Archiwum

Unknown Mortal Orchestra – BOYS WITH THE CHARACTERISTICS OF WOLVES

Unknown Mortal Orchestra - BOYS WITH THE CHARACTERISTICS OF WOLVES

Osoby, które znają zespół Unknown Mortal Orchestra, mogą kojarzyć go z psychodelicznym lo-fi. Dla mnie brzmienie UMO do niedawna definiował przedostatni projekt z 2025 roku – V. Tam otrzymaliśmy zbiór spokojnych indie rock’owych piosenek, w których wybrzmiewały zarówno elementy lo-fi jak i psychodelii. Najnowsza EP’ka zespołu zatytułowana CURSE już pierwszym singlem zburzyła jednak moją dotychczasową wizję.

BOYS WITH THE CHARACTERISTICS OF WOLVES to singiel zapowiadający konceptualny projekt, który traktuje o wyobrażonym świecie horroru. Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę, był nostalgiczny, mroczny klimat, zupełnie odmienny od tego, jaki do tej pory kojarzyłem z zespołem. Teksty anglojęzycznych piosenek rzadko poruszają mnie tak jak polska muzyka, ale w tym przypadku było to wyjątkowe przeżycie za pierwszym i każdym kolejnym razem. Melancholię przerywa przesterowana gitara zapowiadająca refren, zaś powracający motyw łączy w sobie wspomniane wcześniej (światowej klasy) lo-fi, z garażowym brzmieniem gitar, zachowując jednocześnie spokojny wokal, niewzruszony zmianą partii instrumentalnej.

Cały projekt zawiera mnóstwo nawiązań do postaci wilkołaków i wampirów oraz historii horroru – w tekstach, tytułach, okładce, wykorzystanych w utworach samplach i klipie zapowiadającym projekt. Sam singiel ukazał się jako część podwójnego wydania razem ze wstępem zatytułowanym AURA. Jeśli macie wolne 12 minut, to warto poświęcić je na krótką przygodę z CURSE .Może i do was też przemówi, tak jak do mnie.

 

Dawid Sas

 

Nilüfer Yanya – Where To Look

Jeszcze niedawno celebrowaliśmy premierę czwartego krążka autorstwa Nilufer Yanyi, lecz artystka nie zwalnia tempa i zapowiada kolejne wydawnictwo. Epka Dancing Shoes ma się ukazać na początku lipca, a na zachętę Brytyjka uraczyła nas już dwoma singlami, które stylistycznie nie odbiegają od kierunku wyznaczonego na zeszłorocznym albumie My Method Actor. Chodzi przede wszystkim o zderzenie popowego rozmarzenia obecnego w tekstach z grunge’ową surowością podkładów. Harmonie gitarowe zachwycają nie tylko melodycznością, ale również cudownym zróżnicowaniem tekstur, momentami zagęszczając i tak mętną od przesteru kompozycję. Pomimo wybitnej warstwy instrumentalnej to i tak wokal jest tu najważniejszy. Anielskie chórki Yanyi przepełnia miłosna gorycz i żal, które w tańcu z emocjami przybierają na sile z każdą kolejną sekundą.  

Jeżeli nie mieliście okazji zaznajomić się z dotychczasową twórczością Nilufer Yanyi, odsyłam do zeszłorocznego artykułu w ramach naszego Luzowego Artysty Tygodnia – naprawdę warto go sprawdzić! Utwór Where To Look nie pozostawia złudzeń, że ostrzejszy epizod w twórczości brytyjskiej artystki ma jeszcze sporo do zaoferowania, a datę premiery Dancing Shoes należy zapisać w kajeciku muzycznych premier z czerwonym wykrzyknikiem obok. 

Jędrzej Śmiałowski

Dancing Shoes by Nilufer Yanya

Automatic — half•alive

automatic half alive okadka

Chaotyczne, grungowe i wybuchowe Automatic od kalifornijskiego trio half•alive to odpowiedź na pytanie co w człowieku ludzkie, sięgając po nostalgię i młodzieńczą wolność. Po spokojnym i słonecznym dancepop’owym singlu Sophie’s House zespół kompletnie zmienia kierunek, sięgając po gniewne riffy i krzyczane refreny.

Jak wspomina wokalista Josh Taylor, utwór, którego tekst warto wykrzyczeć musi pochodzić z głębi serca, jakoś przekonać nas do tego, że warto dołączyć do niego emocjonalnie. Kiedy oprócz przemyślanego przekazu pojawiają się też rozmyte, brudne gitary i pulsująca niczym tętno perkusja, łatwo uświadomić sobie, że nic nie przekonuje nas jednak tak bardzo jak dobre brzmienie!

Najnowszy album grupy half•alivePersona, ukaże się 15 listopada. Jak zawsze z dopasowaną choreografią.

Mikołaj Domalewski