Archiwum

Mietze Conte – allee

Mietze Conte lubi serwować krótkie, lecz konkretne wydawnictwa i to samo można powiedzieć o najnowszym – wufwufwuf, z którego pochodzi jeden z naszych Mocograjów, allee. Oprawa graficzna krążka, również jak zwykle, wydaje się niezwykle słodka i fantastycznie nawiązuje do nazwy materiału, ponieważ na okładce znajdują się trzy pieski. Brzmienia zawierająca się na tej płycie to połączenie kilku gatunków: hyperpopu, eksperymentalnej elektroniki i klubowej muzyki tanecznej. Więc właściwie można powiedzieć, że u Mietze Conte wszystko jest po staremu: szybkie tempo, krótkie kawałki i urocze zwierzaki. 

Paulina Madej

1tbsp ft. Soltera – Soulseek

Australijski DJ 1tbsp łączy siły z Solterą, kolumbijsko-amerykańską artystką, i prezentuje światu singiel Soulseek. Tym samym ogłasza, że już niedługo doczekamy się także całej płyty! Artysta zdradził, że nadchodzące wydanie będzie wielogatunkowe, a jedną z głównych ról odegrają na nim wokale. Nowy album ma także odzwierciedlać to, co Maxwell Byrne stosuje podczas swoich setów – szerokie i nieprzewidywalne spektrum brzmień. 

Doskonale to słychać w Mocograju: indie dance, techno, garage i punk tworzą tu mieszankę nie do zatrzymania. Jednocześnie dobrze przedstawiają zamysł utworu, w którym z łatwością można wytyczyć dwie części – pierwszą intymną i sensualną oraz drugą – inspirowaną undergroundowymi rave’ami.

Kawałek ma bogatą historię: powstawał między Meksykiem, USA a Australią. Swój pierwszy kształt nabierał w samolocie, później był szlifowany w garażowym studiu, a finalną wersję uzyskał w Sydney. Został stworzony tak, jak 1tbsp lubi najbardziej – w miastach pełnych nowych dźwięków oraz w otoczeniu inspirujących ludzi. Od początku doceniał kreatywność Soltery, więc ich współpraca przebiegła szybko i sprawnie. Sam Byrne po wspólnych sesjach stwierdził, że chciałby wydłużyć dobę, aby zrealizować wszystkie dobre pomysły, na które wpadli.

Paulina Madej

Simo Cell & Abdullah Miniawy – Living Emojis

A playful prophecy about the triggers of a new global revolution

Tak Abdullah Miniawy, egipski poeta i kompozytor, opisuje nadchodzący album Dying Is The Internet, w którym ponownie łączy siły z Simo Cellem, francuskim producentem.

Zarówno Cell, jak i Miniawy już wielokrotnie udowodnili, że są nieustraszeni w swojej pomysłowości. Siła ich partnerstwa tkwi w ich zdolności do tworzenia przestrzeni dla siebie nawzajem, pozwalając jednocześnie na wyraźne brzmienie ich charakterystycznych wyrazów dźwiękowych.

Działając na przekór algorytmom i skracającej się uwadze odbiorców, postanowili stworzyć album, który wymaga czasu, aby wyrazić swoje idee. Zamiast jednostajnej rozpaczy nad współczesnym złem, Cell i Miniawy oferują filozoficzne rozważania. Przypomnienie, że to, czego doświadczamy, wszystko to, co wydaje się przytłaczające i przygnębiające — jest też chwilowe. I choć internet staje się cyfrowym ekosystemem, w którym coraz trudniej o przetrwanie, choć internet stracił swoją duszę — my, ludzie, nie musimy.

Living Emojis ma w sobie pewną natychmiastowość i fizyczność, ale jednocześnie pozostaje wielowarstwowy i nieoczywisty. Basowe rytmy, przypominające momentami bicie serca. Naturalistyczna ekspresja głosu Miniawego. Nieustające klaskanie. Stłumiona i zniekształcona trąbka. Prześwitujące delikatne melodie… Kolejne zawiłości ujawniają się przed słuchaczem z każdym odsłuchem. Dobrze, że jako Mocograj zostanie z nami przez cały tydzień. Choć ze mną na pewno dużo dłużej.

Zuzanna Kopij


dj galen – born a star

Born a star jest jednym z singli zapowiadających album dj-a galena the Death of Music. Nadchodzące wydanie określane jest konkretnymi przymiotnikami: duchowe i “taneczne”. Przy tym drugim cudzysłów znalazł się nieprzypadkowo. Dj-ka uznała, że do swojego krążka włoży wszystko, co uwielbia w muzyce klubowej z lat 90., 00. oraz ze współczesnych brzmień, ładując w to maksimum grozy i dziwności. Wszystko po to, aby wyciągnąć jak najwięcej emocji i energii. 

Kawałki powstawały podczas występów na żywo i każdy z nich, zanim otrzymał ostateczną formę, był improwizowany. Tym samym dj galen uchwyciła w nich obraz surowości oraz sceniczne doznania. Jednocześnie album powstawał w celu przepracowania straty – osobistej i tej, dotyczącej całego świata. Stąd autorka mówi, że the Death of Music jest łożem z gwoździ, teatrem okrucieństwa oraz imprezą pogrzebową. Tutaj ekstaza dotrzymuje towarzystwa cierpieniu.

Paulina Madej

Blawan – Style Teef

10 października ukazał się SickElixir – najnowszy album Blawana, uznawany za jego najbardziej osobiste i emocjonalne dzieło. To płyta zbudowana na trudnych doświadczeniach artysty, w której surowe, industrialne brzmienia stają się formą autoterapii.

Style Teef pokazuje Blawana w wyjątkowo odważnej odsłonie. Na początku rytm jest prosty i uporządkowany, ale bardzo szybko wymyka się schematom, stając się mocno chaotyczny. To utwór, w którym producent eksperymentuje z rytmem inspirowanym footworkiem, ale przefiltrowanym przez jego własny charakterystyczny, ciężki sound design.

Jak mówi sam Blawan:

Tworzenie muzyki to dla mnie coś znacznie więcej niż tylko bity i dźwięki. To mój główny sposób komunikacji – sposób, w jaki próbuję zrozumieć siebie i rzeczywistość, w której żyję. SickElixir to dla mnie prawdziwy debiut – głęboko osobisty, odzwierciedlający mój głos, moje życie i zmagania. Mam nadzieję, że słuchając tego albumu, poznacie choć trochę, kim naprawdę jestem.

Marcelina Machacz

Mall Grab – New York

Australijski DJ, Mall Grab, wraca po przerwie z utworem New York. Singiel stanowi pierwsze solowe wydanie, które zaprezentował swojej publice w tym roku. Jest się z czego cieszyć, bo wygląda na to, że kawałek wkrótce stanie się częścią czegoś większego. 

Duże miasta są inspirujące i w ten sam sposób Mall Grab przedstawił New York. Utwór z każdą mijającą sekundą nabiera rozmachu, aby w końcu uderzyć oszałamiającym syntezatorem. Pobudza emocje i powoduje silne uczucie nostalgii, współgrając przy tym z teledyskiem przedstawiającym Manhattan. New York działa na wszystkie zmysły, balansując między współczesnością a wspomnieniem lat dwutysięcznych. 

Paulina Madej

Frost Children – Bound2U

frost children sister

Renesans takich gatunków, takch jak dubstep czy EDM trwa w najlepsze. Jakiś czas temu mieliśmy przyjemność wyróżnić Skrillexa jako jeden z naszych Mocograjów. Dzisiaj robimy to z Frost Children.

Nowojorski duet, złożony z rodzeństwa Angel i Lulu, powraca z ultra głośnym, trzecim albumem SISTER. Twórcy określają go jako płyta, którą zawsze chcieli nagrać i muzykę, której sami chcieliby słuchać. Nic dziwnego – SISTER to doskonale przemyślany, dojrzały i różnorodny materiał, nierzadko wykraczający poza swoje macierzyste rejony. A jak doskonale sprawdza się na koncertach! Miałem okazję widzieć występ tego duetu podczas ostatniej edycji OFF Festivalu w Katowicach i był to jeden z absolutnych highlightów całego weekendu.

Pośród takich bangerów, jak singlowe Falling czy adekwatne do swojego tytułu ELECTRIC, znalazło się także nieco zaskakujące Bound2U. Zaskakujące z uwagi na spokojną, organiczną perkusję, zestawioną z dropem wypełnionym ostrymi jak brzytwa syntezatorami. Cicha woda brzegi rwie? W przypadku Frost Children trudno mówić o jakiejkolwiek ciszy. Oni po prostu rwą te brzegi. Najgłośniej, jak tylko się da.

Jeśli kogoś ominął sierpniowy gig, już w grudniu będzie miał możliwość to nadrobić. Zespół odwiedzi warszawską Hydrozagadkę w ramach trasy promującej nowy krążek. Są takie koncerty, które chciałoby się przeżyć drugi raz – Frost Children bez dwóch zdań do takich należą.

Antek Winiarski

SISTER by Frost Children

Funk Tribu – Hold On

Funk Tribu to pseudonim szeroko znany na tanecznych podwórkach. Kolumbijski DJ opublikował długo wyczekiwany singiel Hold On, czym rozgrzał globalne parkiety do czerwoności i dopisał się do listy Mocograjów Radia LUZ. Zrobił to w swoim stylu, mieszając najróżniejsze podgatunki muzyki dance. 

Funk Tribu, choć oryginalnie pochodzi z Bogoty, obecnie rezyduje w Berlinie, co znacząco oddziałuje na jego twórczość. W końcu żadne dzieło nie powstaje w próżni! To właśnie w niemieckiej stolicy znalazł swoją niszę w elektronicznych brzmieniach lat 90. i 00. Hold On również reprezentuje te rytmy: trance, eurodance i hard techno. Kawałek obfituje w zwiewne melodie, do których Tribu zdążył nas przyzwyczaić Funk, a także charakteryzuje się przyciągającym uwagę wokalem. Jednocześnie Kolumbijczyk zabiera nas w futurystyczną podróż, podkręcając BPMy do maksimum.

 Paulina Madej

VTSS – Can’t Catch Me

Na myśl o VTSS od razu do głowy przychodzi nie tyle, co brak zasad, ale przełamywanie ich i tworzenie czegoś zupełnie nowego i zjawiskowego. Dzięki temu artystka cieszy się popularnością w rodzimej Polsce oraz poza jej granicami. Zawsze dowozi eksplodującą energię, bezkompromisowość i najlepsze klubowe brzmienia.  Can’t Catch Me idealnie wpisuje się w tę definicję. To kawałek mocno mechaniczny, rodem z fabryki, przy czym porywający myśli na parkiet. Stylistycznie łączy takie gatunki jak electroclash, EBM i industrial techno. Jest surowy i pulsujący. Od pierwszych sekund uderza z niepowtarzalną i typową dla VTSS mocą. 

Can’t Catch Me to także głos w ważnej sprawie. Utwór został stworzony po to, aby szerzyć świadomość na temat panowania nad własną tożsamością w Internecie, a także, by przestrzec przed niepokojącą popularnością cyfrowych sobowtórów. 

Paulina Madej

Four Tet – Into Dust (Still Falling)

four tet into dust

Czy absolutnym klasykom można nadać drugie życie? Czasem trudno wyobrazić sobie nowe wersje utworów, które są z nami od lat. To jednak doskonały sposób, by dostrzec w danym wałku coś, czego wcześniej nie byliśmy w stanie zobaczyć. Udowodnił nam to w ostatnim czasie Four Tet.

Nowy rework producenta z UK wykorzystuje fragment Into Dust, autorstwa legendarnych Mazzy Star. W efekcie otrzymujemy mieszankę z pozoru przeciwnych sobie światów. No właśnie, z pozoru! Tak naprawdę każdy element jest tutaj kluczowy – od rozmarzonych, akustycznych gitar, przez stonowaną, kojącą elektronikę, po głębokie, house’owe uderzenia. Jeśli usłyszycie dzisiaj coś bardziej wyciszającego, niż ten mocograj, zapewne będzie to szum drzew w trakcie spaceru, w pobliskim lesie. Jednak, jeżeli ktoś chciałby takich doświadczeń w obrębie domowego zacisza, podobnie kojące właściwości posiada Into Dust (Still Falling).

Antek Winiarski