Swego czasu bardzo mocno śledziłem wszystkie wydawnictwa spod batuty – niegdyś niezwykle popularnej – wytwórni Asfalt Records. Był rok 2021. Świat, z racji na pandemię, oglądaliśmy w większości zza monitora. Nie ukrywam, że gdyby nie ten okres, nigdy nie zainteresowałbym się muzyką w takim stopniu; sytuacja po prostu sprzyjała konsumowaniu płyt w zatrważającym tempie. Bodajże na Instagramie wyświetlił mi się wówczas już drugi z singli zapowiadających album Belmondawg z producentem EXPO 2000 – Te Tereny
Ten przebramkowany, główny sampel, za którym podąża linia basowa, budująca ciągły niepokój momentalnie wrażenie zrobiły na mnie ogromne wrażenie. To niebywale wizualny track, zarówno pod względem warstwy lirycznej, jak i hipnotyzującego podkładu, który, śmiało mogę powiedzieć, długo był dla mnie absolutnym wyznacznikiem budowania nastroju poprzez bit. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że to wszystko powstawało na fizycznych samplerach, wyklikiwane na padach MPC-1000. Wtedy bowiem moja wiedza na temat produkowania bitów kończyła się na nie do końca legalnej kopii programu FL Studio.
EXPO 2000, czyli Jakub Janik, to niewątpliwie jedna z najbardziej znanych polskich postaci propagujących produkcję bitów na hardware’owym sprzęcie. Od czasów wspomnianego H.A.Uz uwagą śledzę wszystkie jego wydawnictwa i dalej nie mogąc się nadziwić klimatowi, który buduje dźwiękowa niedoskonałość, tak poszukiwana przez producentów alternatywnego potoku muzyki hip-hopowej.
Producent wpadł ostatnio do studia Akademickiego Radia LUZ przy okazji występu przed koncertem grupy Dilated Peoples. W rozmowie poruszyliśmy m.in tematy jego współpracy z wrocławskimi artystami, w tym mocograjowe liminalniez asl33pem, historię jego bitmejkerskiej kariery, kulisy powstawania kultowych instrumentali, temat nowego albumu Boards Of Canada, czy koncept płyt producenckich takich jak album Ad Hoc.
Autor zapowiedział również kolejne wydawnictwo: EP PHUNCKY BREAXX. Będzie ono składać się z ośmiu utworów utrzymanych w brejkowej stylistyce, na wzór singla PHUNKY 303, który przywrócił nam najntisowy klimat za sprawą cudnego teledysku, jakby wyjętego wprost z VIVA Zwei.
Album ukaże się na 10-calowym winylu, zapełnionym ponad 100-BPMowymi utworami. Będzie spełniał wyobrażenia EXPO o muzyce do breakdance’u, będąc niejako najbardziej imprezowym wydaniem producenta. Specjalnie dla słuchaczy audycji LOW END THEORY, EXPO 2000 przygotował niewydany utwór, który, co zdradzę wam w tajemnicy, „idzie twardo”. Wyczekujcie go już dziś o 22.
Gdy obawiasz się, że era teledysków już się skończyła i że nikt nie myśli o nagrywaniu klipów w formacie panoramicznym, bo muzykę promuję się na TikToku, to Expo 2000 mówi „hold my beer”.
3 marca, w dniu 303 Day będącym nieformalnym świętem kultowego syntezatora Roland TB-303 pojawił się najnowszy singiel gdańskiego producenta. Phuncky 303 to ukłon w stronę srebrnej maszynki, której kwaśne brzmienie znacząco wpłynęło na kształt muzyki elektronicznej.Singlowi towarzyszy teledysk w reżyserii Dollar Moda, który zabiera nas 25 lat wstecz, a motywy takie jak ruchome schody, metro, break dance i srebrne nauszne słuchawki na kablu potwierdzają, że widzimy Warszawę z przełomu millennium. Dziękuję za to brzmienie (i za ten klip), tęskniłam!
Upływ czasu mierzymy latami, a to nie przypadek. OFF Festival w pierwszy weekend sierpnia rozpoczyna kalendarz dla wielu muzycznych entuzjastów. Tak jest, to jak początek roku dla głodnych wrażeń festiwalowiczów. Ci, podekscytowani, przekraczają bramy festiwalu by pomiędzy czterema scenami zbierać inspiracje na kolejny rok słuchania. Muzyka z OFFa zawsze wraca z nimi do domu.
Mimo że znamy już dokładny line up festiwalu, to trasy pomiędzy scenami wyznaczamy okrężne. Dlaczego? Bo gdzieś w drodze zatrzymamy się nad rozwiązaną sznurówką, a usłyszymy dźwięki, które przyciągną nas pod scenę. Więc najlepiej iść na żywioł (najwyżej lekko zmokniecie, a w oczach zapłonie ogień) i spaceru po OFFie nie planować. Jednak rozumiemy waszą ciekawość i uchylimy rąbka tajemnicy, gdybyście chcieli podążać naszymi ścieżkami…
W kontekście rapu poprzednie edycje OFF Festivalu zawsze starały się dostarczać doskonałych, a zarazem wyszukanych wrażeń. Przykładem tego mogą być występy takich MC’s jak Yung Lean, Central Cee, Run The Jewels, Alyona Alyona, Talib Kweli, Flatbush ZOMBiES czy chociażby Molesta grająca Skandal w 2013 roku. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż tegoroczna edycja obiecuje nam również zapewnić najciekawsze dotychczas spektrum tego gatunku.
Bez wątpienia rolę rapowego headlinera przejmuje Pusha T. Znany ze swojego wyrazistego stylu, jest postacią, której nie trzeba większości przedstawiać. Pomimo sporego stażu na scenie zalicza konsekwentny progres od czasu debiutu w G.O.O.D Music. Szykujcie się więc na przelot hiphopowy, choć z dużą dozą energii, jakiej nie brakuje w dyskografii King Pusha. Fanów sceny amerykańskiej o znacznie współczesnym i zdekonstruowanym brzmieniu zachwyci kolejny i dość zaskakujący wybór organizatorów – duet z labelu Opium czyli Homoxide Gang. Choć tytuł newcomerów mają już za sobą to nadal stanowią jeden z wiodących na amerykańskiej scenie składów grających muzykę z progranicza trapu, rage’u i cloud rapu.
Na tegorocznej edycji OFF Festivalu nie zabraknie również reprezentantów sceny UK, która niezwykle prężnie rozwija się między innymi za sprawą takich artystów jak m.in. Lancey Foux. Artysta daleko wykracza w futuryzm i sięga po środki stylistyczne nadające jego muzyce psychodelicznego, eksperymentalnego brzmienia, zarazem utrzymując punkową dynamikę. Tak ekspresyjne podejście nie było również obce Drey’i Mac, znanej ówcześnie jako tancerki z klipów Stormzy’ego i Dua Lipy, dziś tworzącej muzykę z pogranicza drillu, trapu i afrobeatu o zaskakująco pobudzającą taneczną ekspresję. Nie zabraknie również brytyjskiego rapu o bardziej lirycznym charakterze. Joe Uknown to postać eksplorująca brzmienia o mocnym punkowym charakterze, oraz podejmująca tematy społeczne w adekwatny do tego gatunku sposób – ujmując brexitową atmosferę oraz nocny styl życia w sposób niezwykle bezpośredni i obrazowy.
Szykujcie się również na przelot z innych scen w tym polskiej, na której czele zdecydowanie prezentuje się Belmondawg wraz z producentem Expo 2000, którzy dostarczą legendarnych już brzmień z dawnego wcielenia Młodego G, oraz najnowszych równie doskonałych tracków duetu. Interesująco zapowiada się także koncert reprezentanta wrocławskiej sceny, czyli Yanna z ekipy Thirdeye prezentującego dotychczas emocjonalnie i agresywne brzmienia, czerpiące zarówno z punka jak i elektroniki. Za to grupę nowoszkolnych reprezentantek rapowej scenie dumnie reprezentować będzie Aljas, serwująca odważne i błyskotliwe barsy, zarazem beznamiętnie rozsypując grunt zatwardziałych hiphopowych głów.
Wisienką na tym niezwykle wielobarwnym, rapowym torcie będzie ekipa Balming Tiger z Korei. Ich szalony sound niektórzy z Was mieli już okazję poznać za sprawą crossów Omegi Sapiena z Quebonafide. Wszystkim innym przedstawiają się jako “międzynarodowy alternatywny zespół K-Pop z pragnieniem wywierania wpływu na całym świecie”. Na żywo spodziewajcie się nieokiełznanej energii, tony kreatywności, bit switchy i przede wszystkim różnorodności, jaka zawstydziłby niejedną stricte rapową ekipę.
Choć w nadchodzącej edycji rap przejmuje większość scen, jak co roku buntownicy z wyboru będą wzbijać tumany kurzu w rytm punka. Myśl o nadchodzącym koncercie Big Joanie już przyprawia o ten przyjemny dreszczyk przesuwający się wzdłuż kręgosłupa. W końcu brytyjska grupa wie jak rozpocząć rewolucję. Nie możemy zapomnieć o rodzimych Izzy and The Black Trees, którzy swoim gitarowym graniem sprawią, że kiwając głową poczujemy krople potu przesuwające się po kołnierzyku, a grzywka przyklei się do czoła.
Jednak rebelia może objawiać się na wiele sposobów, dlatego warto sprawdzić co prezentują, ci, nie zaszufladkowani Jockstrap, to dopiero krawędziowcy. Postanowili art -pop napisać na nowo, a my już za chwile sprawdzimy, czy są oburęczni. Na pewno zręcznie przebierają w możliwościach współczesnej technologii, wykorzystując elektronikę będą hipnotyzować na scenie eksperymentalnej.
Techniczne nowinki splątane w tańcu z dzikością natury przedstawi Ela Minus. Już rok temu mieliśmy tańczyć do jej twórczości, ale to byłoby za proste. W końcu ta nieprzewidywalność w OFFie jest jego największą zaletą. Wyczekujemy kosmicznych podróży ze Spiritualized, odkrycia nowych lądów w Melody’s Echo Chamber czy poznania Joe Unknown.
Jednak planując zgubicie mapę i wszystkie polecenia, a podążajcie za słuchem i… kolejką do wody.
Więcej informacji o OFF Festivalu prezentujemy w paśmie Artysta Tygodnia: od poniedziałku do piątku o 13:00 i po północy oraz o 9:30 i 10:30. Do usłyszenia na 91,6 FM!
Nasze serwisy używają informacji zapisanych w plikach cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki, które możesz zmienić w dowolnej chwili.