Archiwum

godysław – Nie oglądam się za siebie

godysław - Nie oglądam się - okładka

Nie oglądam się za siebie, czyli najnowszy singiel godysława, zapowiada jego debiutancki projekt Reszty się dowiesz EP. To jest rok Wojtka na rapie, a nowy singiel to tylko kolejny tego dowód.

Najnowsza premiera to leniwy, samplowany numer z lekko nostalgicznym klimatem. Wojtek nie poddaje się tej nostalgii i zgodnie z tytułową zapowiedzią  nie ogląda się za siebie, tylko stawia kolejne kroki, życiowo i rapowo. W refrenie pada prosty i dosadny dwu wers:

Nie oglądam się za siebie, chyba że mam swoich ludzi tam / Jak mam być czegoś pewien, jak nie jestem pewien siebie sam

Niesie on w sobie zarówno klasyczne hiphopowe motywy, jak i typowy dla Wojtka, pełen niepewności bagaż emocjonalny. Mimo okazjonalnego zwątpienia sam numer podnosi na duchu i, poza dobrym słowem dla kolegów z ławki, niesie też propokojowy przekaz.

Wojtek dał się już poznać pod wieloma twarzami. Najpierw jako wokalista indie rockowego zespołu Syndrom Paryski, niedawno jako reprezentant hardcorowego składu Acid Drop, a jeszcze wcześniej solowo, w bardziej elektronicznym (i anglojęzycznym) wydaniu, jako goddie. Jako godysław wraca do swoich hiphopowych korzeni i wydaje długo zapowiadany projekt. Reszty się dowiesz EP trafi do sieci już 29 sierpnia, a tracklistę, razem z zapowiedzią gościnnego udziału FOCHA, znajdziecie na końcu klipu. W przeddzień premiery Wojtek, razem z gośćmi, będzie świętować wydanie EP w poznańskim klubie ŚLINA na otwartym koncercie. Na scenie razem z nim pojawią się między innymi stas kropka x connor i gustavv z tazem tarantino. Czy warto było czekać? Przekonamy się już w przyszłym tygodniu. Póki co warto sprawdzić, co dotychczas działo się na kanale godysława!

Dawid Sas
osiedle core

Syndrom Paryski – Slam

Syndrom Paryski "Slam" cover art by getxxlost

Mówi się, że trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny. Syndrom Paryski już jakiś czas temu zapowiedział swoje odejście, ogłaszając pożegnalny koncert na Peleton Feście. Skład odchodzi w chwale, pozostawiając po sobie pożegnalny Slam — ostatni singiel zespołu po ponad 4 latach obecności na scenie. Wojtek, Bastian, Sebek, Pawlak i Michał zostawiają za sobą ten etap, a my na pewno nie po raz ostatni skupimy uwagę na ich dzieło.

Syndrom Paryski, czyli jeden z czołowych zespołów polskiej sceny niezależnej po raz kolejny udowadnia, czym zasłużył sobie na taką renomę. Recytowane fragmenty zwrotek zestawione z refrenem, który aż prosi o wykrzyczenie go na koncercie. Tekst uderzający gdzieś w tył głowy każdego z nas mieszanką zwątpienia i nadziei. Prześwietne brzmienie i riffy definiujące stan polskiego midwest emo (jako topowy). To połączenie, do którego Syndrom przyzwyczaił nas już dawno, jednak z każdym kolejnym razem jest to coraz bardziej wciągające wydarzenie.

Poznańscy sad boys zaskarbili sobie serca słuchaczy już u progu kariery, wydając Zwiedzanie (jeszcze jako duet Wojtka i Sebastiana). Później otrzymaliśmy kolejne single, pierwszy mini album i debiut Małe pokoje w wielkim mieście. Olbrzymią popularnością nadal cieszą się hitowe single: Nie Śpię, czy Sygnały końca pociągu. Syndrom potrafił zaskoczyć też kolaboracjami. Singiel Ludzie z featem Młodego Yerby, czy EPką Małe Pokoje: Remixed, gdzie udzielili się TBH, Phil Hollins i air hunger. Klątwa i Slam to domknięcie pięknej historii, która zostanie ze słuchaczami na lata.

Ostatni poetycki Slam Syndromu Paryskiego

Wstydem byłoby nie wspomnieć o klipie, który towarzyszy temu pożegnaniu. Dzieło ekipy Harmider to bardzo trafne wizualne rozwinięcie samego utworu, który popycha do podjęcia działania. Całość osadzona w chłodnych industrialnych przestrzeniach zgrabnie przełamanych powtarzającym się motywem pomarańczowego koloru. Syndrom Paryski na ostatniej prostej wykonał też drobny ukłon w kierunku swoich fanów, zapraszając ich do udziału w teledysku.

Pożegnania są ciężkie i z bólem przychodzi mi pisanie o końcu kariery Syndromu. Pozostaje nam dalej cieszyć się tym, co wnieśli w scenę niezależną i  śledzić działania powiązanych projektów. Chłopaków usłyszeć możemy jeszcze w formacjach takich jak Raw Plastic, Renmin Ribao i oysterboy (którego wokalista odpowiada za mix Slamu). Poza tym Wojtek i Pawlak realizują się też w ramach solowych projektów jako goddie i pawlack. Wierzę, że wszyscy zapamiętamy tę historię na długo, a tymczasem zapraszam na poetycki slam.

 

Dawid Sas