Archiwum

dj galen – born a star

Born a star jest jednym z singli zapowiadających album dj-a galena the Death of Music. Nadchodzące wydanie określane jest konkretnymi przymiotnikami: duchowe i “taneczne”. Przy tym drugim cudzysłów znalazł się nieprzypadkowo. Dj-ka uznała, że do swojego krążka włoży wszystko, co uwielbia w muzyce klubowej z lat 90., 00. oraz ze współczesnych brzmień, ładując w to maksimum grozy i dziwności. Wszystko po to, aby wyciągnąć jak najwięcej emocji i energii. 

Kawałki powstawały podczas występów na żywo i każdy z nich, zanim otrzymał ostateczną formę, był improwizowany. Tym samym dj galen uchwyciła w nich obraz surowości oraz sceniczne doznania. Jednocześnie album powstawał w celu przepracowania straty – osobistej i tej, dotyczącej całego świata. Stąd autorka mówi, że the Death of Music jest łożem z gwoździ, teatrem okrucieństwa oraz imprezą pogrzebową. Tutaj ekstaza dotrzymuje towarzystwa cierpieniu.

Paulina Madej

STATE OFF ft. DJ Lag, Styn & SKMATOBELA MSHAYWASO – Paraffin

Jak brzmi współczesna Afryka, a dokładniej jej elektroniczna scena? Odpowiedzią na to pytanie jest nowa płyta producenta STATE OFF mieszkającego w Amsterdamie, ale urodzonego w Zimbabwe. Jego korzenie nie są tutaj przypadkowe, ponieważ rozrastają się po całym nowym krążku, przebijając się również przez jeden z naszych Mocograjów – Paraffin.

Ten taneczny a zarazem mroczny i surowy utwór to kwintesencja gatunku gqom, będącego ciężką odmianą house’u z RPA. Jeśli naprawdę chcecie go poczuć, radzę posłuchać całej płyty Hard Currency oraz urodzonego w Durbanie prekursora gqomu, DJ Laga, który wzbogaca swoim basem tytułowy utwór.

 

Jadwiga Lazar

 

Hard Currency by State OFFF, DJ Lag, Styn, SKMATOBELA MSHAYWASO

 

Bassvictim – Wolves Howling

W tym roku Bassvictim wydali już jeden album, jednak po 10 miesiącach wracają z kolejnym – Forever. Płyta powstała w zaledwie dwa tygodnie, pod wpływem inspiracji wszystkim i niczym, jak twierdzi sam duet. Niemniej nie należy odczytywać tego, jakoby Forever brzmiało nijako albo jak coś, co zostało stworzone na kolanie. To solidny kawał nostalgicznej muzy, która z łatwością wkradłaby się do soundtracku serialu Skins, gdyby tylko Bassvictim napisali ją ponad dekadę temu. 

Wolves Howling, jako spójna część Forever, to kawałek nieco cięższy i zdecydowanie ciemniejszy. Mocno uwikłany w EDM, a nawet czerpiący z industrialu. Zdecydowanie wpasowujący się w popularną estetykę lat 2010. 

Paulina Madej

Fcukers – I Like It Like That

Po zeszłorocznym sukcesie Ep-ki Baggy$$ Fcukers idą jak burza, wydając hit za hitem. Ostatnio zaprezentowali światu I Like It Like That i to właśnie tym singlem wpisują się na listę Mocograjów Radia LUZ. To kolejny mocny bit, który świetnie odnajdzie się i na parkiecie, i w słuchawkach.

I Like It Like That sprawia wrażenie udanej mieszanki między housem a dubem, jednocześnie  romansującej z dancehallem. Porywa do tańca i stabilizuje pozycję Fcukers na scenie muzycznej. Jest dowodem na to, że zespół potrafi stworzyć solidne brzmienie, które w dodatku będzie wpadającą w ucho melodią. 

Paulina Madej

Molly Nilsson – Die Cry Lie

Molly Nilsson i powrót jej czarno-białego świata. Tak w bardzo okrojonym skrócie można opisać jej najnowsze wydanie – album Amateur. Jednak jeśli przyjmiemy zaproszenie od Szwedki i zajrzymy w całość płyty, zanurzymy się w językowe rozważania: Jak to się stało, że amateur, wywodzące się od łacińskiego kochać, zaczęło w potocznym języku oznaczać osobę nieprofesjonalną? 

Artystka protestuje przeciwko wymaganiom stawianym przez życie. Buntuje się wobec bycia najlepszym i stawaniu się ekspertem. Konstruuje przy tym kolejne, równie ważne pytanie: Gdzie w tym radość? Amateur to album, który prowokuje do zastanowienia się nad sobą i swoimi ambicjami. Czy są one ważne? Czy nie lepiej będzie, gdy odrzucimy ideę mistrzostwa i zrobimy to, co nas cieszy. Tak po prostu, po amatorsku.

Paulina Madej

Amateur by Molly Nilsson

Blawan – Style Teef

10 października ukazał się SickElixir – najnowszy album Blawana, uznawany za jego najbardziej osobiste i emocjonalne dzieło. To płyta zbudowana na trudnych doświadczeniach artysty, w której surowe, industrialne brzmienia stają się formą autoterapii.

Style Teef pokazuje Blawana w wyjątkowo odważnej odsłonie. Na początku rytm jest prosty i uporządkowany, ale bardzo szybko wymyka się schematom, stając się mocno chaotyczny. To utwór, w którym producent eksperymentuje z rytmem inspirowanym footworkiem, ale przefiltrowanym przez jego własny charakterystyczny, ciężki sound design.

Jak mówi sam Blawan:

Tworzenie muzyki to dla mnie coś znacznie więcej niż tylko bity i dźwięki. To mój główny sposób komunikacji – sposób, w jaki próbuję zrozumieć siebie i rzeczywistość, w której żyję. SickElixir to dla mnie prawdziwy debiut – głęboko osobisty, odzwierciedlający mój głos, moje życie i zmagania. Mam nadzieję, że słuchając tego albumu, poznacie choć trochę, kim naprawdę jestem.

Marcelina Machacz

Louis Lupin – Lululu

Kim jest Louis Lupin? Nie wiemy! Za to Lululu jest jednym z utworów, znajdujących się w nowej kompilacji A Rhythm Protects One wydanej przez Dekmantel Records. Inicjatorem i selektorem wydawnictwa jest londyński producent, DJ i artysta Joseph Seaton, w tym tygodniu – artysta tygodnia Radia LUZ.

Joseph Seaton ma dwa pseudonimy: Call Super oraz Ondo Fudd. Przynajmniej o tych dwóch wiemy na pewno… Poza trzema utworami jego autorstwa, na nowej kompilacji A Rhythm Protects One znalazło się – jak czytamy w informacji prasowejimponujące grono wschodzących artystów, podzielających jego wizję twórczą. Ok Call Super, przyznaj się, że jest was więcej (!).

Nie brakuje tu niespodzianek. Płyta wykracza daleko poza ściśle określone style klubowe, a poszczególne utwory mają swoje unikalne cechy, które zajmują miejsce w całości miksu. Lululu to jeden z takich momentów, gdzie miks przesuwa się z abstrakcyjnych brzmień w kierunku chwytliwego refrenu oraz wyrazistych dźwięków perkusji.

Żaneta Wańczyk

Klawo ft. Miły ATZ & Odme – Jednorymowy Joint

Chociaż aura za oknem już nie rozpieszcza, Klawo, ATZ i Odme ugotowali ostatni letniaczek tego roku.

To prawdziwa muzyczna podróż. Zaczyna się od klimatów bossa novy i jazzu, by płynnie przejść w bassline i 2step. Do tego laidbackowa nawijka ATZ’a, z tekstem opartym na jednym rymie. Jest to rozwiązanie idealne – rap Miłego buja, wprowadza w trans, z którego nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby się wyrwać. Wyprawę wieńczą skrecze Odme, które dodają nagraniu niepowtarzalnego klimatu. Szkoda tylko, że w tym roku nie będzie już zbyt wielu okazji, by posłuchać utworu nad jeziorem, w słońcu.

Jan Wątroba

Mall Grab – New York

Australijski DJ, Mall Grab, wraca po przerwie z utworem New York. Singiel stanowi pierwsze solowe wydanie, które zaprezentował swojej publice w tym roku. Jest się z czego cieszyć, bo wygląda na to, że kawałek wkrótce stanie się częścią czegoś większego. 

Duże miasta są inspirujące i w ten sam sposób Mall Grab przedstawił New York. Utwór z każdą mijającą sekundą nabiera rozmachu, aby w końcu uderzyć oszałamiającym syntezatorem. Pobudza emocje i powoduje silne uczucie nostalgii, współgrając przy tym z teledyskiem przedstawiającym Manhattan. New York działa na wszystkie zmysły, balansując między współczesnością a wspomnieniem lat dwutysięcznych. 

Paulina Madej

Kimmy gone – STAGE A COUP AND HIGH

Nie samym k-popem muzyczna Korea stoi! Kimmy gone do tej pory była znana publice pod pseudonimem GONEISBACK i zajmowała się produkowaniem muzyki. Teraz wciąż to robi, jednak dodatkowo podjęła się rapowania, wprowadzając przy tym powiew zachodu na koreańskie podwórka. W 2025 roku wydała EP-kę oraz pełny album – SPAZ. Dokonała tego na przełomie dwóch miesięcy (!!!). 

STAGE A COUP AND HIGH pochodzi z płyty SPAZ. Kawałek perfekcyjnie oddaje brzmienie obecnego k-popu: jest szybki, energiczny i chwytliwy. Łączy pop, rap oraz wpływy elektroniki, stając się utworem z potencjałem na viral. Nie ma się co dziwić – Kim Go-eun (Kimmy gone) bacznie śledzi trendy, a ich zwieńczeniem jest SPAZ. Słychać na nim inspiracje zespołem BLACKPINK czy nawet Charli xcx. Album obfituje w najróżniejsze gatunki, których nie sposób policzyć. A żeby tego było mało – SPAZ to także mnóstwo współprac z topowymi koreańskimi raperami: Kid Milli czy PENOMECO to tylko dwa pseudonimy podnoszące rangę tego wydania.

Młoda artystka zadebiutowała trzy lata temu, mając wówczas zaledwie siedemnaście lat. Jej hip-hopowa kariera rozwija się płynnie, zwłaszcza w rodzinnym kraju. Dajmy jej też sporo otuchy i wsparcia, aby zawojowała największe sceny na świecie, bo to, jak biegle porusza się po różnorodnych gatunkach muzycznych zasługuje na docenienie.

Paulina Madej