Archiwum

Amor Satyr & Ma Sha – Chromey

Co za współpraca! Nieprzypadkowa — Amor Satyr i Ma Sha od lat eksplorują brzmienia osadzone na głębokim basie, opierając się na eklektyczności i transowości.

Chromey to połączenie dwóch stylów. Ma Sha to sympatyczka brzmień surowych, statycznych i przestrzennych. Amor Satyr lubi eksperymentować z rytmem, samplami i łączeniem różnych gatunków. Łączy ich dążenie do brzmienia psychodelicznego, transowego i wciągającego.

Opiera się na parzystym rytmie, pulsujących basach i old-schoolowych, a jednocześnie futurystycznie brzmiących, syntezatorach. Od pierwszych sekund hipnotyzuje słuchacza i go porywa.

Ten utwór działa nieco jak przypomnienie, że najciekawsze rzeczy często dzieją się pomiędzy — między gatunkami, a szczególnie między strukturą a chaosem.

Zuzanna Kopij


Hassan Abou Alam – AFK

W piątek, nakładem francuskiej wytwórni i kolektywu Applause, ukazała się kompilacja, której kuratorką została DJ-ka Paloma Colombe. Kierunek muzyczny albumu jest wyraźny i niepodważalny. Każdy utwór czerpie swoją klubową energię z bogactwa wzorów perkusyjnych i mocy synkopowanych rytmów. Moim ulubieńcem od pierwszego odsłuchu stał się AFK.

Hassan Abou Alam to egipski DJ i producent swobodnie poruszający się po terenach głębokich dubowo, zakrzywionych rytmicznie i przygniatających basowo. Balansuje pomiędzy sonicznym chaosem a strukturalnym porządkiem, hałasem i delikatnością, tradycją a nowoczesnością.

AFK to jednocześnie wybuchowa ekstaza i moment zawieszenia. Dzięki rytmicznym przesunięciom, nieregularnościom i synkopom utwór ma charakter fragmentaryczny, nieprzewidywalny. Zostajemy wciągnięci w stan czujności, nieustannie goniąc za kolejnymi warstwami rytmicznymi.

Analogowa szorstkość, cyfrowa precyzja i przestrzenna efektywność tworzą dźwiękową panoramę, w której chaos jest tylko pozorny — w rzeczywistości Alam podporządkowuje go skrupulatnej produkcji. AFK pulsuje jak organizm. Mam wrażenie, że słyszę, jak oddycha.

Zuzanna Kopij

Djrum

 

Felix Manuel, znany jako Djrum, to jeden z najbardziej intrygujących producentów na brytyjskiej scenie elektronicznej. Jego twórczość, balansująca na granicy ambientu, techno i jungle, wyróżnia się niezwykle emocjonalną atmosferą. Djrum od zawsze łączył różne gatunki muzyczne, ale nigdy na zasadzie przypadkowego miksu – jego utwory to kompleksowe kompozycje. W tym roku powraca z nowym albumem – Under Tangled Silence. Z tej okazji zostaje on Artystą Tygodnia w Akademickim Radiu LUZ.

 


Mountains EP

2011

Djrum

Mountains to wyraźny dowód na eklektyczne inspiracje Djruma – hip-hop, dubstep i techno splatają się tu w jedną całość. EP-kę otwiera nastrojowy Undercoat, który szybko przechodzi w mocniejszy bas i zapętlony wokal, budując napięcie, które uwalnia się w momentach z orkiestrowymi wstawkami. Kończy się on melancholijnym pytaniem: „Tell me what you want from me”. Sercem tego wydawnictwa jest trzyczęściowy utwór tytułowy.
W Pt. 1 pulsujące 4/4 stopniowo zatapia się w hipnotycznych dźwiękach, tworząc ponownie atmosferę rosnącego napięcia. W Pt. 2 & 3 artysta bawi się tempem i dynamiką, prowadząc słuchacza do emocjonalnego finału. Największą niespodzianką okazuje się Turiya – ciepły, parkietowy utwór, który z wdziękiem domyka cały materiał. Mountains to nie tylko techniczna precyzja, ale też świadectwo artystycznej dojrzałości. Każdy drobny szczegół wpływa na spójność i euforyczną atmosferę, która otacza ten album, nadając mu harmonijną i autentyczną tożsamość.


Seven Lies

2013

Djrum

Seven Lies to debiutancki album Djruma. Wczesne wydawnictwo, które pokazuje fascynację brzmieniami dub techno i rytmiką UK bass. Wyróżniają się tu głębokie, przestrzenne kompozycje i nieoczywista struktura utworów. Album ukazuje wszechstronność Djruma jako producenta, zdolnego do płynnego łączenia różnych gatunków i tworzenia spójnych, emocjonalnych kompozycji.


Portrait With Firewood

2018

Djrum

Album Portrait With Firewood to wyraźne odejście od dotychczasowego stylu artysty. Tym razem sięgnął on po swój pierwszy instrument – fortepian.  Choć album pełen jest kontrastów – od energetycznych bitów po subtelne, klasyczne brzmienia – to wprowadzenie fortepianu, wiolonczeli i wokali nadaje jego muzyce zupełnie nową głębię.  Wiolonczelistka Zosia Jagodzińska i wokalistka Lola Empire odegrały istotną rolę w powstaniu tego materiału.  Portrait With Firewood nie boi się emocji – łączy różnorodne style, tworząc spójne, pełne uczucia dzieło, które balansuje na granicy euforii i smutku. Tytuł jest nawiązaniem do jednej z prac Mariny Abramović.


Meaning’s Edge

2024

Djrum

Meaning’s Edge to powrót Djruma po kilkuletniej przerwie w wielkim stylu. Jest to jego pierwsze solowe wydawnictwo od 2019 roku, stanowiące znaczący krok w jego muzycznej ewolucji. Artysta wprowadził nowe elementy do swojej twórczości, w tym własną grę na flecie. Warto również zauważyć, że Meaning’s Edge znalazło się w zestawieniu najlepszej muzyki elektronicznej 2024 roku według Pitchforka.


Under Tangled Silence

2025

Djrum

Już sam tytuł – Under Tangled Silence – zdradza, że mamy do czynienia z albumem nieoczywistym. Proces jego tworzenia rozpoczął się w 2020 roku podczas pandemii, jednak awaria twardego dysku spowodowała utratę większości materiału, co zmusiło Djruma do rozpoczęcia pracy od nowa. Inspiracją do odbudowy projektu było zdanie Patti Smith:

„We go through life. We shed our skins. We become ourselves.”

Under Tangled Silence to nie album, który leci w tle. To płyta, którą się chłonie, słucha się jej z zamkniętymi oczami, pozwalając, by prowadziła przez swój labirynt emocji.

 

Marcelina Machacz

god.wifi — dj

Muszę się do czegoś przyznać — ten mocograj był zaplanowany. Od miesięcy.

8 listopada.

To wtedy podczas setu god.wifi usłyszałem pierwszą próbkę utworu dj. Od razu wiedziałem, że po premierze zrobi on rundki na moich słuchawkach, ale skrycie w sercu trzymałem też nadzieję na głośniki radiowe. Ciężko kogokolwiek oszukać — utwór wpadł mi w głowę i nie chciał wyjść. I tak pomimo usłyszenia go zaledwie jeden raz, pilnie siedział tam od początku listopada i czekał na doskonały moment, aby przypomnieć mi o swoim istnieniu i wdrożyć plan w akcję.

28 lutego.

Warto było czekać na premierę debiutanckiego albumu FREE WIFI — na trackliście nareszcie widnieje utwór dj. Na sam album oczekiwania miałem już wystarczająco duże, ponieważ po passie świetnych singli ciężko byłoby mnie zawieść, ale to usłyszenie pierwszego dj to ja było jak powrót do domu. Na utworze znajdziemy charakterystyczny dla artystki niewiarygodnie kreatywny beat, któremu towarzyszą żartobliwe wersy, autotunowany wokal i zabawa muzyką, jak nastackowane tagi, sample czy rytmiczne oklaski. Ale ponad komiczną warstwą to przede wszystkim kawał świetnego digicore’u z trapowo-hyperpopową produkcją, którego podobnie pełno na wspomnianym debiucie. A to przypomina, że polska reprezentacja hyperpopu, jest naprawdę na poziomie międzynarodowym i warto ją sprawdzić.

Miksuje dla nas jedna z najlepszych polskich reprezentantek internetowej muzyki, więc jeżeli komuś trzeba jeszcze przypominać kto tu jest prawdziwym dj’em, a kto tylko gra tracki, to posłuchajcie jeszcze raz naszego najnowszego mocograja

Mikołaj Domalewski

DJ F.U.$ ft. LEO ROS – GŁOWA DO GÓRY

Leo Ros Dj FUS glowa do gory

 Leo Ros i Dj F.U.$ po Traktowanych jak powietrze wracają z drugim wspólnym numerem.

VHS, deskorolka i boombapowy beat błyskawicznie poskutkowały komentarzami internautów takimi jak:

Jako boomer powiem tak. Cieszę się, że ktoś idzie w takim kierunku…

albo

…. Rocznik 77 pozdrawia ….

Można przytaczać przykład za przykładem, tych z kolei mnoży się pod oficjalnym klipem z każdym dniem. Co w takim razie sprawia, że całość w odsłuchu jest tak przyjemna i ma wysoki repeat value? Szczerość? Klimat? Brutalne uderzenie w nostalgię, czy wywołanie zbiorowej anemoi (bardzo mądre słowo oznaczające tęsknotę za czasami, których nie doświadczyliśmy)? Moim zdaniem istnieje jeden szczegół, który sprawia, że muzyka Leo i F.U.$a jest miła w odsłuchu. Dawno nie spotkałem się z duetem po pierwsze kolegów (przyjaciół?) a później raperów. Można od razu zauważyć jak raperzy dopełniają się na bicie, klipie, desce. Nie muszę wspominać, że autorem podkładu jest także Dj F.U.$. Właśnie przez to Głowa do Góry zachwyciła starsze i młodsze pokolenie. To nie jest skok na kasę i wyświetlenia. Mamy przez sobą dwóch kumpli, którzy robią muzykę. A podobno niedługo będzie jej znacznie więcej.

Marcin Masło