Archiwum

The Farm – Feel The Dub (Mutant Vinyl Remix)

The Farm to może nie ten kaliber popularności co The Stone Roses, Happy Mondays czy Inspiral Carpets, ale na początku lat dziewięćdziesiątych zdążyli odnieść trochę sukcesów w epoce splitu sceny gitarowej i rodzącej się kultury rave – wówczas nazywanej jeszcze acid house.

Po latach śmiało można ich wpisać w nurt szalonego ruchu Madchester, który świadomie łączył ekstazyjny optymizm rave’u z zespołami w baggy-strojach i kolorowych koszulkach ze smiley, często grającymi „bifory” przed rozpoczęciem w pełni DJ-skich imprez. Tak było również w przypadku The Farm, którzy koncertowali w manchesterskiej mecce — Haciendzie.

Piewcy indie-rocka z Liverpoolu wydawali wtedy m.in. niezapomniane, pełne optymizmu Groovy Train czy All Together Now, by chwilę później zniknąć ze sceny. Ubiegłorocznego powrotu raczej nic nie zapowiadało – i choć nie był on najwyższych lotów, to ich ostatnie wydawnictwo z remiksami może zwrócić uwagę subtelnym połączeniem nowoczesnego indie (zakorzenionego w stylu Madchester), balearicu (ulubionego określenia acid-house’owców) i – w tym wypadku – muzyki dub. Feel the love. Feel the dub.

Kamil Winiarz

Ceephax Acid Crew

Ceephax Acid Crew: acid house w starym stylu.

Ceephax Acid Crew tworzy muzykę w estetyce lat 80. pełną kwaśnych elektronicznych brzmień. Zgodnie z korzeniami acid house’u używa on starych syntezatorów i automatów perkusujnych. Zaczynał tworzyć jako młody chłopak, a w marcu obchodzi swoje 45. urodziny! Poznajcie artystę tygodnia Radia LUZ!


Ceephax Acid Crew, czyli Andrew David Jenkinson zaczął fascynować się muzyką w wieku wczesno nastoletnim zarażając się zajawką swojego brata Squarepushera (Tom Jenkinson). Od dzieciństwa, które przypadło na lata 80., fascynowały go pojawiające się coraz częściej wokół roboty i maszyny. Rysował je i pragnął na nich tworzyć. Stąd prędko, bo już w wieku 12 lat, zaczął grać na syntezatorze swojego brata.

Ze względu na fascynacje starymi automatami perkusyjnymi i syntezatorami Ceephax zaczynał swoją karierę muzyczną od acid house’u. Mimo różnych eksperymentów, po dziś dzień pozostaje wierny kwaśnym dźwiękom. Najchętniej używa klasycznego dla gatunku Roland’a TB-303, wykorzystuje również np. Amigę. Mimo rosnącej w latach 2000 popularności płyt kompaktowych i muzyki komputerowej, Ceephax nagrywał chętniej swoją twórczość na winylach i kasetach. Na koncertach wciąż używa on wyłącznie klasycznych maszyn. Mimo bardzo spójnej estetyki taka decyzja nie wynika jedynie z chęci stworzenia konkretnego image’u. Artysta przyznaje, że przywykł po prostu do korzystania z oldschoolowych sprzętów i nie potrafiłby odnaleźć się tak płynnie w nowych komputerach i programach. Dodatkowo przyznaje, że lubi element chaosu charakteryzujące stare maszyny, które miewają swoje kaprysy. Ceephax tworzy również teledyski w spójnej gatunkowi estetyce jednak z humorystycznym wydźwiękiem, sprawdźcie zresztą sami!

W podobnej estetyce utrzymuje swoją stronę internetową, na której znajdziemy poza jego muzyką i datami przyszłych gigów, również bloga prowadzonego przez artystę czy różnorakie gify i memy jego autorstwa, a w końcu galerię zdjęć kota Byrona, odwiecznego pomagiera i kumpla artysty.


Arlo Parks

Pseudonim artysty może być trochę mylący, w końcu znajduje się w nim człon „crew”. Ekipy tutaj nie uświadczymy, chociaż Ceephax ogarnia swoją sztukę za całą grupę! Dwa ostatnie człony nazwy zostały dodane do niej przypadkowo przez jednego z bookerów na początku kariery artysty. Pierwotnie pseudonim twórcy brzmiał C-Fax. Jest to odniesienie do brytyjskiego teletekstu emitowanego przez BBC. Nasz rodzimy odpowiednik prekursorskiego C-Faxu stanowi Telegazeta.

Choć artyście najbardziej tożsamy jest acid house zagłębia się on również w acid techno, IDM, drum’n’bass, a także chiptune – gatunek wywodzący się bezpośrednio od 8-bitowych gier wideo. Ceephax wychowany na starych grach w wywiadach wspomina swoje stare Commodore 64, którego dźwięki były dla artysty inspirujące. Słuchając jego muzyki wyczujecie od razu, o które brzmienia chodzi.

W ciągu ostatnich kilku lat muzyk stworzył sporą dozę tanecznej muzyki, jednak jego najnowszy album odbiega od tego schematu. Artysta zagłębia na nim bardziej ambientowe brzmienia, nie zapominając jednak o tak charakterystycznych dla jego twórczości syntezatorach.

Na dowód ambientowego wyczucia Ceephaxa: Aphex Twin wymienia często młodszego od siebie muzyka jako swojego ulubionego artystę i chętnie mixuje jego utwory na koncertach. Młodszego od siebie? A no właśnie, Andrew chociaż muzę tworzy przeszło 30 lat, obchodzi w tym miesiącu swoje 45 urodziny. Niech żyje nam sto i więcej kwaśno-syntezatorowych lat!

Katarzyna Golec