Archiwum

girl_irl & Danny Brown – magic

Rok 2026 jest obfity w ciekawe kolaboracje, a ta jest jedną z bardziej intrygujących – trochę MAGICzna (hehe), ale nie w oczywisty sposób. Pozornie dwie, totalnie różne wrażliwości –  girl_irl i jej rozmyta, senna estetyka spotykają się z poszarpaną, nerwową energią Danny’ego Browna. Z tej pozornej kraksy powstał dudniący, niepokojąco hipnotyczny kawałek, który sam w sobie domaga się uwagi.

Łucja Krzywoń

Danny Brown – Starburst

Danny Brown wrócił do matecznika. Starburst to pierwszy quasitytułowy singiel zapowiadający szósty solowy album rapera Stardust z premierą 7 listopada.

Matecznikiem jest oczywiście kultowe Atrocity Exhibition — arcydzieło hardkorowego freak-psych rapu wydane przed 9 laty. Po bardziej klasycznie brzmiących: Quarancie i uknowhatimsayin¿ oraz dobrze przyjętym kolabo z JPEGMAFIĄ w singlu Brown brzmi bardziej awangardowo niż kiedykolwiek wcześniej — adaptuje hyperpopowy krajobraz dźwiękowy, przycinając elektroniczne glitchowe riffy pod industrialny bit, co rusz kontrastując je z ciszą, a ostatecznie okalając poetycką recytacją. Mimo jakby znajomego anturażu Starburst to Danny Brown, jakiego jeszcze nie było.

Krążek okazał się zresztą podobny — w czternastu numerach pojawiła się gościnnie plejada artystów związanych ze sceną internetowej elektroniki, na czele z Jane Removal, underscores, Frost Children czy Femtanyl (a na deser także Quadeca).

Kurtek Lewski

Danny Brown ft. Kassa Overall – Jenn’s Terrific Vacation

danny brown quaranta

Pamiętam czasy, gdy moja relacja z hip-hopem była co najmniej skomplikowana. Dlaczego? Sam nadal nie wiem. Jak się okazało, była to jedynie kwestia czasu, a właściwie znalezienia odpowiedniego krążka. Okazał się nim być wydany przed dwoma laty Sometimes I Might Be Introvert od Little Simz. Mój apetyt na tego rodzaju brzmienia rósł w miarę ich odkrywania, choć nie łatwo było go zaspokoić. Udało się to dopiero twórczości Danny’ego Browna, który, tak się składa, w miniony piątek wydał nowy album i naturalnym biegiem rzeczy został bohaterem mocograja tygodnia na antenie Radia LUZ.

Podoba mi się pewna rozbieżność w jego tytule. Niby Vacation, ale wcale nie wygląda, jakby Danny w tym roku odpoczywał. Wręcz przeciwnie – obecny rok wydaje się być niezwykle produktywny. Wiosną otrzymaliśmy nagrane wspólnie z JPEGMAFIA, maniakalne Scaring The Hoes, a teraz jeszcze solowy album.

Co ciekawe, słychać między nimi spory kontrast. Śpiewany w większości na niższych rejestrach Quaranta to album niezwykle subtelny oraz najbardziej osobisty w twórczości Danny’ego. Artysta opowiada o swoich bolesnych doświadczeniach zebranych podczas czwartej dekady życia (z języka włoskiego tytuł oznacza czterdzieści). Nie dziwi zatem wrażliwy charakter krążka. Rozmawianie o uczuciach zawsze było istotne. W końcu po każdej burzy wychodzi słońce, a to właśnie w jego kierunku Danny Brown zdaje się obecnie zmierzać.

Antek Winiarski