam syf. Dwa tygodnie temu, przy okazji premiery singla Nie oglądam się za siebie, pisałem o nadchodzącej premierze EP godyslawa. Zgodnie z zapowiedziami w zeszłym tygodniu otrzymaliśmy pełny projekt Wojtka, zatytułowany Reszty się dowiesz. Wydaniu mini-albumu towarzyszyła też premiera oldschoolowego klipu do numeru Ten sam syf, który jest dostępny na kanale godysława. To jeden z ciekawszych numerów na projekcie i jedyny, na którym pojawia się gościnna zwrotka od FOCHA.

Zarówno FOCH, jak i godysław reprezentują nową falę poznańskiej sceny, wracającej do korzeni hip-hopu. Ten sam syf, to nie jest numer, który ma porywać eksperymentalnym flow i szalonymi brzmieniami wtyczek. Bije od niego zamiłowanie do starej szkoły i klejenia życiowych wersów na samplowanych pętlach. Za produkcję po raz kolejny odpowiada BIGBODYCENT,

Jeśli tęsknicie za klasyką i gościnnymi zwrotkami, nagrywanymi na mikrofonie wbudowanym w laptop z komunii, to trafiliście na właściwy numer. Zakładajcie słuchawki, wrzucajcie Ten sam syf na pętle i ruszajcie na spacer między bloki.

Dawid Sas
osiedle core

mosa.tech ft. KOREKCJA LINII – PALEMOST

mosa.tech-ft.-KOREKCJA-LINII-PALEMOST

Niech los się martwi, bo moja.tech wraca. Dwa najbardziej wyraziste składy polskiego podziemia połączyły siły w singlu PALEMOST. Mowa o warszawskim duecie mosa.tech, znanym z ciężkiego, industrialnego i eksperymentalnego brzmienia oraz trójmiejskim trio KOREKCJA LINII, które jest najciekawszym i pierwszym tak dobrze zrobionym w Polsce abstrakt rapem (na singlu reprezentowane przez Kajtka – Super Capa). Nasz Mocograj to agresywny manifest indywidualizmu i determinacji tej życiowej i muzycznej. Super Cap nie odstaje w nim energią od gospodarzy nawet na krok. Można było się tego spodziewać po jego ostatnich zwrotkach na albumie Z WILCZEJ JAMY 2 (szczególnie po niesamowitym performansie na zamykającym płytę numerze ostrzeżenie).

PALEMOST to jedna z trzech części maxi singla NIECH LOS SIĘ MARTWI. Poza KOREKCJĄ LINII, w utworze MMA pojawił się perkusista Jan Pieniążek. Można kojarzyć go z takich zespołów jak Kosmonauci i USO9001, a od zeszłego roku zasila również live band beluga ryba.

Jeśli do tej pory nie mieliście do czynienia z duetem mosa.tech, to najwyższa pora dać im szansę. Zeszłoroczny album WOJNE, to jeden z czołowych pretendentów do miana albumu roku 2024. Wcześniejsze wydawnictwa i tegoroczny singiel ZABOLI to niesamowite rozwinięcie tego, co na nim pokazali. Najnowsza premiera pokazuje, że mosa nadal jest w świetnej formie, a my wszyscy powinniśmy wyczekiwać kolejnych ruchów z ich strony. Jeśli nie jesteście jeszcze na tej rozkmince, to zorientujcie się jak najszybciej. Za rok będziecie mogli najwyżej żałować, że przespaliście takie wydarzenia.

(Piotrek z Redakcji Muzycznej był na tym już w 2022)
mosa.tech – reflektorem

Dawid Sas
osiedle core

Florence + The Machine – Everybody Scream

Trudno oprzeć się tytułowemu wezwaniu, kiedy głosem miękkim jak płatki widzianych w teledysku kwiatów (o-)pada ono z ust samej Florence Welch, wokalistki i autorki tekstów grupy Florence + The Machine. Everybody Scream jest kontynuacją wątku pełnego poddania siebie i swojego życia scenie, na której zatracona w muzyce i pełnych adoracji krzykach publiczności artystka choć przez moment, podczas tańca, czuje się wolna.

Wiodący motyw singla, czyli wspomniany krzyk, jest tak samo kuszący i niebezpieczny. Znana z nieokiełznanych, emocjonalnych i (słowo – klucz) bosych występów Florence Welch przekonała się o tym, kiedy podczas tańca na scenie złamała stopę. Niedługo później, w 2023 roku, artystka przeszła także ratującą życie operację (niezwiązaną z poprzednim wypadkiem), której skutkiem było przesunięcie oraz odwołanie poszczególnych koncertów.

O czym Florence + The Machine opowiedzą nam na szóstym albumie? Przekonamy się już w Halloween 31 października.

Pola Sosin

UNDA ft. Kosma Król & Jakub Jan Bryndal – Puść to.

Kilka miesięcy temu, przy okazji premiery singla MOJA WINA Miłego ATZa, studziłem nastroje o powrocie Undadasei . Szumnie zapowiedziana gościnka członków gdyńskiego składu ograniczyła się bowiem do skromnego wypowiedzenia przez kilku z nich tytułu utworu w trakcie refrenu. Lato 2025 roku przyniosło jednak przełom. No dobra, nie do końca.

Twórcy Budki Surfera (nomen omen, wspaniała jest to nazwa) podkreślają, że nie jest to nowe wydawnictwo Undadasei. Na nagranym w Chałupach projekcie brak kilku kluczowych postaci, między innymi Nicaragui Guacamole. Muzycznie również się pozmieniało, gdyż stery produkcyjne objął Michał Anioł. To, co pozostało niezmienne, to pełna spontaniczność, która towarzyszyła nagraniom. Czysta siła twórcza sprawiła, że oryginalny plan stworzenia luźnego mixtape’u w przyczepie kempingowej trzeba było odłożyć na półkę. Budka Surfera to pełnoprawny album, który ukaże się 12 września.

Jeszcze jedna rzecz przywodzi od razu na myśl stare nagrania oryginalnego składu. Goście, którzy perfekcyjnie wpasowują się w klimat piosenek. Przyznam zupełnie szczerze – moją pierwszą myślą po ogłoszeniu nowego projektu UNDY było życzenie, by usłyszeć na nim Kosmę Króla. Spełniło się ono z nawiązką. Po luźnym, ultraprzyjemnym Bananie dostaliśmy jego bardziej introspektywną odsłonę na Puść to. Razem z Jakubem Bryndalem oraz wspomnianym Michałem Aniołem dostarczają solidną porcję świetnie przekminionych linijek, na czele z moją ulubioną:

Kosma to inna postać/
To mych porażek suma

Nie pozostaje mi nic innego, jak powiedzieć po prostu  Puść to. Najlepiej na 91,6 FM.

Michał Lach

godysław – Nie oglądam się za siebie

godysław - Nie oglądam się - okładka

Nie oglądam się za siebie, czyli najnowszy singiel godysława, zapowiada jego debiutancki projekt Reszty się dowiesz EP. To jest rok Wojtka na rapie, a nowy singiel to tylko kolejny tego dowód.

Najnowsza premiera to leniwy, samplowany numer z lekko nostalgicznym klimatem. Wojtek nie poddaje się tej nostalgii i zgodnie z tytułową zapowiedzią  nie ogląda się za siebie, tylko stawia kolejne kroki, życiowo i rapowo. W refrenie pada prosty i dosadny dwu wers:

Nie oglądam się za siebie, chyba że mam swoich ludzi tam / Jak mam być czegoś pewien, jak nie jestem pewien siebie sam

Niesie on w sobie zarówno klasyczne hiphopowe motywy, jak i typowy dla Wojtka, pełen niepewności bagaż emocjonalny. Mimo okazjonalnego zwątpienia sam numer podnosi na duchu i, poza dobrym słowem dla kolegów z ławki, niesie też propokojowy przekaz.

Wojtek dał się już poznać pod wieloma twarzami. Najpierw jako wokalista indie rockowego zespołu Syndrom Paryski, niedawno jako reprezentant hardcorowego składu Acid Drop, a jeszcze wcześniej solowo, w bardziej elektronicznym (i anglojęzycznym) wydaniu, jako goddie. Jako godysław wraca do swoich hiphopowych korzeni i wydaje długo zapowiadany projekt. Reszty się dowiesz EP trafi do sieci już 29 sierpnia, a tracklistę, razem z zapowiedzią gościnnego udziału FOCHA, znajdziecie na końcu klipu. W przeddzień premiery Wojtek, razem z gośćmi, będzie świętować wydanie EP w poznańskim klubie ŚLINA na otwartym koncercie. Na scenie razem z nim pojawią się między innymi stas kropka x connor i gustavv z tazem tarantino. Czy warto było czekać? Przekonamy się już w przyszłym tygodniu. Póki co warto sprawdzić, co dotychczas działo się na kanale godysława!

Dawid Sas
osiedle core

stas kropka x connor – KWIATKI

stas kropka x connor - KWIATKI

Ile razy zdarzyło Ci się zasuszyć swoje bratki na balkonie? A ile razy przypadkiem przelałeś storczyki stojące na parapecie? O tym (i wszystkim innym) usłyszycie w nowym singlu stasia kropki i connorra — KWIATKI.

O uniwersalnych doświadczeniach często pisze się bardzo łatwo. Jednak napisanie o nich w sposób niebanalny to już wyjątkowe wyzwanie. stas kropka zachowuje perfekcyjny balans między prostym opisem codziennych przeżyć, a intrygującym uzewnętrznieniem. connorr z kolei pokazuje, jak produkować, by nie przyćmić wokalisty, a jednocześnie pochwalić się własną kreatywnością i kunsztem muzycznym. Wspólnie świecą przykładem modelowej współpracy wokalisty i producenta. Efekty ich pracy to najwyższej klasy rap alternatywny, śmiało czerpiący zarówno z popowych, jak i hip-hopowych patentów. KWIATKI to piosenka, w której będziecie mogli zasłuchać się w nieskończoność.

stas kropka i connorr jako duet mają za sobą już spory kawałek historii. Debiutancki album DESZCZ z 2023 roku trafił między innymi na półki Asfalt Shopu. Wydali również kilka wyjątkowych singli, takich jak Dom, Mówisz do mnie, czy Syf. Ich „sprawką” jest także jedno z najciekawszych zgłoszeń do cypheru organizowanego przez Netflix i Hypetalk. Wszystko wskazuje na to, że nie mają zamiaru kończyć tej opowieści, bo już w przyszłym tygodniu będzie można zobaczyć ich na trójmiejskim festiwalu 3ERA. A Wy pamiętajcie, żeby swoje KWIATKI podlewać rozsądnie 🙂

Dawid Sas
osiedle core

Funk Tribu – Hold On

Funk Tribu to pseudonim szeroko znany na tanecznych podwórkach. Kolumbijski DJ opublikował długo wyczekiwany singiel Hold On, czym rozgrzał globalne parkiety do czerwoności i dopisał się do listy Mocograjów Radia LUZ. Zrobił to w swoim stylu, mieszając najróżniejsze podgatunki muzyki dance. 

Funk Tribu, choć oryginalnie pochodzi z Bogoty, obecnie rezyduje w Berlinie, co znacząco oddziałuje na jego twórczość. W końcu żadne dzieło nie powstaje w próżni! To właśnie w niemieckiej stolicy znalazł swoją niszę w elektronicznych brzmieniach lat 90. i 00. Hold On również reprezentuje te rytmy: trance, eurodance i hard techno. Kawałek obfituje w zwiewne melodie, do których Tribu zdążył nas przyzwyczaić Funk, a także charakteryzuje się przyciągającym uwagę wokalem. Jednocześnie Kolumbijczyk zabiera nas w futurystyczną podróż, podkręcając BPMy do maksimum.

 Paulina Madej

Balu Brigada – What Do We Ever Really Know?

Nowozelandzki duet Balu Brigada zdradza kolejną pozycję ze swojego nadchodzącego, debiutanckiego albumu. Już za lekko ponad dwa tygodnie dowiemy się, jak w całości brzmi Portal. Poprzeczka zawisła wysoko, zwłaszcza po tym, jak wykręcony i przestrzenny był wcześniejszy singiel Backseet oraz hiciarski So Cold. Teraz czas dać szansę What Do We Ever Really Know? i zrozumieć, co zespół ma do przekazania. 

Na temat nowego singla wypowiedzieli się sami autorzy. Twierdzą, że What Do We Ever Really Know? to kryzys egzystencjalny. Może się to wydawać dość zaskakujące, bo muzycznie, tak jak indie rockowe gitarki mają w zwyczaju, kawałek jest raczej ciepły i przyjemny. Zgłębiając jednak historię Mocograja dowiadujemy się o ciężarach życia, ciągłym pędzie, a także mnóstwie niezależnych od nas rzeczy. Równocześnie Balu Brigada mówi o towarzyszących tym trudnościom zamieszaniu i ambicjach, ale też o tym, że na osi czasu trafiają się i dobre chwile. Z połączenia przeciwstawnych biegunów emocjonalnych  powstaje rzeczywistość, w której staramy się działać słusznie. Jednak pojawią się przy tym pytanie: Czy w ogóle wiemy, co robimy? 

Paulina Madej

Yves Tumor ft. NINA – WE DONT COUNT

Yves Tumor to artysta, na którego powroty zawsze wyczekuje się z niecierpliwością, zwłaszcza, że jego ostatni projekt został wydany jeszcze w 2023 roku. Czy tęskniliśmy? TAK! Ekscytacja nowym kawałkiem osiągnęła jeszcze większą skalę, gdy tylko ogłoszono, z kim został nagrany: z Niną Cristante, członkinią znanego i bardzo lubianego w LUZie, bar italia.

WE DONT COUNT (chyba tak, jak każdy podejrzewał) to współpraca kompletna. Wokale Yvesa i NINY uzupełniają się wzajemnie, przy czym momentami przypominają coś w rodzaju dialogu. Budują tym samym niepowtarzalny nastrój, który można przypisać wyłącznie im. Jednocześnie ich głosy dodają uroku post-punkowym gitarom i ciężkim basom, co w efekcie daje eklektyczną jedność. WE DONT COUNT jest jak magnes – przyciąga i hipnotyzuje.

Paulina Madej