Archiwum

acidstanek – Mountain Dew (prod. ih8uparo)

okładka singla

Premiera Mountain Dew była długo wyczekiwana przez sympatyków twórczości Stanka i ih8uparo. Pierwsze wersje singla wybrzmiewały we wrocławskich klubach już od kwietnia, czy to grane przez samych twórców, czy przez zaprzyjaźnionych z nimi DJ-ów. Apetyt rósł w miarę upływającego czasu, ale chyba nie mogło być lepszego momentu, aby utwór w końcu ujrzał światło dzienne. W tym letnim upale Mountain Dew daje upragnioną ochłodę.

To produkcja, w której dźwięki są tak ostre, że z łatwością przeszywają na wylot. Forma jest raczej oszczędna, ale określenie bitu minimalistycznym to nadużycie. Każdy dźwięk jest barwny, starannie dopracowany, i ma swoje określone zadanie – czy to nieść się echem, czy przesterem wprawiać w chwilowy dyskomfort. Surowość produkcji ih8uparo opiera się na budowaniu wolnej przestrzeni między częściami melodii. Te „przerwy” to idealne miejsce na ciasno zbite wersy Stanka. Wokal staje się spoiwem nie tylko między poszczególnymi dźwiękami, ale też dwiema częściami utworu. Nie ma tu refrenu. To nie jest konkretna opowieść, lecz zarysowanie scenerii, oddanie klimatu – zarówno w słowach jak i brzmieniu. Gdy słucham Mountain Dew, widzę oczami wyobraźni opustoszałe przestrzenie, w których jedynymi śladami obecności człowieka są grafficiarskie wrzuty na ścianach i puste puszki po farbie. To miejsca na uboczu. Muszą takie być, przecież  Stanek sam przyznaje, że omija centrum.

Maja Michalik

asl33p – to jasne prod. ih8uparo

okładka albumy Kiss & ride Asl33pa

Chyba niewielu mogło przewidzieć, że najnowszy album autorstwa asl33pa, skieruje się geograficznie w stronę wysp brytyjskich. Artysta, który na przestrzeni ostatnich lat wypracował sobie uznanie jako twórca alternatywnego rapu, mieszającego się z nutami R&B, tym razem dostarczył longplay, na którym w beatach usłyszymy już nie tylko kojące i ciepłe melodie, ale również mięsisty, wibrujący bas. Kiss & Ride to wydanie wciąż spójne, z dotychczasowym stylem asl33pa, doprawione jednak nowymi smaczkami, znanymi z gatunków takich jak UK garage czy breakbeat.

Wyjątkowym utworem z najnowszej LP jest „to jasne”, w którym za beat odpowiedzialny jest producent ih8uparo. To dość szczególne, bo rzadko w twórczości asl33pa zdarza się, żeby utwór nie był w 100% wyprodukowany przez niego samego. Wyjątki mają miejsce tylko, gdy coś naprawdę wpadnie mu w ucho i tak też było z tą produkcją – początkowo miała trafić na solowy album ih8uparo (którego premiera zbliża się wielkimi krokami), jednak ostatecznie artyści podjęli decyzję o połączeniu sił. Lekki głos asl33pa natrafił na ciężki bas, czerpiący ze stylu Bakeya czy Main Phase’a.

To jasne” to tytuł dość przewrotny, bo utwór jest zdecydowanie opowieścią odgrywającą się nocą – miasto w znacznej części poszło już spać, ale są na jego mapie miejsca, w których jeszcze tętni życie. Ciężko jest się samemu odnaleźć w labiryncie ulic tak, żeby bez problemu dotrzeć do tych ostatnich otwartych spotów. Rozwiązaniem może okazać się podążanie za przewodnikiem – dźwiękiem. Dla sukcesu wyprawy trzeba tylko zwrócić uwagę, żeby był deep, a nie shallow.

Maja Michalik