Archiwum

JENNIE ft. Doechii – ExtraL

JENNIE i Doechii – z początku to połączenie może dziwić. JENNIE, jako członkini BLACKPINK, jest ikoną k-popu, choć hip-hop w tej grupie nie jest niczym nowym, to BLACKPINK kojarzy się przede wszystkim ze słodkim brzmieniem k-popowej sceny. Jednak nikt nie ma wątpliwości: BLACKPINK zredefiniował granice tego gatunku, udowadniając to, jak różny i nieprzewidywalny może być koreański pop. 

I właśnie utwór ExtraL jest dowodem tego, jak zwinnie można połączyć urok k-popu z hip-hopowym pazurem. To fuzja, w której JENNIE i Doechii tworzą obraz charakterów godnych pozazdroszczenia. Raperki postawiły przed sobą zadanie: pokazać kobiecą siłę. Co rzeczywiście im się udało, bo charyzma i pewność siebie wręcz emanują z każdego wersu. Jednak, znając JENNIE i Doechii, chyba nie istnieje scenariusz, w którym realizacja ich planu nie wychodzi. 

Więc jaka w takim razie jest ta współpraca? Najprościej mówiąc: doskonała. 

Wydając ExtraL JENNIE, udostępniła kolejny z singli, który znajdzie się na jej debiutanckim albumie Ruby. Płyta niesie ze sobą duże oczekiwania, które jak na razie ciągle rosną. Do tej pory zaprezentowane kawałki MantraLove Hangover z Dominicem Fikem, a także ExtraL rozbudzają muzyczne marzenia na temat krążka. Co jeszcze buduje napięcie, to kolejne gościnne występy, mające się pojawić na Ruby: Dua Lipa, Childish Gambino, a także Kali Uchis. To nazwiska znane na całym globie, a ich połączenie z JENNIE rzuci nowe światło na k-popowy paradygmat.

Paulina Madej

god.wifi — dj

Muszę się do czegoś przyznać — ten mocograj był zaplanowany. Od miesięcy.

8 listopada.

To wtedy podczas setu god.wifi usłyszałem pierwszą próbkę utworu dj. Od razu wiedziałem, że po premierze zrobi on rundki na moich słuchawkach, ale skrycie w sercu trzymałem też nadzieję na głośniki radiowe. Ciężko kogokolwiek oszukać — utwór wpadł mi w głowę i nie chciał wyjść. I tak pomimo usłyszenia go zaledwie jeden raz, pilnie siedział tam od początku listopada i czekał na doskonały moment, aby przypomnieć mi o swoim istnieniu i wdrożyć plan w akcję.

28 lutego.

Warto było czekać na premierę debiutanckiego albumu FREE WIFI — na trackliście nareszcie widnieje utwór dj. Na sam album oczekiwania miałem już wystarczająco duże, ponieważ po passie świetnych singli ciężko byłoby mnie zawieść, ale to usłyszenie pierwszego dj to ja było jak powrót do domu. Na utworze znajdziemy charakterystyczny dla artystki niewiarygodnie kreatywny beat, któremu towarzyszą żartobliwe wersy, autotunowany wokal i zabawa muzyką, jak nastackowane tagi, sample czy rytmiczne oklaski. Ale ponad komiczną warstwą to przede wszystkim kawał świetnego digicore’u z trapowo-hyperpopową produkcją, którego podobnie pełno na wspomnianym debiucie. A to przypomina, że polska reprezentacja hyperpopu, jest naprawdę na poziomie międzynarodowym i warto ją sprawdzić.

Miksuje dla nas jedna z najlepszych polskich reprezentantek internetowej muzyki, więc jeżeli komuś trzeba jeszcze przypominać kto tu jest prawdziwym dj’em, a kto tylko gra tracki, to posłuchajcie jeszcze raz naszego najnowszego mocograja

Mikołaj Domalewski

Yung Lean – Forever Yung

Wraz z początkiem roku Yung Lean zapowiedział, że już wiosną będziemy mogli spodziewać się od niego nowego krążka. Jonatan zbliża się już wielkimi krokami, więc aby być słownym, raper w minionym tygodniu wypuścił kawałek Forever Yung, który wpisał się na listę mocograjów tego tygodnia w Akademickim Radiu LUZ! 

Jednak mówiąc o Yung Leanie, nie da się spodziewać jednego: brzmienia. Indie pop? New wave? A może indietronica? Singiel Forever Yung wzbudził tym trochę kontrowersji, ale i jednocześnie rozbudził umysły. W końcu pozostawił z pytaniem: Jak dźwiękowo zaprezentuje się cały Jonatan? Na odpowiedź jeszcze poczekamy, bo premiera płyty przewidziana jest na drugi dzień maja. 

Teraz natomiast możemy cieszyć się słodko-gorzkim brzmieniem Forever Yung. Jeśli utwór nie wpadł w ucho za pierwszym razem, to na pewno po drugim odsłuchu zostawi chociaż szumiący w głowie refren. 

Czego jeszcze możemy być stuprocentowo przekonani? Yung Lean w tekście zaznaczył, że powstanie jak feniks. Z taką deklaracją wyczekiwanie Jonatana staje się jeszcze bardziej niecierpliwe…

Paulina Madej

 

camoufly – llamando

Lato. Szum fal i ciepło promieni słonecznych. Przyjechaliśmy na wakacje do skwierczącego piaskiem Portoryko. Bynajmniej nie leżymy na plaży tylko jesteśmy na parkiecie w tłumie ludzi przy latynoskich rytmach. Gdzieś w tle ktoś słucha utwór Maria Teresa. To tajemniczy, ukrywający swoją tożsamość dj camoufly sampluje singiel z lat 70 i dostarcza nam tanecznego Mocograja IIamando. Artysta cały czas pokazuje nam w swoich kompozycjach nowe brzmienia –  krąży pomiędzy trapem, housem a hyper popem. 

Letniczek wydany w styczniu? Czemu nie. To utwór, który nada się na niejedną domówkę czy zimowy kryzys egzystencjalny. Ja już go dodałam do mojej wakacyjnej playlisty, a Wy?

Jadwiga Lazar

MVZE – By zamilknąć, musi krzyczeć

Zderzające się dźwięki, które walczą z elektronicznym brzmieniem i lirycznym głosem. Mocny refren, który zapada w pamięć. By zamilknąć, musi krzyczeć to energetyzujący utwór duetu z Krakowa – MVZE oraz producenta LoftY. Kiedy cisza woła, a krzyk staje się językiem wyrazu, zespół pokazuje, że czasami nie tylko dźwięk jest ważny. Chodzi o nasze przeżycia i wrażliwość na innych. 

Singiel to zapowiedź nadchodzącej EP-ki Gorycz czasów dobrobytu, w której duet odsłania się przed nami ukazując sprzeczności współczesnego świata– od hałasu po ciszę, zatracenia się po odkrywanie siebie. 

P.S. Jeśli chcielibyście spotkać artystów osobiście, mogą siedzieć w krakowskim pubie Betel.

Jadwiga Lazar

Rose Gray – First

Rose Gray nie mogła wybrać lepszego tytułu swojego krążka niż Louder, Please, który w tym wypadku (oprócz pełnienia funkcji nazywającej) staje się także instrukcją obsługi. Jej debiutancki album aż prosi się o włączenie go naprawdę, ale to naprawdę głośno, aby w pełni zatopić się w jej taneczno-popowym świecie.

Klubowa kraina, którą stworzyła, jest odzwierciedleniem tego, gdzie Rose odnajduje się najlepiej. To właśnie parkiet, emocje, muzyka i ludyczna atmosfera sprawiają, że wszelkie miłosne rozterki odchodzą w niepamięć. Choć Gray nie ma zamiaru się poddawać i zdaje sobie przy tym sprawę z tego, że miłość czy tęsknota to uczucia, z którymi jeszcze będzie musiała się mierzyć. Mimo to wraca do swojego świata, bo tam jest jej dom i, niezależnie od okoliczności, czuje się w nim dobrze.

W First zwierzyła się ze swojego niechlubnego zamiłowania do konkurencyjności. Sama Rose nie jest z tego dumna i stara się z tym walczyć. I chyba robi to w najlepszy sposób – tworząc piosenkę. W dodatku jaką…

Utwór już po pierwszym przesłuchaniu porywa do tańca. Wszystko to za sprawą tych łobuziarskich dźwięków, które są wynikową połączenia drum’n’bassu, garażowego brzmienia, a nawet i dubstepu. First to kawałek kompletny: ma pełne prawo do statusu utworu, który rozgrzeje każdą imprezę i jednocześnie służy zrozumieniu własnej psyche.

Paulina Madej

JPEGMAFIA – PROTECT THE CROSS

Jest ciężko. Nawet bardzo ciężko. W dodatku wciąż hip-hopowo i zaskakująco pod względem brzmieniowym. JPEGMAFIA, wraz z wydaniem utworu PROTECT THE CROSS, przedłuża erę I LAY DOWN MY LIFE FOR YOU i my, Akademickie Radio LUZ, nie mamy zamiaru protestować, wybierając tym samym ów singiel jednym z pięciu mocograjów tego tygodnia. 

Nowy rok, nowy Peggy? Niezupełnie… a może jednak? PROTECT THE CROSS to zapowiedź kolejnego wydawnictwa JPEGMAFII. Raper przygotował odświeżoną wersję albumu, którego premiera miała miejsce w zeszłym roku. I LAY DOWN MY LIFE FOR YOU (DIRECTORS CUT) ma wyjść już w tym tygodniu. Czego będziemy mogli się spodziewać? Na pewno nowych kawałków, a także alternatywnych wersji utworów znanych nam już z poprzedniej edycji krążka, a PROTECT THE CROSS jest tylko (a może i aż!) zapowiedzią tego, co ma na nas czekać.

Paulina Madej

Clairo — Sexy to Someone

sexy to someone clairo cover

Clairo wróciła.

Po trzech latach przerwy od albumów (wydając w międzyczasie wyłącznie utwory wspierające cele charytatywne lub współprace z innymi artystami) Claire Cottrill opublikowała pierwszy singiel zapowiadający trzeci (third times the…) longplay w jej dorobku, zatytułowany Charm. Przygotowujące nas Sexy to Someone jest wyznacznikiem nowego brzmienia, które idealnie podsumowuje jej karierę, stojąc stylistycznie pomiędzy debiutanckim Immunity i najświeższym Sling. A te porównania nie powinny dziwić, zwłaszcza że wokalistka od dawna w swojej muzyce odzwierciedla dorastanie, a jej brzmienie zmienia się wraz z życiem i dojrzałością.

Sexy to Someone przyciąga słuchaczy, sięgając po ciepło i instrumentację znaną ze Sling (wyprodukowanym przez Jacka Antonoffa), jednocześnie łącząc je z bardziej energiczną perkusją i paletą dźwiękową Immunity (które powstawało w kolaboracji z członkiem Vampire Weekend, Rostamem Batmanglij). Tym razem, Clairo użycza pomocy od Leona Michelsa – jego wpływy około-soul’owe są zwłaszcza słyszalne w harmonijnym flecie Cottrill, którego znajdziemy w akustycznej oprawie utworu, oraz w inspirowanych latami 70. rozmytych gitarach, które poruszają się gdzieś pomiędzy psychodelicznym folkiem a jazzem.

Wszystko to sprawia, że Sexy to Someone brzmi trochę jak na nowo odkryty staroć, schowany gdzieś w regale pomiędzy nagraniami Motown, który po odtworzeniu uświadamia ci, że twoje uczucia są uniwersalne i ponadczasowe. Wokal Claire jest rześki, oddychający i przytulny, a tekst, typowo dla artystki porusza swoją ludzkością, tęsknotą i subtelnością. Autorka wie jednak, jak poradzić sobie z tym emocjonalnym bagażem – Sexy to Someone pozwala zrozumieć swój własny świat w uniwersalny sposób, zostawiając jednocześnie muzycznie miejsce na taniec i zabawę.

Pozwólcie Clairo oczarować was jej najnowszym utworem, wyróżnionym przez nas na 91.6 FM. Sexy to Someone otrzymuje status mocograja!

Charm, najnowszy album Clairo zostanie wydany już 12 lipca.

Mikołaj Domalewski

Deluzja – Ślepa Twórczość

Słyszysz te kosmiczne dźwięki? To bajkowa melodia, niemalże nie z tej ziemi. Współczesna baśń, której wtóruje elektroniczna aura i rytmiczne uderzanie w perkusję. To kojący głos zapraszający do zatracenia się melodii-bajce. To Deluzja. Nie daj się ponieść złudzeniu…

A może właśnie oddaj się mu zupełnie? Niech Twoje zmysły w całości utuli Ślepa Twórczość. Nie ma żadnej potrzeby, by opierać się Deluzji.

Deluzja to białostocki duet, który zadebiutował w 2023 roku. To świeże brzmienie na polskiej scenie muzycznej, które z każdym kolejnym singlem serwuje solidną dawkę wrażliwości i głębi. Lokalnie szybko zdobyli uwagę, a teraz pora, aby wraz z singlem Ślepa Twórczość podbili Akademickie Radio LUZ. W dodatku są już na dobrej drodze, by to zrobić, mimo że na ich koncie (jeszcze!) nie ma ani jednego albumu! Ich najnowsze wydanie śmiało zostało wyróżnione jako jeden z pięciu mocograjów tego tygodnia.

To co, przekonasz się do tej bajki z iście romantycznej scenerii?

Paulina Madej

Biały Falochron – Dobra przygoda, która musi się skończyć

Dobra przygoda, która musi się skończyć – czy aby na pewno?

Tytuł ten nosi zarówno drugi album Białego Falochronu, wydany na koniec roku, jak i utwór, który w tym tygodniu zagościł w mocograjach Akademickiego Radia LUZ. To znak, że ich muzyczna eskapada dopiero nabiera wiatru w żagle.

Dobra przygoda, która musi się skończyć to opowieść o ulotnych chwilach, które zmieniają się w przeszłość – jak zapach z dawno minionego dnia czy dźwięk awionetek na niebie. W tym świecie, gdzie wszystko zmienia się tak szybko” zespół zatrzymuje nas w jednym momencie – między tęsknotą za tym, co było, a niepewnością tego, co nadejdzie.

W utworze czuć melancholię, lecz i wolność, bo choć znikam gdzieś, gdzie nikt nie dogoni mnie” to każdy koniec jest jedynie preludium do nowego początku. Bo jedna przygoda może się kończyć, ale w jej ślad za każdym razem wkracza kolejna – równie nieoczekiwana, pełna emocji i przestrzeni, by móc na nowo odkrywać.

Łucja Krzywoń