Archiwum

A$AP Mob

Wyobraź sobie człowieka, który stworzył ikoniczny kolektyw, tak bardzo legendarny, że dziś ludzie nie wyobrażają sobie hip-hopu bez członków tej grupy. Pomyśl o człowieku, który za kulisami wykreował ludzi zmieniających podejście do rapu, mody oraz teledysków. Tym człowiekiem był A$AP Yams – to on jest twórcą A$AP MOB. 18 stycznia mija dziewięć lat od jego śmierci i właśnie z powodu tej smutnej rocznicy, zanurzmy się w historię jego największego dzieła.

Przejdźmy do samego początku, czyli jak w ogóle doszło do stworzenia, jednego z najbardziej ikonicznych kolektywów w historii,. Przyjrzyjmy się również w  jaki sposób wywarł on swój niekwestionowany wpływ na dzisiejszą muzykę oraz kulturę.

Steven Rodriguez – szerzej znany jako A$AP Yams, przyszedł na świat 13 listopada 1988 roku. Urodził się oraz dorastał w nowojorskim Harlemie i być może właśnie przez to już od wczesnego dzieciństwa fascynował się hip-hopem. Jego obsesja była ogromna, już w wieku 16 lat rozpoczął staż w Diplomats Records. Pozwoliło mu to poznać hip-hop “ od kuchni” i zrozumiał jak bardzo istotną częścią sukcesu jest branding oraz promocja muzyki.

A$AP Yams: "Mistrz Yoda z zakonu A$AP Mob" - profil | Popkiller

Już w 2006 roku wraz z A$AP Barim oraz A$AP Illz’em zdecydowali się na założenie kolektywu znanego jako A$AP MOB, który w następnych latach osiągnie jeden z największych sukcesów w historii hip-hopu oraz zmieni jego oblicze. Jednakże najbardziej przełomowym dla grupy wydarzeniem, było zapoznanie się A$AP Yamsa z Rockym w roku 2008 poprzez wspólnych znajomych. Rodriguez od razu zauważył w tym chłopaku ogromny potencjał i chciał jedynie poprowadzić go na odpowiednie tory, tak aby jego kariera nabrała rozpędu, jak pokazuje historia, udało mu się to zrobić perfekcyjnie. Przez następne 2 lata poszukiwali oni stylu, który będzie idealnie pasować do młodego rapera, a ogromna wiedza oraz zamiłowanie do hip-hopu ze strony Yamsa pozwoliły na wypracowanie charakterystycznego i unikalnego dla A$AP Rockiego stylu czyli – cloud rap.

Pierwsze efekty ich wspólnej pracy mogliśmy zobaczyć na utworach pochodzących z legendarnego już – “Live.Love.A$AP”. Warto tutaj również wspomnieć o innowacyjnej formie promocji, jaką zastosował Yams, opierającej się na postowaniu na popularnym w tamtych latach Tumblerze. W 2011 pojawił się również teledysk do Purple Swag, który osiągnał ogromny sukces i sprawił, że A$AP Rocky, już na stałe zagościł w mainstreamie. Na skutek czego została założona wytwórnia A$AP Worldwide, a marzenie A$AP Yamsa o wielkości zaczynało się spełniać.

Jednak nie tylko Rocky jest wizytówką sukcesu, A$AP Yamsa. Pod jego skrzydłami urośli również inni wielcy świata hip-hopu oraz trapu. Jednym z nich jest chociażby A$AP Ferg, który w 2013 wydał ikoniczny album Trap Lord”. A$AP Yams również w dużym stopniu odpowiada za promocję twórczości Playboi Carteigo, który podobnie jak Ferg oraz Rocky jest obecnie jednym z największych headlinerów sceny.

 

Poza solowymi wydawnictwami warto również wspomnieć o wspólnych projektach kolektywu, które do dziś imponują świeżością, oraz łączeniem stylów. A$AP Mob skupił się na bardziej melodyjnym podejściu do hip-hopu, który ma wciągać słuchacza nie samym przekazem a imponującym brzmieniem. Jednym z takich projektów jest chociażby “Lords never worry” oraz wydane już niestety po śmierci A$AP Yamsa, “Cozy tapes vol.1. Friends”, które doczekało się kontynuacji. Na tych krążkach mamy masę artystów, zarówno tych którzy należą do kolektywu oraz tych którzy działają solowo np. Lil Uzi Vert, Skepta  lub Tyler, The Creator

A$AP Mob to nie tylko muzyka, gdyż poza nią kolektyw postawił również na wizualną część swojej twórczości oraz wywarł również ogromny wpływ na modę. Dobrym przykładem będzie tutaj A$AP Bari, gdyż jest on założycielem marki modowej VLONE, która osiągnęła niesamowity sukces. Nie tylko on z kolektywu zajął się tą branżą, gdyż twórczość innych członków grupy, jak chociażby A$AP Anta, oraz A$AP Nata przyczyniła się do popularyzacji takich marek streetwearowych, jak chociażby Palace oraz Supreme . Na sam koniec warto również napomknąć o tym, że diament w koronie kolektywu – A$AP Rocky jest aktualnie jedną z największych modowych ikon, współpracował z potężnymi domami mody np. Gucci lub Calvin Klein. Po za tym jego twórczość charakteryzuje się również, niesamowitymi klipami, które przygotowane są ze starannością rodem z hollywoodzkich produkcji.

Istotnym aspektem w historii grupy, są również konflikty, zarówno te wewnętrzne jak i te zewnętrzne. Jeden z najgłośniejszych medialnych problemów grupy wybuchł poprzez problemy z prawem A$AP Bari’ego, który był  współzałożycielem składu. Bari przyznał się do zarzucanych mu czynów, przez co ucierpiała nie tylko założonego przez niego marka VLONE, ale również cały kolektyw. Natomiast w 2019 roku A$AP Illz, czyli również jeden z założycieli A$AP Mob zdecydował się publicznie skrytykować A$AP Rocki’ego oraz innych członków kolektywu. Stwierdził on, że mimo swojej pozycji założyciela grupy jest marginalizowany, a niektórzy członkowie jak chociażby A$AP Ferg, są bardzo docenieni mimo, nietrzymania wystarczającego poziomu. Zarówno Illz jak i Bari wytkneli również, Rocki’emu, że słabo zarządza grupą, unika konfliktów oraz odsunął się od oryginalnej wizji kolektywu.

Otwórz zdjęcie

Teraz czas na poruszenie niezwykle ważnego szczegółu – czyli historii nazwy grupy. Skrót A$AP w kontekście grupy oznacza „Always Strive and Prosper” (pol. „Zawsze dąż do celu i prosperuj”). Ten skrót ma zdefiniować  działania grupy, kładąc ogromny nacisk na dążenie do celu, wytrwałość oraz zdobywanie sukcesu. A$AP Yams stworzył tą nazwę nieprzypadkowo, gdyż akronim ma podkreślać ambicje kolektywu, które nie ograniczają się jedynie do muzyki, a swój nacisk kładzie również na wszystko dookoła jak chociażby moda lub kultura. Skrót pełni również istotną funkcję w zaznaczeniu swojej należności do składu, gdyż każdy z członków ikonicznej grupy używa przydomku A$AP przed nazwą co pokazuje poczucie przynależności członków kolektywu.

Na sam koniec warto również wspomnieć o filantropijnej działalności samego kolektywu. Po śmierci A$AP Yamsa, co roku odbywa się wydarzenie o nazwie Yams Day, podczas którego członkowie A$AP MOB grają koncerty, a samo wydarzenie ma na celu promowanie mniejszych artystów z różnych dziedzin, tak aby uzyskali rozgłos, czym samym kultywują oni dzieło swojego mistrza. Należy także wspomnieć o tym, że kolektyw założył także fundację o nazwie Always Strive and Prosper Foundation mającej na celu nieść pomoc dla osób zmagających się z kryzysem uzależnień.

Maciej Trzop

A$AP Rocky – Taylor Swif

A$AP Rocky to postać, której tak na prawdę nie trzeba przedstawiać. Raper zdefiniował hip-hopowe brzmienie nowojorskiego Harlemu ubiegłej dekady. W wyczekiwaniu na najnowszy krążek artysty o tytule DON’T BE DUMB powoli otrzymujemy pierwsze muzyczne wizytówki, czego spodziewać się po nowym materiale artysty.

Najnowszy singiel nie zwiedza tak lubianych przez Rocky’ego psychodelicznych fuzji, lecz stawia na absolutną zabawę formą chwytliwego bangera. Prosty podkład autorstwa Hitkidd’a zabarwia charyzma, którą A$AP świecił już od początku swojej kariery. Kilka odsłuchów wystarczy, aby subtelna melodia zsamplowanego fletu w połączeniu z ciężką 808 zagościły na dłużej w pamięci niejednego słuchacza.

Wybranie Taylor Swif jako jednego z flagowych singli do promowania najnowszego krążka harlemskiego MC to dosyć ciekawa decyzja przez fakt, że utwór wyciekł w 2022 roku, zaraz po premierowym wykonaniu na festiwalu Rolling Loud w Lizbonie. Początkowo nie był on również brany pod uwagę podczas doboru materiału na najnowszy projekt rapera, lecz finalnie trafił na serwisy streamingowe 30 sierpnia bieżącego roku. Poza samym utworem, do sieci trafił również nagrany w Kijowie teledysk, za którego reżyserię odpowiadali Vania Heymann oraz Gal Muggia. O ile samo wideo trwa 3 minuty oraz 13 sekund, przetworzenie abstrakcji jaką przesiąknięty jest klip zajmuje ładnych parę godzin. Pies w garniturze czytający gazetę, delfin wyłaniający się z kałuży czy płonący samochód wbity w czwarte piętro bloku mieszkalnego to kilka z dziesiątek elementów wyjętych rodem z barwnego snu dziecka o bujnej wyobraźni. 

Wszystko wskazuje na to, że DON’T BE DUMB może być najbardziej ambitnym materiałem A$AP’a Rocky’ego. Plejada produkcyjnych gwiazd pokroju Madlib’a czy The Alchemist’a utwierdza w przekonaniu, że będziemy mieli do czynienia z topowymi produkcjami pełnymi pionierskich rozwiązań. Pytanie czy długo wyczekiwany następca TESTING zapoczątkuje nowy rozdział w karierze harlemskiego rapera? Na odpowiedź będziemy musieli poczekać do tegorocznej jesieni, podczas której Rocky ma szansę przypieczętować swój status współczesnej legendy amerykańskiego hip-hopu.

Jędrzej Śmiałowski

Metro Boomin ft. A$AP Rocky & Roisee – Am I Dreaming

Salami kinowymi na całym świecie w ostatnich tygodniach niepodzielnie włada kontynuacja przygód Milesa Moralesa i ludzi-pająków z każdego zakątka multiwersum. Across The Spider-Verse, poza nieprawdopodobnie kreatywnym przeniesieniem na wielki ekran komiksowej rzeczywistości ma jeszcze jedno wspólnego ze swoim równie wyjątkowym poprzednikiem. Podobnie jak w przypadku Into The Spider-Verse tutaj również powstał dedykowany warstwie fabularnej album. Zawiera on utwory, które mogłyby królować na playliście nowojorskiego nastolatka, takiego jak głowny bohater filmu. Pieczę nad projektem objął Metro Boomin.

Mając świeżo w pamięci spektakularny (i zasłużony) sukces jego ostatniego albumu Heroes & Villains, a w szczególności nowej wersji Creepin można było oczekiwać bardzo solidnego wydawnictwa. Podobnie jak w przypadku tamtego longplaya zwyczajowi goście Amerykanina również zgłosili chęć współpracy. Future, Offset, czy 21 Savage często jednak nie świecą tak jasno, jak mniej znane twarze. Za przykład niech posłuży jeden z wyróżnionych mocograjów w Radiu LUZ – Am I Dreaming.

Gwiazdą tego utworu jest Roisee. W chwilii, gdy Metro trafił na jej konto na Youtubie zdołała ona uzbierać tam nieco ponad 100 subskrypcji (obecnie – niewiele ponad tysiąc). Razem z A$AP Rockym tworzy doskonały kontrast, oddający dwa dominujące nastroje Milesa w ciągu trwania animacji. Pewność siebie, wiara w swoje umiejętności w zwrotkach miesza się z refrenami – momentami, w których bohater jest już prawie pokonany. On sam jednak odmawia uznania tego faktu, gotowy kolejny raz stanąć w szranki z niebezpieczeństwem. Szczególnie końcówka utworu, gdzie przejmujący (choć dalej niezwykle chwytliwy) refren w połączeniu z kapitalnymi smyczkami i syntezatorami (za które mógł odpowiadać tylko Mike Dean) daje idealny wgląd w charakter i osobowość młodego superbohatera.

Prawdopodobnie w najbliższych dniach czeka mnie kolejna szalona kinowa podróż przez pajęcze wymiary. W międzyczasie Am I Dreaming, podobnie jak i pozostałe utwory z albumu będą towarzyszyć mi w czerwcowych przygotowaniach do sesji.

Michał Lach