Archiwum

Wrażenia z 20 edycji festiwalu Audioriver!

Audioriver 2026 już za nami! W tym roku edycja była dość szczególna, bowiem festiwal obchodził swoje 20-lecie! 

Za nami pełno koncertów i emocji, ta edycja była szczególna ze względu nie tylko na sam fakt urodzin, ale także zmiany poczynione przez twórców festiwalu.  

Od kilku lat Audioriver odbywa się na Błoniach Łódzkich i to miejsce zdaje się odpowiadać idealnie na potrzeby tak dużego festiwalu. Co prawda część stałych bywalców wspomina z ogromną nostalgią Płock ze względu na jego unikatowy klimat, ale za każdym razem na koniec rozmowy dodają, że Łódzkie Błonia zapewniają większe możliwości przestrzenne i cieszy ich to, że festiwal się rozwija. 
Z naszych rozmów z festiwalowiczami wynika ogólne zadowolenie, trochę więcej na ten temat możecie złapać na naszych socialach 😉. 

Tegoroczna edycja zaskoczyła nas kilkoma zmianami. Twórcy zawsze starają się o urozmaicenie imprezy innymi aktywnościami poszerzając trzy dni muzyki o wydarzenia prospołeczne i kulturalne, w tym roku z tego zrezygnowano na rzecz innej sprawy. Można powiedzieć, że Audio26 to skupienie w pełni na muzyce. Całkowitą nowością była więc scena na OFF Piotrkowska, która funkcjonowała w dzień i była szeroko dostępna dla każdego przechodnia.  Jest to świetna opcja z kilku przyczyn – można nastroić się przed festiwalem, ale nawet jeśli nie ma się na niego zamiaru iść, to, jest to przestrzeń dostępna dla każdego, świetnie opisująca atmosferę muzyczną festiwalu. Wybór miejsca na taki event nie mógł być inny. OFF to przestrzeń skupiająca wiele ludzi w Łodzi na co dzień, znajduje się w samym centrum, a dodatkowo podkreśla tożsamość włókienniczego miasta. Myślę, że długo twórcy nie musieli zastanawiać się nad wyborem miejsca 😉. Jest to strzał w dziesiątkę, który liczymy, że będzie kontynuowanym zwyczajem, bo w tym roku sprawdził się wspaniale. Obczajcie, jak to wyglądało! 

Nowością jednak nie jest to, jaki przekrój zafundował w tym roku Audioriver. Muzyczny i pokoleniowy. To stałość, że twórcy dbają co roku o to, mówią o tym wyraźnie jako o priorytecie i to się sprawdza. Różnorodność widać i słychać na festiwalu na co dzień, jest to również sprawa zauważana przez odbiorców przybyłych na festiwal, ponieważ mówią oni o tym wprost i doceniają to w swoich relacjach z wydarzenia. 

Powiedzieć, że festiwal serwuje nam muzykę elektroniczną brzmi jak podanie znikomej informacji, jednak ze względu na wielość gatunków elektronicznych prezentowanych na festiwalu i przekrój scen jest to najbliższe prawdzie określenie jakiego można użyć. Są sceny basowo-garażowe, takie na których najczęściej grane jest hard techno i te, które specjalizują się w housie różnego rodzaju. Następują rozróżnienia gatunkowe scen, ale przekrój dźwięków na nich jest naprawdę szeroki.

Sam wiek artystów, i to, jaką muzykę grają, w jakim pokoleniu są najbardziej popularni jest kolejnym faktorem różnorodności Audiorivera. Dzięki zestawieniu pokoleń na festiwalu nie czuć różnic wiekowych, wzajemne współuczestnictwo i odbiór muzyki zaciera granice i sprawia, że każdy jest tam na miejscu. To jest dobre, ponieważ dzisiejszy świat co raz chętniej nas szufladkuje, dzieli i wpycha w ramy. Audioriver ma klimat puzzli, na których napisane macie “preferowany wiek – od 0 do 99+”. (No może z naszych obserwacji bardziej od 18 do 70+, ale łapiecie klimat 😉). 

Nasze ulubione występy

Pośród bogatego line-upu naprawdę trudno było się zdecydować, który koncert akurat teraz warto zobaczyć (aż żałowaliśmy, że nie potrafimy się rozdwoić albo nawet roztroić…). Niemniej jednak decyzje, które podjęliśmy okazały się fantastyczne. Pierwszego dnia, a więc w piątek, głównie podziwialiśmy to, co działo się na Main Stage’u: najpierw Boys Noize oraz jego set łączący najróżniejsze gatunki muzyczne. Niemiec nie ograniczał się wyłącznie do elektroniki i zaserwował nam również swoje najnowsze miksy hitów Nine Inch Nails. Po nim zagrały prawdziwe legendy – The Prodigy i był to ich pierwszy koncert na festiwalu Audioriver. Brytyjczycy pokazali się fenomenalnie. Nie dość, że zagrali swoje największe przeboje, to jeszcze zadbali o ich odpowiednią oprawę i niektóre z nich (np. Out of Space) można było usłyszeć w odświeżonej, nieco podrasowanej odsłonie. Bez wątpienia był to występ, który wspominamy do tej chwili. Później zaś zostaliśmy na występie ZHU, aby usłyszeć kultowe Faded i w ten sposób zakończyliśmy piątkowy wieczór.

Sobota również była dniem pełnym wrażeń i rozpoczęła się dla nas pod znakiem dnb, uk garage, grime’u oraz polskiego rapu, ponieważ na scenę Hybrid zwabił nas ATZ Sound – producencko-DJski projekt Miłego ATZ. Z Miłym również udało nam się trochę pogadać, czego owocem jest rolka na Instagramie Radia LUZ. Na Mainie także działo się dużo i nie możemy zapomnieć o widowisku Apache & The Brass Orchestra, gdyż było to coś, z czym chyba wcześniej się nie spotkaliśmy: połączenie dubstepu z instrumentami prosto z orkiestry. Następnie na scenę weszli Disclosure, którzy znani są raczej wszystkim… nie inaczej było pod sceną – gdy grali swoje kawałki, cały tłum śpiewał z nimi. Zaraz po takim show odbył się koncert Marlona Hoffstadta, czyli współczesnej gwiazdy muzyki elektronicznej. Niemiec konkretnie nas wszystkich rozbujał i pokazał, że chociaż już jest mocno rozpoznawalny, to w przyszłości rozbłyśnie jeszcze bardziej.

 

DJ POLKOMTEL

Na wywiad udało nam się złapać DJa POLKOMTELa. Porozmawialiśmy o muzyce, nostalgii i miejscu anonimowości we współczesnym świecie. Ponieważ muzyk dopiero miał wejść na scenę, zapytaliśmy, jak przygotowuje się do swojego seta i czego mogliśmy się spodziewać podczas jego występu. Nie zabrakło też pytań o jego tajemnicze ukrywanie tożsamości, a także o świadome oddzielanie własnej anonimowości od muzyki w czasach, gdy wielu DJ-ów buduje swoją pozycję przede wszystkim poprzez media społecznościowe.

Na te urodziny życzymy więc całej ekipie i samemu, spersonifikowanemu festiwalowi Audioriver, żeby pod pewnymi względami – otwartości i szerokości horyzontów – nie zmieniał się nigdy, ale żeby wciąż dalej kroczył na przód sięgając po nowe rozwiązania i tropy muzyczne! 

Kgolec + pmadej buziaczki uwu

Piękna fota ATZa została zrobiona przez Patrycję Banię

Audioriver 2026

Audioriver 2026 – 20 lat historii zapisanej muzyką

WSTĘP

Radio LUZ ponownie melduje się na Audioriverze! Tegoroczna edycja będzie jednak wyjątkowa: festiwal świętuje swoje 20-lecie. Od 10 do 12 lipca Łódzkie Błonia ponownie zamienią się w ogromny parkiet taneczny, na którym spotkają się legendy muzyki elektronicznej, najgorętsze nazwiska ostatnich lat i artyści, o których dopiero za chwilę będzie mówił cały glob. 

Przez trzy dni Łódź wypełni się dźwiękami house’u, techno, drum & bassu, trance’u, UK garage czy afro house’u. Jak co roku nie zabraknie widowiskowych scen, instalacji artystycznych i ludzi, których łączy jedno – miłość do muzyki elektronicznej. 

W najbliższych dniach w ramach pasma Artysta Tygodnia spróbujemy przybliżyć Wam ideę festiwalu Audioriver. Opowiemy o najciekawszych wykonawcach i pokażemy, dlaczego jubileuszowa edycja zapowiada się jako jedna z najmocniejszych w historii festiwalu. 

HISTORIA

Historia Audioriver rozpoczęła się w 2006 roku w Płocku. Niewielka impreza szybko przerodziła się w jeden z najważniejszych festiwali muzyki elektronicznej w Europie Środkowo-Wschodniej. Przez siedemnaście edycji Płock był jego domem, aż w 2024 roku wydarzenie przeniosło się do na Łódzkie Błonia. 

Od samego początku organizatorzy chcieli stworzyć coś więcej niż festiwal. Audioriver miał być miejscem spotkania muzyki elektronicznej, sztuki i miejskiej przestrzeni. Dlatego obok koncertów od lat pojawiają się wystawy, warsztaty, instalacje artystyczne czy działania organizacji społecznych. 

Pomysłodawca festiwalu, Piotr Orlicz-Rabiega, od lat podkreśla, że Audioriver ma być przestrzenią otwartą – zarówno na nowych artystów, jak i nowe inicjatywy. Jubileuszowa edycja wydaje się doskonałym podsumowaniem tej idei. Line-up łączy legendy elektroniki z twórcami, którzy dopiero wyznaczają kierunek rozwoju współczesnej sceny klubowej. 

KTO WYSTĄPI?

Program tegorocznego Audioriver to przekrój dwóch dekad muzyki elektronicznej. Obok artystów doskonale znanych fanom festiwalu pojawi się także nowe pokolenie producentów i DJ-ów. 

The Prodigy

To jeden z tych zespołów, których przedstawiać właściwie nie trzeba. Brytyjska legenda od ponad trzydziestu lat udowadnia, że muzyka elektroniczna może mieć energię koncertu rockowego. Ich występy słyną z ogromnej intensywności, a jubileuszowy Audioriver będzie pierwszą okazją, by zobaczyć ich na tym festiwalu. 

Disclosure

Bracia Guy i Howard Lawrence sprawili, że house ponownie trafił na światowe listy przebojów. W Łodzi zagrają w formule DJ setu, dzięki czemu będzie można usłyszeć ich bardziej klubową odsłonę i muzyczne inspiracje wykraczające daleko poza ich największe hity. 

Ben Klock

Jedna z najważniejszych postaci współczesnego techno i wieloletni rezydent legendarnego berlińskiego Berghain. Hipnotyczne, głębokie sety sprawiły, że od lat pozostaje jednym z najbardziej cenionych DJ-ów na świecie. 

Marlon Hoffstadt

Jeszcze kilka lat temu był kojarzony głównie z house’em. Dziś jest jednym z liderów powrotu trance’u i rave’owych brzmień, a jego sety wyprzedają największe europejskie kluby. To jedno z najgorętszych nazwisk całego line-upu. 

I Hate Models

Francuski producent od lat udowadnia, że techno nie musi zamykać się w jednym gatunku. W jego setach spotykają się industrial, trance, hard techno i euforia rodem z dawnych rave’ów, a także nie straszne mu łączenie metalu, metalcore’u ani innych odjechanych gatunków muzycznych z jego ciężkim techno. Widowiskowe występy sprawiły, że stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów współczesnej sceny elektronicznej.

Shimza

Jedyny reprezentant Republiki Południowej Afryki w dotychczas ogłoszonym line-upie. Od kilku lat jest jednym z najważniejszych ambasadorów afro house’u, a jego występy regularnie goszczą na największych festiwalach świata.

Apashe

Elektronika połączona z orkiestrą dętą? Brzmi nietypowo, ale właśnie z tego słynie Apashe. Jego koncerty z Brass Orchestrą należą dziś do najbardziej widowiskowych live actów na światowej scenie elektronicznej.

POLSKA REPREZENTACJA

Jak co roku Audioriver mocno stawia na rodzimych artystów. Obok uznanych nazwisk pojawi się wielu producentów, którzy coraz śmielej zaznaczają swoją obecność na europejskiej scenie. Jednym z najciekawszych polskich wykonawców będzie Deas, a więc producent regularnie wydający w zagranicznych wytwórniach i coraz częściej pojawiający się w line-upach największych europejskich klubów. W Łodzi zagra wspólnie z Septem, reprezentującym nowe pokolenie groove’owego techno. Nie zabraknie również Błażeja Malinowskiego, którego hipnotyczne, minimalistyczne sety od lat cieszą się uznaniem fanów undergroundowej elektroniki. Miłośnicy szybszych brzmień powinni zwrócić uwagę na Lukhera, który łączy nowoczesne techno z wpływami trance’u i rave’u, a także na MKO, pojawiającego się na scenie wspólnie z Ignezem. Na festiwalu usłyszymy także Leonię Jacewską, poruszającą się pomiędzy melodyjnym techno, EBM-em i synthwave’em, oraz Kitty Sarcasm, której energetyczne sety czerpią z hard dance’u, trance’u i współczesnego rave’u. Nie zabraknie również klasyki polskiej sceny house. Catz 'n Dogz od kilkunastu lat pozostają jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich duetów za granicą, to już nie jest ich pierwsze rodeo na Audioriverze 😉 

To jednak tylko część rodzimej reprezentacji. W line-upie znajdziemy jeszcze wielu producentów i DJ-ów pokazujących, jak różnorodna stała się polska scena elektroniczna. 

MUZYKA Z CAŁEGO ŚWIATA

Jubileuszowy line-up pokazuje, jak międzynarodowym wydarzeniem stał się Audioriver. Do Łodzi przyjadą artyści z niemal całego świata.  Najliczniej reprezentowane są Polska, technem stojące Niemcy oraz garażująca Wielka Brytania. Usłyszymy również wykonawców z Francji, których na elektronicznym festiwalu zabraknąć nie może, a także innych topowych elektryzujących krajów: Holandii, Włoch, Irlandii, Australii, Stanów Zjednoczonych czy Republiki Południowej Afryki. 

Tak szeroki przekrój sprawia, że przez trzy festiwalowe dni będzie można usłyszeć niemal wszystkie najważniejsze nurty współczesnej elektroniki: od klasycznego house’u i techno, przez UK garage i drum & bass aż po afro house, hard groove czy powracający do łask trance. 

 

OUTRO

Dwudzieste urodziny Audioriver zapowiadają się naprawdę wyjątkowo. Legendarne zespoły, nowe twarze światowej elektroniki, mocna reprezentacja polskich artystów i trzy dni muzyki płynącej z kilku scen – trudno o lepszy sposób na rozpoczęcie festiwalowego lata. 

Jeżeli jeszcze zastanawiacie się nad wyjazdem, odpowiedź wydaje się prosta. Pakujcie wygodne buty i dobry humor, a resztą atmosfery zajmie się Audioriver.

My oczywiście również będziemy na miejscu. Do zobaczenia pod sceną!

 

Audioriver – relacja

Audioriver od 2 lat stacjonuje w Łodzi na przepastnych błoniach. Tak duża przestrzeń jest konieczna, gdyż spokojnie można rzec, że jest to największy festiwal muzyki elektronicznej w Polsce, a nawet w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Ostatnimi laty twórcy wyciągają jednak rękę (a może raczej ucho) w kierunku innych gatunków i różnorodnych artystów. Przedstawimy Wam naszych faworytów tegorocznej, 19. edycji. Uwierzcie było w czym wybierać. W tym roku teren festiwalu tworzyło bowiem 6 głównych i 5 pomniejszych scen. Przyjrzyjcie się mu razem z nami!

Sceny Kosmos i Park

Na ogromną pochwałę zasługują sceny w parkowe, dostarczające rozmaitych doznań muzycznych. Ich wszechstronność najlepiej dało się poznać w ostatni dzień imprezy, gdy wszystkie trzy serwowały techno, DNB i house. Dzięki bogactwu wyboru zatrzymaliśmy się na każdej z nich.

Jedna ze scen, Kosmos, skupiała swoją uwagę na drum ‘n bass oraz techno. To właśnie tam świetny popis, wraz z hypemanem, dała brazylijska ikona sambassu, czyli dj Marky. W tym samym miejscu rozgrzewali nas też między innymi świetna polska DJka, obecnie na stałe mieszkająca w Londynie – dogheadsurigeri, czy duo z Rudy Śląskiej – Penera. Ci drudzy swoje taneczne, pełne energetyzujących dźwięków sety wzbogacali dodatkowo o wstawki z klasyków polskiego Internetu. Na scenie Kosmos można było usłyszeć także berlińskie, sprężynowe granie od MCR-T’ego. Przy jego występie należało mieć nastawione uszy – oprócz szybkiej muzy, oferował nawijkę na żywo oraz mnóstwo humoru. Nie można również nie wspomnieć o jego zaskakujących asach z rękawa! Jednym z nich było zapodanie publice słynnego kawałka Scatmana Johna – Scatman’s World.

Z przyjemnością wspominamy również Scenę Park. Była ona głównie skupiona na housie oraz techno. W piątkowy wieczór z dumą otworzył ją MIHVU, budując nieziemską atmosferę, która parowała tam dalej podczas dusznych, festiwalowych wieczorów. Nieprzypadkowo mówimy zresztą o duchocie… Można pomyśleć, że chodzi o warunki atmosferyczne, spowodowane przez niegroźne deszcze, jednak to nie mżawka była głównym sprawcą pogodowego zamieszania! Duszne Granie, bo to ich chcemy wyróżnić, rozgrzali parkiet uśmiechem i ciepłem, które biło od nich samych, jak i od ich czarującej selekcji muzycznej. Hubert Grupa Łukasz Kowalka już na scenie zarażali radością, a w ich występie było słychać wachlarz bezcennych wartości, o których możecie posłuchać poniżej:

Sceny namiotowe

Na jednej ze scen namiotowych, Circus, wyczekiwaliśmy koncertu Mall Graba, który był dla każdego z nas ważnym elementem w lineupie. Australijczyk nie zawiódł, wręcz przeciwnie – rozkochał nas w sobie jeszcze bardziej. Zagrał sporo numerów z płyty What I Breathe, i pokazał zupełnie inne spojrzenie na to wydanie – dużo bardziej intymne, czym sprawił, że ze wzruszeniem będziemy wracać do kolejnych odsłuchów tego albumu. 

Nowością był dla nas artysta, którego występ rozpoczął się kilka godzin później – Funk Tribe. Znaliśmy jego kompozycje, jednak nie do końca wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Kolumbijski DJ grał szybko i gdy wydawało nam się, że szybciej już się nie da, to jeszcze dodawał do pieca Euforycznie przyjęliśmy jego brzmienie i z ogromną chęcią braliśmy udział w tym wyjątkowym spektaklu. Funk Tribe słynie z mieszania trance’u, techno oraz eurodance’u, przez co jego sety są pełne najróżniejszych emocji. Najczęściej jednak wywołują one nieograniczoną radość. Tym występem zakończyliśmy pierwszy dzień na Audioriverze. Już wtedy wiedzieliśmy, że gdy w sobotę wrócimy na teren festiwalu i znów zawitamy na scenę Circus, będziemy w wybitnie tanecznej formie.

Rzeczywiście tak się stało, bo mocnymi dźwiękami rozgrzała nas Sara Landry – jedna z najlepszych na świecie DJek hard techno. Następnie czekał na nas występ I Hate Models  gwiazdy, którą wszyscy chcieliśmy zobaczyć. Francuz rozpoczął granie o 4 nad ranem, jednak nie brakowało nam wytrwałości, aby zachwycać się jego popisami. Szybkie i ciężkie brzmienia techno przeplatały się z muzyką metalową. W trakcie jego seta usłyszeliśmy takie kawałki, jak Chop Suey! grupy System Of A Down oraz Can You Feel My Heart Bring Me The Horizon. Oba utwory nabrały elektronicznej odsłony, dzięki czemu brzmiały bardzo świeżo. W ten nieoczywisty sposób I Hate Models zakończył drugi dzień festiwalu, a także występy na scenie Circus.

Na drugim namiocie, Studio, najbardziej rozgrzał nas TVB w towarzystwie Guest Julki i Jakuba Bryndala. Artyści po raz pierwszy wystąpili w takim składzie i obiecali, że to nie koniec ich wspólnych poczynań. Więcej od nich możecie usłyszeć tutaj:

Scena główna

Główna scena, mieszcząca pod sobą tysiące ludzi i zaskakująca rozmachem, serwowała występy największych artystów, takich jak Tiesto. W nocnym szaleństwie nie przeszkodził nawet deszcz i chłodniejsza temperatura podczas pierwszego dnia festiwalu. Zresztą jak można przejmować się warunkami atmosferycznymi, gdy na scenie gra prawdziwa legenda muzyki elektronicznej? Choć wiedzieliśmy, czego się spodziewać, w żadnym wypadku nie zepsuło nam to zabawy. Z niecierpliwością i dziecięcą radością wyczekiwaliśmy na każdy kolejny ruch DJa.

Występ Tiesto poprzedziła Charlotte de Witte, która roztańczyła nas swoją wspaniałą energią. DJka pokazała, że nawet tak surowe i ciężkie gatunki, jak hard techno, gdzieś w środku są czułe i serdeczne.

Wykonawcą, który zmiótł naszą całą ekipę z powierzchni ziemi, był Gesaffelstein. Wystąpił w znanym sobie, mocnym stylu, z konsoletami, wyrastającymi niczym stalagmity po obu jego stronach. Twarz skrył zaś za stalową maską ze światłami w miejscu oczu. Atmosferę budowała też pogoda na niebie błyszczała pełnia księżyca, skryta za lekkimi chmurami. Przeżycie było niemal kosmiczne. Francuz pokazał, że w jego wykonaniu nawet najbardziej wykręcone i nieziemskie techno staje się eleganckie i niezwykle kunsztowne.

Na głównej scenie pojawiali się również artyści z innych stron dźwiękowych. Byli to, między innymi, romantyczne duo Jeszcze, grające wspaniale intymne, synthove kompozycje, czy (co było dla nas dużym zaskoczeniem) znany nam na wrocławskim polu Zdechły Osa.

Podsumowanie

Audioriver to głównie całonocne zabawy, ale organizatorzy wyciągają również rękę do rannych ptaszków, oferując różne panele dyskusyjne, wcześniejsze koncerty i widowiska. Nawet nasza czteroosobowa reprezentacja radiowa miała ogromne problemy z ogarnięciem ogromu atrakcji festiwalowych!

Łódzkie wydarzenie przyciąga do siebie masy zajaranych muzą i sztuką ludzi. Ściągnął i nas, a jesteśmy pewni, że podobnie może być z Wami! Lineup oferuje szeroki przekrój artystów i każdy znajdzie tam miejsce dla siebie. To festiwal, który na pewno warto odwiedzić co najmniej raz podczas swoich eksploracji dźwiękowych doznań.

Tekst: Katarzyna Golec & Paulina Madej & Jakub Bergański
Fot. Kamil Kłak & Ania Rawa
Red. Michał Lach

 

Audioriver – mocny lineup to nie wszystko

zdjęcie sceny i publiczności na festiwalu audioriver

Audioriver powraca do Płocka po raz szesnasty! Będzie to edycja skoncentrowana na dobrej zabawie jak i na wartościach, które od lat krzepi to święto muzyki elektronicznej. W lineupie ponad 140 artystek i artystów, od acid techno, po szybkie jak błyskawica selekcje Mandidextrous i Samurai Breaks.

Pulse, Impact, Studio, Circus, Kosmos i MAIN – to nazwy sześciu scen na tegorocznym festiwalu Audioriver. Trzydniowe święto muzyki elektronicznej rozpocznie się już w piątek, 28 lipca. Od 16 lat Audioriver odbywa się we wspaniałym nadrzecznym Płocku, który podczas imprezy niemal w całości tętni festiwalowym życiem, a przez cały rok przyciąga turystów urokliwą starówką i pięknymi okolicznościami przyrody.  Główna część Audioriver, obejmująca piątkową i sobotnią noc, odbywa się na pięknej nadwiślańskiej plaży, nad którą wznosi się Wzgórze Tumskie i popularna wśród mieszkańców i turystów skarpa, oblegana także podczas koncertów Audioriver na Scenie Głównej. Od 2014 roku kulminacją festiwalu jest Sun/Day, czyli trzeci dzień Audioriver, który poza pierwszą edycją odbywa się w pięknym parku pomiędzy ulicami Mostową i Rybaki. W niedzielne popołudnie zamienia się on w rajski ogród pełen kolorów, dekoracji i ciepłych dźwięków muzyki tanecznej.

Swoją obecność w tym roku na plaży w Płocku potwierdziły takie tuzy jak Moderat, DJ Tennis czy Shygirl, a oprócz niesamowicie bogatego lineupu, naszą ciekawość rozbudza fakt, że płocka impreza się zmienia, by nieustannie dostarczać najwyższej jakości przeżyć. Nadchodząca edycja Audiorivera ma być tego wyraźnym dowodem. Can’t wait!

Co ważne, Audioriver to od lat festiwal mocno zaangażowany społecznie – jego partnerami były m.in. takie organizacje, jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja SEXED.PL, Fundacja Edukacji Społecznej, Fundacja Kultury Bez Barier czy Kampania Przeciw Homofobii.

Za nami 15 edycji festiwalu oraz tona emocji i doświadczeń, które mogliśmy dzielić z najwspanialszą publicznością. Zawsze powtarzamy, że magia Audioriver to ich zasługa. Bardzo im za to dziękujemy i już dzisiaj zapraszamy wszystkich do wspólnego świętowania w dniach 28-30 lipca 2023 roku. Nasz zespół czeka wiele wyzwań – rok 2022 był jednym z najtrudniejszych, bowiem festiwal powrócił do Płocka po dwóch pandemicznych latach, a nasze 15. urodziny mocno utrudniły warunki pogodowe. Po każdej edycji wyciągamy wnioski i przystępujemy do przygotowań z mocnymi celami. Pracujemy nad nowymi projektami aranżacji terenu i już teraz możemy zapowiedzieć, że festiwal jeszcze bardziej zmieni się pod względem wizualnym. Program artystyczny będzie równie ciekawy i różnorodny, a dodatkowo planujemy jeszcze więcej aktywności pozamuzycznych, do którego zaangażujemy osoby reprezentujące świat kultury i ważne projekty społeczne. Audioriver to nie tylko zabawa, ale przede wszystkim wartości, którymi kierujemy się od samego początku – równość, wolność wyrażania siebie i wzajemny szacunek. Przygotowania do festiwalu ruszają pełną parą i już odliczamy dni do spotkania z publicznością w przyszłym roku.

– mówi Piotr Orlicz-Rabiega, organizator Audioriver.

Żaneta Wańczyk, Natalia Fall

Audioriver 2022

Ponad stu artystów z całego świata. Jedenaście scen rozsianych po skąpanych w słońcu bulwarach. Trzy dni z najlepszą elektroniką w tej części Europy. XV edycja festiwalu Audioriver rusza już 29 lipca!

Największy, najgłośniejszy, najgorętszy – wszystkie te przymiotniki doskonale pasują do klasyka w poczcie krajowych festiwali. Tegoroczny Audioriver, okraszony okrągłym piętnastym numerem, będzie szczególny z dwóch powodów. Po pierwsze: to kryształowy jubileusz płockiego wydarzenia, na który zaproszono imponującą, chyba nawet bardziej niż w poprzednich latach, liczbę artystów. Po drugie: to pierwszy pełnowymiarowy „Audio” po dwuletniej pandemicznej przerwie; w poprzednim roku event został bowiem mocno okrojony. W 2022 r. apetyty wszystkich koneserów elektronicznego grania są więc rozbudzone do maksimum.

audioriver 2017

Czy Audioriver 2022 pobije frekwencyjny rekord? Przekonamy się już wkrótce! (fot. materiały organizatora)

Organizatorzy raźno wyszli rozpalonym oczekiwaniom naprzeciw, przygotowując line-up w stu procentach godny największego elektrofestiwalu w Polsce. Reprezentacja mainlinerów to z jednej strony niekwestionowani klasycy doskonale znani każdej technogłowie (Robert Hood, Len Faki, Âme i Dixon czy powracający do Płocka Luke Slater), z drugiej projekty, które zdobyły licznych fanów dopiero w ostatniej dekadzie (Bicep, Mall Grab, Ross From Friends). To jednak tylko pierwsza, ściśle klubowa strona medalu. Nie można przecież zapomnieć o kilku(nastu) czarnych koniach, których występy przerzucą kilka pomostów ponad obiekcjami rozmaitych malkontentów. Mamy tu na myśli przede wszystkim występy Damiana Lazarusa, Sevdalizy (chyba największe zaskoczenie w całym programie), LSDXOXO czy nawet, o zgrozo, Solomuna, który również po raz kolejny zawita na słynną skarpę. Mamy nadzieję, że występ tego ostatniego na Audioriver 2022 będzie jeszcze bardziej memogenny, niż jego set w Tulum.

Jak przystało na każdy szanujący się krajowy festiwal tej skali, również na tegorocznym „Audio” nie zabraknie szerokiej reprezentacji artystów rodzimej elektroniki. Wśród ponad 40 artystów z polskiego podwórka zaprezentują się m.in. Catz 'N Dogz, Skarby czy Bartosz Kruczyński, tym razem pod szyldem Earth Trax. Na nieco mniejszym Kosmosie usłyszymy A_GIM-a wraz z Jurkiem Przeździeckim, natomiast Chillout Stage będzie gościć wrocławianina Keczupa oraz weterana krajowego deep house’u Deaf Can Dance. W legendarnym już Cyrku imprezę rozkręci natomiast kolejna reprezentantka Dolnego Śląska – An On Bast. To tylko kilka aliasów z bardzo solidnej polskiej reprezentacji festiwalu. Wszystkie występy zostaną uświetnione pracami rodzimych artystów wizualnych, takich jak FTVision czy Pushka Studio.

audioriver 2022

O, to coś dla nas (fot. fb.com/audioriver)

Ale, ale! Przecież Audioriver znany jest również – a może przede wszystkim – z występów, które poruszają nie tylko serca, ale i ciała. Nie inaczej będzie w tym roku: fani solidnej pompy jak zwykle znajdą coś dla siebie. Spośród absolutnych pewniaków, biegłych w temacie uwznioślających jechanek, my proponujemy stawić się zwłaszcza na występach I Hate Models, duetu Viper Diva (czyli Shlomo i Hadone’a) oraz noizowej podróżniczki Pauli Temple – w tym roku pojawi się na scenie w duecie z niesławnym SNTS-em. Gdziekolwiek, z kimkolwiek, kiedykolwiek się znajdziecie, pamiętajcie o jednym – nawadnianiu!

Jeśli natomiast szukacie pomysłu na after, polecamy spacer na urokliwą płocką starówkę. Przez całą sobotę będziemy mogli wziąć udział w dyskusjach i panelach związanych nie tylko z samą muzyką, ale też całością kultury – nie tylko klubowej. Wśród prelegentów ujrzymy takie nazwiska, jak m.in. Dorota Masłowska, Xawery Żuławski czy też dziennikarka Karolina Wanat, która tym razem będzie reprezentować zaprzyjaźniony OFF Festival. Koneserom sztuki proponujemy zaś wycieczkę do położonego nieopodal Muzeum Mazowieckiego. Płocka placówka oferuje imponujący zbiór artefaktów, zwłaszcza z lat secesji i art deco. Dodatkowo w muzealnym Spichlerzu, położonym tuż nad festiwalowymi bulwarami, będzie można z bliska przyjrzeć się pracom swoistego prekursora ruchu DIY – malarza-prymitywisty Nikifora Krynickiego.

Płocki rynek w trakcie Audioriver 2017 - czy wspomnieliśmy już, że fajny?

Płocki rynek w trakcie Audioriver 2017 – prawda, że fajny? (fot. materiały organizatora)

Dlaczego jeszcze warto wybrać się na festiwal Audioriver? Na to pytanie szeroko odpowiadamy na 91,6 FM od poniedziałku do piątku o 13:00 i 0:00. Pełny line-up, informacje dla gości i resztę atrakcji znajdziecie na stronie organizatora audioriver.pl oraz facebookowym profilu festiwalu. Do zobaczenia na nadwiślańskich skarpach już w następny piątek!

audioriver-2022-05

Długi spacer po betonie – w drodze po emocje na poprzedniej edycji Audioriver (fot. materiały organizatora)

Mikołaj Bensdorff, Zuzanna Pawlak, Sebastian Rogalski