Archiwum

Little Simz – Far Away

Niezapowiadane dropy są zawsze mile widziane. Zwłaszcza od artystów, którzy udowadniają, że są powiewem świeżego powietrza z każdym kolejnym wydawnictwem. Little Simz nie daje nam jednak chwili na oddech w najnowszej odsłonie w serii eksperymentalnych EP-ek Age 101: Drop zatytułowanej Drop 7.

Znana głównie z neo-soulowych inspiracji Simz urozmaica swoje brzmienie produkcją twórcy muzyki elektronicznej Jakwoba (znanego m.in. ze współpracy z Nią Archives). W przepełnionych szybkimi breakami i trapowym EDM-em utworach Simz czerpie z brazylijskiego funku mandelão czy pełnoprawnego brytyjskiego grime’u, nie bojąc się rapować także po portugalsku z flow, które sprawia, że wierzysz, gdy krzyczy International Simbi!

Far Away to idealna kulminacja projektu — rytmiczna, jazzowa fuzja brytyjskiej sceny z hipnotyzującym głosem artystki. Kto by pomyślał, że robienie drillowych bitów z pianinem i trąbką może brzmieć tak dobrze? Pełna EP-ka dostępna na streamingu, a w tym tygodniu Simbi także w naszej rotacji.

Mikołaj Domalewski


Noże ft. Ofelia – Im wyżej jesteś, tym Ciebie mniej

Noże ft. Ofelia - Im jesteś wyżej, tym Ciebie mniej

Na rodzimym podwórku muzyki alternatywnej mamy cały arsenał broni białej. Precyzyjnie niczym Skalpel, rozdzierająco jak Siekiera, na scenę wracają Noże. Najnowszy singiel zespołu z gościnnym udziałem Ofelii zapowiada długo wyczekiwany drugi album składu.

Jeśli w 2019 nie trafiliście na album Gniew, lub w 2022 nie trafiliście na singiel Heliocentryzm. Jeżeli w zeszłym roku nie złapaliście ich na trójmiejskiej edycji Męskiego Grania, lub na płycie Jerzyka Krzyżyka. Dziś najwyższa pora nadrobić tę niewiedzę zaczynając od najnowszego singla. Noże ponownie pokazują, jak idealnie nabudować emocje i zagrać skrajnie przejmujący refren piosenki. Ofelia i Karol Kruczek płynnie prowadzą nas przez swoją opowieść, splatając jej narrację. Co daje nam kolejne podejście zespołu do współpracy z innymi artystami i artystkami? Niesamowitą balladę osadzoną w górniczych realiach, dorosłych, dalej rozdrapujących swoje młodzieńcze rany. Rozpłyńcie się w tej opowieści i poznajcie Noże!

Dawid Sas

Reni Jusis – Kiedyś cię znajdę (dadan karambolo bootleg)

reni jusis dadan karambolo

Wprawdzie noc sylwestrowa już za nami, ale redakcja muzyczna Radia LUZ dalej celebruje. Nie możemy doczekać się tego, co przyniesie przyszłość (m. in. przyszły tydzień wyróżnień muzycznych 2023) i z łezką w oku wspominamy miniony rok. Z kolei w nowy, 2024, wchodzimy prawdziwym bangerem, przez którego filtry równie ciepło spoglądamy w przeszłość. Kogo bowiem nie zaleje morze nostalgii, słysząc pierwsze dźwięki kultowego Kiedyś cię znajdę Reni Jusis?

Bohaterem jednego z pierwszych noworocznych mocograjów zostaje dadan karambolo, który podjął się odświeżenia legendarnego przeboju, świętującego niedawno dwudziestolecie. Niczym wielki mistrz ceremonii operuje szalejącymi breakami i hipnotyzującymi basami z nadzwyczajną finezją. W końcu to nie pierwszy raz, kiedy dadan bierze na warsztat kultowy kawałek sprzed lat, odważnie nadając mu swoją wizję. Zastanawia mnie, jaki kolejny utwór zyska rework od współtwórcy kolektywu SPLOT? Jedno jest pewne – utwór ten przeżyje istny renesans, a rework skradnie niejeden parkiet.

Antek Winiarski

PinkPantheress – The aisle

pinkpantheress heaven knows

W najnowszym wydawnictwie PinkPantheress zanurzyłem się bez większych oczekiwań. Oczywiście nie żebym jakieś miał, aczkolwiek z zapowiedzi samej artystki wynikło, że szykuje coś specjalnego. Mając w głowie doskonale wyprodukowane boy’s a liar, moją uwagę szczególnie przykuła deklarowana chęć odkrycia nowych gatunków muzycznych. Efekt? Heaven Knows, jej debiutancki krążek, ukazuje świetnie zachowany balans między nieprzewidywalnością, a ww. przekrojem gatunkowym. Słuchając albumu, miałem wrażenie, jakby w jednym kawałku zawarto brzmienia z kilku innych światów. Bez cienia wątpliwości można więc mówić, że PinkPantheress sama w sobie jest gatunkiem muzycznym. Czy tę osobliwą mieszankę brzmień idzie rozszyfrować? Próby można podejmować, owszem. O wiele przyjemniej oddać się jednak artystce w całości, na przykład wysłuchując The aisle w roli mocograja tygodnia w Radiu LUZ.

Antek Winiarski

Pejzaż – Serce

pejzaż list ii

Odległa planeta. Futurystyczny hotel położony nad słoneczną plażą. Przyjemnie leniwy, kosmicznie odprężający dub, któremu nie sposób się jakkolwiek oprzeć. Czy to właśnie on wyznacza rytm bicia naszych Serc? Choć te na wczasach nierzadko potrafią bić jak oszalałe. Czasem wrażeń jest tyle, że jeden List nie wystarcza – trzeba napisać kolejny. Malujący się przed gośćmi resortu Pejzaż, niby nie z tego świata, a zarazem dziwnie znajomy, to rzeczywistość, z której czerpać należy garściami. Szczególnie gdy Pejzaż – jak to pejzaż – skraść potrafi niejedno Serce.

Antek Winiarski

Danny Brown ft. Kassa Overall – Jenn’s Terrific Vacation

danny brown quaranta

Pamiętam czasy, gdy moja relacja z hip-hopem była co najmniej skomplikowana. Dlaczego? Sam nadal nie wiem. Jak się okazało, była to jedynie kwestia czasu, a właściwie znalezienia odpowiedniego krążka. Okazał się nim być wydany przed dwoma laty Sometimes I Might Be Introvert od Little Simz. Mój apetyt na tego rodzaju brzmienia rósł w miarę ich odkrywania, choć nie łatwo było go zaspokoić. Udało się to dopiero twórczości Danny’ego Browna, który, tak się składa, w miniony piątek wydał nowy album i naturalnym biegiem rzeczy został bohaterem mocograja tygodnia na antenie Radia LUZ.

Podoba mi się pewna rozbieżność w jego tytule. Niby Vacation, ale wcale nie wygląda, jakby Danny w tym roku odpoczywał. Wręcz przeciwnie – obecny rok wydaje się być niezwykle produktywny. Wiosną otrzymaliśmy nagrane wspólnie z JPEGMAFIA, maniakalne Scaring The Hoes, a teraz jeszcze solowy album.

Co ciekawe, słychać między nimi spory kontrast. Śpiewany w większości na niższych rejestrach Quaranta to album niezwykle subtelny oraz najbardziej osobisty w twórczości Danny’ego. Artysta opowiada o swoich bolesnych doświadczeniach zebranych podczas czwartej dekady życia (z języka włoskiego tytuł oznacza czterdzieści). Nie dziwi zatem wrażliwy charakter krążka. Rozmawianie o uczuciach zawsze było istotne. W końcu po każdej burzy wychodzi słońce, a to właśnie w jego kierunku Danny Brown zdaje się obecnie zmierzać.

Antek Winiarski

The Smile – Wall of Eyes

the smile wall of eyes

Śmiech to zdrowie, a jak uśmiechać się, to ile tylko wlezie. The Smile, formacja Thoma Yorke’a, Jonny’ego Greenwooda i Toma Skinnera z pewnością wywołała sporo uśmiechów na twarzach fanów Radiohead. Wszystko za sprawą debiutanckiego A Light For Attracting Attention, którego tytuł nie mógł być bardziej adekwatny – istotnie poświęciłem mu wiele uwagi w zeszłym roku.

Mniej więcej w okresie premiery krążka zespół zaczął grać utwory, które się na nim nie pojawiły. Z każdym koncertem coraz więcej i więcej, aż liczba ta stała się podejrzanie wysoka. Może w sam raz na kolejne wydawnictwo? Cóż, wszelkie przypuszczenia okazują się prawdziwe – trio wyda swój drugi album już na początku przyszłego roku. W międzyczasie dzieli się z nami tytułowym singlem. Posłuchajcie Wall of Eyes.

Antek Winiarski

Ana Frango Elétrico – Dela

ana frango electrico dela

Rio De Janeiro. Słoneczne, nieustannie bijące serce Brazylii, znane z hucznych celebracji w postaci karnawałów. Jakby nie patrzeć, istnieje ku temu wiele powodów. Od samego życia, przez odkrywanie siebie, po wyznaczanie nowych początków. I tutaj wchodzą Ana Frango Elétrico z nowym krążkiem Me Chama De Gato Que Eu Sou Sua. Powstały w rodzinnym mieście artystów, malowniczo spina w klamrę rzekome powody do świętowania. To właśnie queerowa miłość i nowo przyjęta niebinarna tożsamość wyznaczają kurs naszej krótkiej (półgodzinnej), choć jakże intensywnej celebracji.

Dodatkowy kompas stanowi szeroki przekrój gatunkowy. Artyści oddają hołd brzmieniom funku i disco z przełomu lat 70/80, jednocześnie zostawiając nieco przestrzeni wolniejszym kawałkom. To album dla tych, którzy lubią mozolnie budzić się w promieniach porannego słońca i tych, którzy o nocy mówią ulubiona pora dnia. Gorąco zachęcamy więc do słuchania Dela, jednej ze składowych Me Chama De Gato Que Eu Sou Sua oraz naszego mocograja na 91.6 FM. Czy to w formie budzika, czy jako rozgrzewka przed roztańczonym wieczorem – wybór pozostawiamy Wam.

Antek Winiarski

Klawo – Pizza

Okładka singla "Pizza" zespołu Klawo

Klawo to trójmiejska formacja, która reprezentuje nową jazzową falę. Od dłuższego czasu rozprzestrzenia się ona zarówno po Polsce jak i za granicą naszego kraju. Najnowszy singiel zespołu pt. Pizza to smakowity kąsek dla wszystkich koneserów dobrze wypieczonych placków i soczysty groomy brzmień.

Klawo ma nie lada dryg do zaskakujących przedsięwzięć. Od niespodziewanego wydania albumu Live!, przez ogłoszenia występu na przyszłorocznym festiwalu ESNS w Holandii, aż po udział w składance Generacja Jazz. (Poza Klawo usłyszymy też m.in. Immortal Onion, czy USO9001.) A to napewno nie koniec nowości i niespodzianek, które zespół może mieć w zanadrzu! Tym razem uderzają lekkim, płynnym, niezwykle bajkowym utworem. Pizza jest jednocześnie trzecim singlem zapowiadającym składankę warszawskiej wytwórni U Know Me Records.

Jeśli sam status zespołu na lokalnej scenie jazzowej, ich międzynarodowe osiągnięcia, czy niepowtarzalne stilo, które rozbujało setki głów na niejednym festiwalu, was nie przekonuje. Może zachęci was wizualna strona premiery. Wydawnictwo wzbogacone zostało o fenomenalny klip, pełen słońca, uczucia i lekkiego humoru, zakończony słodko-gorzkim twistem. Za to małe arcydzieło odpowiadają Stefano Altoparlante, Kosmek, Totek, oraz Lidia Kozakiewicz (która stworzyła prawdopodobnie największy nóż do pizzy, a napewno w obrębie Trójmiasta)

Przekonajcie się sami, co takiego zgotowało dla was Klawo!

Dawid Sas

 

Eartheater – Pure Smile Snake Venom

Hipnotyzujący od pierwszych sekund wokal. Porywcze uderzenia inspirowane techno, art-popem i nostalgiczną elektroniką lat 2000. Swoim najnowszym singlem Earthater odważnie rozpoczyna nową erę, zapowiadając nie jeden, a aż dwa (!) albumy. Pierwszy, Powders, ukaże się już w przyszłym miesiącu. Aftermath, określany jako tzw. siostrzany album dla poprzednika, ujrzy światło dzienne w przyszłym roku. Kryjąca się pod swoim szyldem Alexandra Drewchin zdaje się przechodzić niezwykle intensywny okres, a to i tak jeszcze nie wszystko.

Tej jesieni artystka wybierze się w trasę koncertową promującą nowy materiał, zahaczając m.in. o warszawski klub Hybrydy. Tutaj warto zaznaczyć w kalendarzach datę 15 listopada. To właśnie wtedy Polscy fani będą mieli okazję ujrzeć Eartheater i doświadczyć unoszącej energii Pure Smile Snake Venom i, miejmy nadzieję, reszty nowych utworów. Biorąc pod uwagę euforię towarzyszącą singlowi, jest to wydarzenie, którego zdecydowanie nie można przegapić.

Antek Winiarski