Archiwum

Overmono – Good Lies

overmono good lies

Overmono triumfuje, smerf Maruda nie miał racji. Liczby jednak nie kłamią: to właśnie Good Lies z albumu pod tym samym tytułem zgarnęło najwięcej głosów członków i członkiń redakcji muzycznej Akademickiego Radia LUZ. Bracia Russell wysmażyli jeden z najbardziej pamiętnych singli 2023 r., który gościł nie tylko w mocograjowej rubryce, ale też rozkręcił niezliczone imprezy: obstawiam, że każdy DJ, który tego lata (jesieni, zimy…) wrzucił ten z ducha garażowy, z formy popowy, a z treści sentymentalnie zatroskany (teen age love, tego typu)  numer na tracklistę seta, wspomina ten moment z duuużym uśmiechem. Najważniejszy jest jednak fakt, że trudno wyobrazić sobie bardziej LUZ-owy numer, jaki można by wybrać na to miejsce: Good Lies łączy gusta chyba wszystkich osób z naszej redakcji.

Pierwsze miejsce zatem w pełni zasłużone, choć smerf Maruda dalej czeka na powrót do bardziej eksperymentalnych nagrań z okresu solowej działalności Toma i Eda R. – nie da się ukryć, że Good Lies to album raczej bezpieczny i całkiem zachowawczy, przez co wściekle przebojowy. Tytułowy kawałek będzie dobrą próbką tego brzmienia. Świadczy to zresztą o klasie i skillsach tego bratniego projektu, który poprzez tak gładkie, chwytliwe brzmienie zachęca do szerzenia dobrej klubowej nowiny, sprawiając, że wciąż chce nam się pchać ten imprezowo-festiwalowo-didżejsko-taneczny wózek do przodu, przez co wciąż i wciąż mamy okazję do zbierania nowych wspomnień, którymi podzielimy się z wnuczętami. Overmono to nowy Bicep, zapiszcie te słowa.

Good Lies sztosem roku 2023 w Akademickim Radiu LUZ!

Sebastian Rogalski

Overmono – Good Lies

overmono good lies

Czy stojący za Overmono bracia Russell na swoim długogrającym debiucie nieco zawiedli? To zależy. Jeśli spodziewaliście się czegoś na miarę Orbisonowskiego still slipping, to sorki, ale będzie niedosyt (duży). Jeśli jednak czekaliście na udane rozwinięcie patentów, zwłaszcza tych bardziej popowych, prezentowanych w serii bardzo solidnych singli poprzedzających Good Lies, to jest spora szansa, że wasz apetyt zostanie zaspokojony. Jak dla mnie trochę na tych reese’ach za dużo małych dziewczynek, trochę na tych 2-stepach za mało podcinek. Sam zatem nie do końca kupuję tytułowe dobre kłamstwa, ale też chyba nie do końca jestem ich adresatem. Z drugiej strony idzie lato, naturalna pora dla tego albumu, więc kto wie, może bardziej się przekonam? Plus za pimpka na okładce.

Sebastian Rogalski

Joy Overmono – Blind Date

joy overmono blind date

Razem z red. Szymonem trochę podgniliśmy, że niby ten singiel jest „idealnym drugim numerem na trackliście seta” (i że na Beatporcie powinna powstać taka kategoria). Żarty żartami, bo o ile po tworzących Overmono braciszkach Tesseli i Trussie można się spodziewać pewnej rzemieślniczej poprawności, tak jestem pewien, że to Orbison dostarczył i obrobił tutejsze wokale. Magiczna różdżka Joya znów sprawiła, że standardowo progresywny wyspiarski 130-bpm-2step-bassline-hybrid-podcinka tekhaus wyróżnia się czymś szczególnym. Blind Date raczej nie załapie się do podsumowań, ale wystarczy, by potwierdzić klasę całej ekipy. W końcu w ostatnią niedzielę z Walią Lewy też zaliczył tylko asystę – ale za to jaką!

Sebastian Rogalski