Archiwum

Sto Sztosów 2025

Sztosy, Sztosy, i po Sztosach. Jak co roku, 6 stycznia, od godziny 10 do 20, na antenie Akademickiego Radia LUZ mogliście jeszcze raz usłyszeć najlepsze Mocograje minionych dwunastu miesięcy. 100 Sztosów. 20 prowadzących. 10 godzin. I tylko jeden zwycięzca.

 

Debí tirar más fotos de cuando te tuveDebí darte más besos y abrazos las veces que pudeOjalá que los míos nunca se mudenY que tú me envíes más nudes

Ten wspaniały refren będzie nam towarzyszył jeszcze przez wiele kolejnych dni. Tuż przed godziną 20 Sztosem Roku okazał się poruszający utwór DtMF autorstwa Bad Bunny’ego. Pozostałych laureatów z czołowej piątki znajdziecie w tym tygodniu w naszej mocograjowej zakładce oraz na 91,6 FM o każdej pełnej godzinie od 6 do 19.

Jeśli przegapiliście nasze zestawienie – nic straconego! Możecie je nadrobić poniżej:

A jeżeli szczególnie chcecie posłuchać jeszcze któregoś z ulubionych duetów – poniżej godzinowy rozkład jazdy prowadzących:

 

10:00 -11:00  Zuzanna Pawlak i Sebastian Rogalski

11:00 -12:00  Michał Sember i Maja Michalik

12:00 -13:00 Zuzanna Pajorska i Agnieszka Cieślak

13:00 -14:00  Marcin Olszyna i Jędrzej Śmiałowski

14:00 -15:00  Mikołaj Bendsorff i Jan Wątroba

15:00 -16:00  Olga Mrozek i Julia Kuźnik

16:00 –17:00  Łucja Krzywoń i Filip Juszczak

17:00 -18:00  Michał Lach i Maciek Tomasiewicz

18:00 –19:00  Paulina Madej i Katarzyna Golec

19:00 -20:00  Mikołaj Domalewski i Zuzia Kopij

 

Dziękujemy, że byliście z nami podczas uroczystego, muzycznego zamknięcia 2025 roku. Czekamy na Was już za rok. Do usłyszenia!

 

Denzel Curry – Walkin

Okładka singla "Walkin" od Denzela Curry'ego

Rok temu mogliście usłyszeć Walkin jako redakcyjnego mocograja, o którym pisał Janek Dąbrowski. W tym tygodniu singiel powraca na naszą powerplayową listę zajmując miejsce czwarte spośród STU SZTOSÓW roku 2022 wyróżnionych przez redakcję muzyczną Radia LUZ!

Denzel Curry zainspirowany motywem westernowej tułaczki przez życie, w pierwszym singlu z albumu Melt My Eyez, See Your Future przelewa swoje rozgoryczenie dotyczącego stanu świata. Raper rozlicza się z rasizmem systemowym oraz kapitalizmem, wobec których nie widzi zmiany na lepsze. Oprócz tego otwarcie mówi o swoich trudnoścaich, z jakimi zmaga się w obszarze zdrowia psychicznego. Cieszy fakt, że otwarcie mówi o korzyściach terapii oraz przerwaniu niezdrowych cykli zachowań. Niepokojące może być jedynie zastosowania w takim kontekście motywu „me, against the world”, ale cóż „cowboys, will be cowboys”.

Warstwa tekstowa Walkin zyskuje dzięki technicznemu popisowi rapera oraz pełnej oprawie audiowizualnej. Wykorzystanie doskonałego sampla z The Loving Touch Keith Mansfield podnosi emocjonalny wydźwięk utworu. Na początku wybrzmiewa więc nostalgiczny zaśpiew i pulsujący bas z pętli w połączeniu z klasycznym boombapowym brzmieniem. Patent dobrze znany, ale jakże sprawnie pobudzający kinematograficzne skojarzenia. Pozwoli nam to poczuć pustynny piach w butach.

Piękna pustyni Tabernas doświadczymy gdy pojawi się beatswitch. Chwila przerwy „as I toke my cigarettes, which I don’t even smoke” i rozbujane 80 bpm, zamieni się w żywiołowe 135 bpm, gdy z głośników wypalą klasyczne trapowe bębny. Jak stwierdził sam raper w rozmowie dla Geniusa, aby poczuć, że utwór jest kompletny, pojawiła się potrzeba, żeby go czymś dopalić. Producent Kal Banx zrozumiał doskonale tę potrzebę. Myślę, że wy zrozumiecie ją również słuchając Walkin. Wersję na pełnym trapowym wygarze zaserwowano niecałe pół roku później na remixie z gościnnym udziałem Key Glocka, który na pełnym laidbacku dokłada swoje 5 groszy.

Pomimo niezwykłej nośności singla, można stwierdzić, że współczesna publika ma umiarkowany popyt na rapowy western. Po roku singiel nie wykręcił szalonych liczb jak CLOUT COBAIN i nie został viralem jak Ultimate. Mimo wszystko Curry przebił się z Walkin do szerszej publiczność, zaliczając kolejny checkpoint w karierze z doskonałym występem w The Tonight Show Jimmy’ego Fallona. Wszystkim osłuchanym z oryginalną wersją polecam dla odświeżenia tą reinterpretację przygotowaną z pełnym aranżem live wraz z zespołem Cold Blooded Soul. Inne utwory z Melt My Eyez, See Your Future usłyszeć można również w takim wydaniu na rozszerzonej edycji albumu.

Michał Frysiak

Belmondawg – Te Tereny (Pejzaż Remix)

belmondawg

Kto by przypuszczał? Kto by pomyślał? Że jeszcze raz ten sam mocograj!

No dobra, prawie ten sam. Wyróżnienia muzyczne Akademickiego Radia Luz podsumowujące rok 2022 wskazały jednoznacznie — Te Tereny Belmondawg ponownie numerem 1. Jak to możliwe, zapytacie. Wszystko za sprawą wydawnictwa The Very Polish Cut-Outs, które doprowadziło do powstania najwspanialszego crossoveru na linii ojczystego rapu oraz szeroko rozumianej muzyki tanecznej. Sztossingery EP — bo o nich rzecz jasna mowa — rozbujały H.A.U. na wiele fikuśnych sposobów, ale tylko jednemu artyście udało się stworzyć dziełko na tyle wybitne, by zostało wyróżnione łatką mocograja.

Bartosz Kruczyński — na tego gościa nie ma równych, niezależnie od tego pod jakim aliasem akurat przyjdzie mu coś wydać. Jako Pejzaż definiuje obraz polskiej elektroniki według własnych zasad, stając się jednym z najbardziej wpływowych artystów na polskiej scenie. Remiksując owiany sławą track Belmondziarza podjął jednak niemałe ryzyko, odrzucając ociężały bit na rzecz melodyjnego drum’n’bassu. Co do efektów nie można mieć natomiast żadnych wątpliwości — industrialny klimat (również wybitnego) bitu od Expo 2000 bez choćby najmniejszego zgrzytu ustępuje sprawnemu i lekkiemu muśnięciu Kruczyńskiego. Miasta Mrok odchodzi w zapomnienie, w Gdyni nagle robi się jasno, a cały węgiel znika gdzieś pod powierzchnię ziemi. Przeciwmgielny buczek cichnie, a fabryczne opary rozpływają się w ułamku sekundy. PLNY przestają być istotnym problemem, a opuszczone tory oraz torfy rozkwitają jaskrawymi kolorami kwiatów. W tym wszystkim gdzieś pomiędzy Portem a Śródmieściem dostrzegamy uśmiechniętego Tytusa Szyluka siedzącego na ławce z medyczniakiem. Młody G łapie buszka, zamyka oczy i na spokojnym wydechu mówi sam do siebie: OJ TAAAK.

Janek Dąbrowski