Płyta Roku 2015

Płyta Roku 2015

Wyróżnienia Muzyczne 2015 czyli cztery kategorie: Płyta Roku zagraniczna, Płyta Roku polska, Wrocławskie Odkrycie Roku, Wrocławskie Zjawisko Roku. Od poniedziałku do piątku w ramach Artysty Tygodnia promujemy najlepsze albumy 2015 wybrane przez redakcję muzyczną Radia LUZ. Pamiętajcie, że trwa głosowanie dla słuchaczy http://dev.radioluz.lama-projekty.pl/plytaroku !
 


 

1. Kendrick Lamar – To Pimp a Butterfly

Chyba żadne hiphopowe wydawnictwo w 2015 roku nie zasłużyło na miano klasyka tak bardzo jak  To Pimp a Butterfly Kendricka Lamara. Album został wydany w marcu i od tego czasu nie schodzi z ust i głośników słuchaczy na całym świecie.  Równie często co o umiejętnościach raperskich Lamara mówi się o silnie zorientowanej społecznie tematyce poruszanej na krążku. To Pimp a Butterfly wyszedł na przeciw pełnym niepokoju nastrojom społecznym panującym w czarnej Ameryce, niemal z automatu stając się najważniejszym soundtrackiem dla ruchu Black Lives Matter. Reszta świata doceniła Kendricka za ambicję, kreatywność i odwagę, które uczyniły jego drugi krążek  niekwestionowanym triumfem artystycznym. To Pimp a Butterfly to album przepełniony życiem w warstwie muzycznej. Działa tu wszystko – od perfekcyjnie dobranych sampli po odznaczających się wyjątkową wirtuozerią współpracowników. Suma wszystkich tych elementów daje album który najbardziej ze wszystkich wydanych w ubiegłym roku zasłużył na pierwsze miejsce w naszym rankingu.

 

 

2. Tame Impala – Currents

W tym roku Tame Impala powrócili z trzecim albumem, momentalnie zapewniając sobie miejsce w czołówkach wszelkich rankingów. Kevin Parker sięgnął po mocno popowe środki wyrazu, czyniąc z "Currents" wyraźny ukłon w stronę lat osiemdziesiątych. Połączył to z psychodelą, muzyką taneczną i genialnymi, często depresyjnymi tekstami. Skontrastował powagę z muzycznym odrealnieniem, w efekcie czego uzyskał wielowarstwowy, spójny album. Currents niezaprzeczalnie zasługuje na tytuł jednego z większych osiągnięć współczesnej muzyki popowej. W naszym rankingu plasuje się na drugim miejscu najlepszych albumów zagranicznych 2015 roku.

 

 

3. Kamasi Washington – The Epic

"The Epic" Kamasiego Washingtona to trzypłytowy, trwający niemal trzy godziny muzyczny gigant, który bez wątpienia dorasta bowiem do nadanego mu tytułu. Album Washingtona jest w istocie epicki. Zrobiony z wyczuciem i rozmachem, hołdujący kilku pokoleniom jazzmenów, począwszy od post-bopowego Sun Ry przełomu lat 50. i 60., poprzez silne wpływy tradycji spiritual jazzu szkoły Coltrane’owskiej, szeroki wachlarz inspiracji rozkwitających w jeszcze kolejnej dekadzie fuzjonistów, aż po bardziej współczesne, choć także mające długą historię, zainteresowanie jazzmenów prostą soulową harmonią. Tym samym Washington splata amalgamat rozmaitych fascynacji w jeden pęk, którego siłą jest zawsze ekspresja — otwierające pierwszy z trzech krążków 12-minutowe „Change of the Guard” doskonale reprezentuje plastykę, rozmach i natchnienie będące fundamentem wizji Washingtona, na której oparte zostało całe "The Epic". W rankingu Radia LUZ dzieło Kamasiego Washingtona znalazło się na podium najlepszych albumów 2015 roku!

 

 

4. Jamie XX – In Colour

Minęło sześć lat, nim Jamie xx odnalazł siebie w muzyce. Sześć lat wędrówki po niezwykle rozmaitych inspiracjach, zahaczających o deep house, uk garage, rave czy dancehall. In Colour powstawało od 2009 roku, a pomimo swojej różnorodności trzyma spójność – nie gatunkową, a emocjonalną i przestrzenną. Album jest bardzo bogaty w brzmienia, jednak ani przez chwilę słuchacz nie odczuwa ich przesytu; wręcz przeciwnie – często jest minimalistycznie, a długotrwała selekcja i talent Jamiego pozwalają utrzymać balans przez 43 minuty trwania płyty. I ciągle, może oprócz zaskakująco wakacyjnego utworu „I Know There’s Gonna Be (Good Times)”, tą roztaczaną na In Colour przestrzenią jest ciemny pokój, róg pustego klubu, czy wnętrze samochodu, przemierzającego miasto pośród nocnego deszczu. Mrok lub też melancholia, obecne na całej płycie, a wyłaniające się najbardziej na Sleep Sound i Hold Tight, sprawiają, że kompozycje Jamiego zapadają w pamięć, wiążąc się w pewien sposób z emocjami słuchacza. In Colour to ogromny krok w przód w karierze Jamiego xx i czwarta pozycja wśród zagranicznych płyt roku Radia LUZ!

 

 

5. The Internet – Ego Death

Na fali wzrostu zainteresowania gatunkami takimi jak r'n'b czy soul i funk, zespół The Internet przez ostatnie 4 lata działalności ustalał swoją tożsamość muzyczną. Matt Martians oraz Syd Tha Kyd, czyli byli członkowie kolektywu OFWGKTA, zasłużyli na przychylne oceny krytyków muzycznych. Wszystko dzięki znakomitemu wokalowi delikatnej, a zarazem pewnej swoich możliwości Syd, oraz przewodzącemu aranżacjami Mattowi. Na Ego Death zachowali soulowego ducha, choć zdecydowanie więcej tu wpływów elektronicznych i hip-hopowych. Stylistycznie to najbardziej spójna płyta do tej pory, estetycznie zaś to świeży powiew i alternatywa dla wielkich nazwisk które w dobie odrodzenia r'n'b okupują szczyty list przebojów. W Radio LUZ – The Internet w pierwszej piątce najlepszych płyt 2015 roku!

 

 

6. Sufjan Stevens – Carrie & Lowell
7. Mbongwana Star – From Kinshasa 
8. BADBADNOTGOOD – Sour Soul 
9. Leon Bridges – Coming Home 
10. Earl Sweatshirt – I Don't Like Shit, I Don't Go Outside

***

1. Rysy – Traveler

Łukasz Stachurko i Wojciech Urbański, występujący wspólnie jako projekt Rysy, wypłynęli jeszcze na początku tego roku, a to dzięki publikacji pierwszych singli, wśród których znalazły się m.in. utwory "EGO" oraz "I WILL FLY", będące wynikiem ich współpracy z Justyną Święs, wokalistką znaną z działalności w tandemie The Dumplings.  Efektem dobrych recenzji jest Traveler, czyli wydany we wrześniu tego roku, pełnowymiarowy debiut duetu, który tylko potwierdził jego status wśród twórców z nurtu elektro – pop. Bezkompromisowy i żywiołowy – tak po krótce można określić charakter tego wydawnictwa. Według nas to najlepszy polski album w tym roku… a według słuchaczy? 

 

 

2. Oxford Drama – In Awe

Wrocławski duet Oxford Drama, w skład którego wchodzą Gosia Dryjańska i Marcin Mrówka, ucieszył w tym roku fanów swoim debiutanckim albumem 'In Awe'. Nagrywany w trakcie upalnego lata krążek wypełniony jest mieszanką zarówno nowych kompozycji jak i piosenek znanych już z wcześniejszych wydawnictw zespołu, a całość tworzy spójną płytę podszytą delikatną elektroniką i subtelnym wokalem. 'In Awe' zdołał zachwycić większość recenzentów jednocześnie pokazując, że można stworzyć przebojowy album opierając się na nienachalnych dźwiękach i intymnej atmosferze. Taka stylistyka przemówiła także do nas – Oxford Drama ze swoim debiutanckim krążkiem zajęli drugie miejsce wśród polskich płyt 2015 roku!

 

 

3. Ptaki – Przelot

Gdzie szukać początku renesansu krajowego popu? Czy to zaczął Tede, pytając gdzie jest Onar, parafrazujący Papa Dance? Czy może samplując Zdzisławę Sośnicką w "Jak żyć"?  Odzwierciedla się to w coraz większym zainteresowaniu polską muzyką. Przykłady można mnożyć: "Polish Rock" Nerwowych Wakacji, mixtape Art Brut Pro8l3mu, Mes samplujący Alibabki na „Trzeba było zostać dresiarzem”, koncertówka debiutu Zbigniewa Wodeckiego czy właśnie Very Polish Out-Cuts – label duetu Ptaki. Ich płyta „Przelot” kontynuuje tę chlubną tradycję. Jaromir Kamiński i Bartosz Kruczyński łączą muzykę ilustracyjną z synthpopem, opierając kompozycje właśnie na fragmentach polskich utworów. Wszędzie przebija się melancholia i słowiański liryzm. Nam przypadła do gustu także deszczowa atmosfera albumu i dlatego znalazł się 3. miejscu w kategorii Polska Płyta Roku 2015. Na którym znajdzie się w głosowaniu słuchaczy Radia LUZ?

 

 

4. The Dumplings – Sea You Later

Duet The Dumplings – dwójka młodych, utalentowanych nastolatków z Zabrza w tym roku udowodniła, że Fryderyk za ich pierwszy album nie był zdarzeniem przypadkowym, a nawet, że takich Fryderyków w ich karierze może pojawić się zdecydowanie więcej. Album Sea You Later to nadal electro-pop, ale ubrany w dłuższe, jeszcze ciekawsze formy. Więcej w tym odwagi, szczerości i emocji. Jest też nieco hipnotycznie. Sea to słowo klucz całego wydawnictwa –  pojawia się bowiem we wszystkich tekstach utworów. Justyna Święs i Kuba Karaś ponownie zaskakują i zapewne idą więcej. U nas, na czwartym miejscu, na którym według słuchaczy?

 

 

5. Catz ’N Dogz – Basic Colour Theory

Nowy album Catz N Dogz to przekrój przebojów, które nieraz prezentowaliśmy na antenie Radia LUZ w cyklu mocograjów, a więc singli tygodnia. Taneczne produkcje na Basic Colour Theory to przede wszystkim różnorodność, ponieważ Grzesiek Demiańczuk i Wojtek Tarańczuk nieraz udali się w podróż po różnych odłamach muzyki house, budując tym samym świetny, eklektyczny krążek. Rytm, melodia, śpiew, zaskakująco dobre aranżacje – jest wszystko. W Radio LUZ nie bez powodu właśnie ta płyta, znalazła się w pierwszej piątce najlepszych, polskich albumów 2015 roku. Polski house ma się dobrze!

 

 

6. Kamp! – Orneta 
6. Taco Hemingway – Umowa o dzieło 
8. Jacek Sienkiewicz – Drifting 
9. Szatt – Bloom 
10. Syny – Orient