Archiwum

Karuzelkaaa – nauka ma niezłe nogi ale dziś nie chodzi w las

Karuzelkaaa - nauka ma niezłe nogi ale dziś nie chodzi w las

Karuzelkaaa po raz kolejny pokazuje, że na lokalnej scenie można pokazać międzynarodową klasę. Singiel nauka ma niezłe nogi ale dziś nie chodzi w las to numer zapowiadający debiutanckie LP 3L3M3NT. Premiera już w tę środę 11 czerwca!

Czy pseudonim Karuzelkaaa (wcześniej scolop333ndra) coś Wam mówi? Jest spora szansa, że kojarzycie duet TONFA, który od lat współtworzy z Kieratem. Pod starym pseudonimem mogliśmy go usłyszeć już na projektach Antka Krenza, 2k88, czy duetu mosa.tech. Jako Karuzelkaaa pojawił się na albumach Cichonia, oraz Ziomców, a niedawno zrobił wielkie wejście solowym, potrójnym singlem.

nauka ma niezłe nogi ale dziś nie chodzi w las to kolejny manifest niezależności i leniwa zabawa formą. Dostajemy w nim popowe sample i zdekonstruowaną drill’ową perkusję, chociaż obok popu i drill’u numer ten nigdy nie stał. Całość dopełniają fragmenty wideo z NYC nagrane przez Karuzelkę i Krenza, które w klip skleił haloamen12. Chłońcie tę wizję razem z nami i czekajcie na debiutancki album 3L3M3NT.

Premierowy koncert z gościnnym udziałem Kajzera i DJ’a Zetena Karuzelkaaa zagra 28 czerwca w Warszawie, a relację z niego usłyszycie później 2 lipca w środowej audycji osiedle core. Do usłyszenia na 91,6 FM!

 

Dawid Sas / osiedle core

 

Little Simz- Hello, Hi

W przedostatni dzień 2024 roku Little Simz niespodziewanie wypuściła nowy singiel. Tytuł „Hello, Hi” nie tylko timingowo wpasowuje się w pożegnanie starego a przywitanie nowego, ale również swoim brzmieniem pokazuje nam Simbi w zupełnie innej odsłonie.
Szczególnie w kontraście do elektryzującego albumu Drop 7  dostajemy utwór, który dowodzi że mniej znaczy więcej. Minimalistyczny, jednostajny beat, dzieło duetu SHYY – Rigas, w którym pojawiają się w zasadzie tylko sample i gitara z lekko hiszpańskim sznytem. Tyle jednak wystarczy, by Simz rozbłysła jak supernowa, po raz kolejny ukazując swój rapowy warsztat.

Neighbours can’t believe how a Black woman got this far
But they rate it still, I was chasing dangerous thrills

Jak zawsze w bezkompromisowej szczerości i z niepodrabialnym flow Simbi podaje nam wersy spoglądające wstecz na trajektorię jej kariery. A sam utwór pojawia się po szczególnie doniosłym roku dla Simz, która wyraźnie zaznaczyła swoją obecność nie tylko w sferze muzycznej, ale także w świecie mody. Oprócz lipcowego spaceru po wybiegu Miu Miu, raperka wzięła również udział w swojej pierwszej w historii Met Gala w maju, do czego również nawiązuje w swoich linijkach.

Na mediach społecznościowych londyńskiej artystki zniknęły wszystkie dotychczasowe posty. Zobaczyć możemy jedynie okładkę singla z krótkim dopiskiem „see you in 2025”, co niewątpliwie oznacza, że „Hello, Hi” to naprawdę dopiero preludium tego, czego możemy spodziewać się w tym roku.

 

Justyna Kalbarczyk

The Marías – Run Your Mouth

Wyobraź sobie – wieczory powoli robią się dłuższe, spacerujesz ulicami, a cały świat rozmazuje się i mieni błękitem wiosennego nieba. Jeżeli ten krajobraz brzmi zachęcająco, idealnie odnajdziesz się w marzycielskim Run Your Mouth od indiepopowej grupy The Marías.

Znani z charakterystycznego brzmienia lo-fi i spokojnego wokalu, w najnowszym singlu pokazują, że nie boją się eksperymentować, odkrywając swoje nowe oblicze pełne energicznego, a zarazem błyszczącego i sensualnego synthpopu. Zapowiedź nowego albumu to dźwiękowy wir hipnotyzującego basu i elektryzujących gitarowych riffów, który razem z charyzmatycznym śpiewem Maríi Zardoyi przekona nawet najtwardszych podpieraczy ścian, by podkręcili głośność i dali się ponieść rytmowi nocy.

Tańcz, póki możesz, następne piosenki mogą doprowadzić cię do płaczu – zapowiada wokalistka, a my, dopóki możemy, zanurzamy się (hehe) w beztrosce oferowanej nam przez tego mocograja.


Submarine, drugi longplay grupy dostępny do odsłuchu 31 maja.

Mikołaj Domalewski

Błażej Król – Miałem już nie tańczyć

miałem już nie tańczyć król

Jeżeli potrzebujecie utworu, który będziecie mogli mimowolnie nucić oraz bez znudzenia zapętlać przez całą jesień to mam coś dla was!

Miałem już nie tańczyć to drugi po Przyszedłem tu… namacalny dowód na znaczną metamorfozę kierunku, którym zaczął podążać Błażej Król. I nie chodzi tu tylko o zmianę swojego scenicznego pseudonimu na pełne imię i nazwisko, co można interpretować w kategorii zabiegu marketingowego, ale i redefinicję wizerunku scenicznego. Utwór ten jest zdecydowanie znakiem świeżości, rozpoczynającego się kolejnego rozdziału w twórczości artysty, ale przede wszystkim zapowiedzią siódmego studyjnego albumu o tytule W każdym (polskim) domu.

Król wraz z producentem Michałem Kushem znacznie odciąża swoje brzmienie na najnowszym singlu, nadając mu lekkości i wprowadzając słuchacza w nostalgiczny trans. Zostało ono okrojone z charakterystycznego dla Błażeja gitarowego pazura i mocniejszych wersów pojawiających się przykładowo na łamach zeszłorocznego albumu Dziękuję.

Czy taka metamorfoza to już zahaczanie o quality pop? Odpalcie Miałem już nie tańczyć i przekonajcie się sami!

A wam jakie kroki przypomina wam ten kawałek?

Aleksandra Złotowska