Archiwum

ZPN ft. AYO, 3okoalish – Kryształowa Dama

Kryształowa dama to utwór, który dojrzewał przez ponad rok, licząc od spontanicznej sesji w studiu po decyzję o publikacji. Jak zdradza jedna z wykonawczyń, początkowo nie było pewne czy kawałek w ogóle ujrzy światło dzienne.

Choć tytuł może budzić jednoznaczne skojarzenia, jego geneza jest przewrotna i znacznie bardziej codzienna. Inspiracją był żart sytuacyjny – artystka często pojawiała się w studiu z charakterystycznym atrybutem o nazwie „Crystal”, co szybko stało się wspólnym żartem ekipy. To właśnie ten motyw, podchwycony podczas luźnej sesji, stał się osią numeru.

Kryształowa dama to zapis chwili, zbudowany na luzie, lekkiej ironii oraz energii wspólnego tworzenia. To bardziej impresja niż deklaracja – uchwycenie konkretnego momentu i przeniesienie go w dźwięk.

Bartosz Repczyński

Posłuchaj: susk i slodkakotka123: „To dość oczywista rzecz, że gdyby wydał to mężczyzna, byłby inny odbiór” [wywiad]

Typiary rapujące i produkujące wyłącznie na własnych zasadach. Raperka susk i producentka slodkakotka123 to prawdopodobnie pierwszy taki duet w Polsce. Pochodzą z Częstochowy, wspólnie wydały EPkę o tytule ZMIENNE ZAKŁÓCAJĄCE, współpracowały z wytwórnią SBM, ich następny materiał zbliża się wielkimi krokami. Z materiału wylewają się rozkminy na temat życia, zdrowia czy przyszłości z perspektywy osób pełnych obaw i wątpliwości świeżo po wejściu w dorosłość. Brzmi znajomo?

 

Z artystkami spotkałyśmy się w studiu Radia LUZ przy okazji ich pierwszego koncertu we Wrocławiu w Galerii Nicponiej. Posłuchajcie naszej rozmowy, w której od luźnej pogawędki nakreślającej początki współpracy wędrujemy do tematów ważnych i niezwykle aktualnych. Na pytanie, czy tak mocno odbiegając od standardów wyznaczonych w środowisku względem prezentowanego światopoglądu czy nawet płci dotychczasowych twórców czują się w ogóle tożsame z polską sceną hip-hopową, susk odpowiedziała:

,,Dla mnie korzeniem jest niezgoda na nierówność i mówienie głośno swoich autentycznych myśli. […] Może tylko w mojej interpretacji, może tylko ja to sobie tak poustawiałam w głowie: dla mnie (sposób, w jaki traktowane są kobiety w środowisku) to nie jest filar. To jest coś, co było obecne, ale nie jest stanowiące. Wyobrażam sobie hip-hop bez tego, ale nie wyobrażam sobie go bez buntu.”

 

 

Czy raper w ogóle w siebie wątpi? Czy duże życiowe zmiany bardziej inspirują, czy obezwładniają? Czy rapowa konwencja kiedykolwiek będzie przynależeć również do kobiet? Kliknij niżej i zastanów się razem z nami.

Zuza Pawlak