M83

M83

Początkowo duet, dziś solowy projekt – przeszedł długą drogę od elektronicznego shoegaze’u do popowych piosenek. M83 artystą tygodnia Radia LUZ

 

Pomysł na M83 powstał, gdy Anthony Gonzalez miał jeszcze 17 lat. Wtedy to kupił swój pierwszy syntezator i rozsyłał nagrania demo do Francuskich wytwórni. Ostatecznie zainteresował się nim paryski label Gooom Records. Młody Gonzalez nazwał swój projekt po galaktyce M83 i poprosił swojego kolegę, Nicolasa Fromageau o pomoc. Jak sam wówczas twierdził, nie był na siłach prowadzić zespołu sam.

Muzycy połączyli swoje siły w 2001 we francuskim Antibes. Jeszcze tego samego roku duet wydał pierwszy album nazwany po prostu „M83”. Niestety debiutancki krążek nie zdobył większego rozgłosu. Dopiero kolejne wydawnictwo, „Dead Cities, Red Seas & Lost Ghosts”, stało się popularne w skali światowej. Obie płyty znacznie różnią się stylistycznie od tego, co usłyszec można na najnowyszch albumach M83.

 

 

Po wydaniu „Dead Cities, Red Seas & Lost Ghosts”, ruszyli w trasę koncertową po całym świecie. Po odbyciu trasy, Nicolas odszedł z M83. W późniejszych wypowiedziach na ten temat zdradził, że przestali się zgadzać z Anthonym, który najwyraźniej chciał prowadzić ten projekt sam.

W 2005 przyszedł czas na kolejny album: „Before the Dawn Heals Us”. Wówczas M83 to był już jednoosobowy projekt muzyczny Anthony’ego Gonzaleza. Jeszcze tego samego roku artysta wydał kilka remiksów znanych zespołów takich jak Placebo, Bloc Party, czy Depeche Mode, co znowu przyniosło mu duży rozgłos.

 

 

Po „Before the Dawn Heals Us” nastąpiła zmiana w stylistyce M83. Kolejny album, „Digital Shades, Vol. 1” był ambientowym eksperymentem, który nie zdobył większego uznania. Natomiast rok później ukazała się dream popowa płyta „Saturdays = Youth”. Piąty album wkonawcy wyraźnie wzoruje się na muzyce z lat 80. i jest znacznie bardziej „piosenkowy” niż poprzednie wydawnictwa. Sam Gonzalez wypowiadał się, że chciał oddać tą płytą hołd latom 80., a także swojej młodości. W końcu teksty na tej płycie tyczą się wieku nastoletniego

 

 

Kolejny przełom w historii zespołu to rok 2011 i pojawienie się „Hurry Up, We’re Dreaming”. Wydany na dwóch płytach CD w Brytyjskim labelu Mute, album również utrzymuje się w stylistyce lat 80. i opowiada o snach, marzeniach oraz tym, jak dzieci porafią różnić się od dorosych. Wydanie podwójnego albumu to było pragnienie Gonzaleza od kiedy usłyszał „Mellon Collie and the Infinite Sadness” The Smashing Pumpkins. Singiel „Midnight City” zapowiadający „Hurry Up, We’re Dreaming” odbił się szerokim echem na całym świecie i zdobył zainteresowanie wielu fanów muzyki. Był udostępniony do streamowania oraz pobierania za darmo na stronie zespołu. Był także wybrany jako najlepszy singiel 2011 roku według Pitchforka.

 

 

Jednym z wielu sukcesów M83 było napisanie soundtracku do filmu. W 2013 do kin wszedł „Niepamięc” (andg. „Oblivion”) w reżyserii Josepha Kosinskiego. Jest to opowieść science-fiction o przyszłości, w której ludzkość żyje na jednym z księżyców Saturna. Główną rolę grał Tom Cruise. Przy nagrywaniu ścieżki dźwiękowej Gonzalez współpracował z innym muzykiem, Josephem Trapanasem. Album ten doczekał się nawet singla – Oblivion, na którym zaśpiewała Susanne Sundfør ukazał się w marcu 2013 w labelu Back Lot Music.

 

 

Artysta nie raz pokazał, że lubi muzyczne eksperymenty. Drastyczne zmiany stylistyki czy ścieżki dźwiękowe do filmów to tylko niektóre z nich. W zeszłym roku muzyk nagrał utwór wspólnie z pionierem muzyki elektronicznej – Jeanem Michaelem Jarre. „Glory” zostało okraszone mrocznym teledyskiem, który pokazuje absurd rywalizacji w sporcie ku uciesze publiczności

 

 

Oprócz soundtracku do „Niepamięci” oraz singla Glory, od 2011 nie ukazał się żaden longplay M83. Fani byli już zniecierpliwieni tą ciszą i chcieli kolejnego albumu. W końcu w marcu tego roku pokazał się nowy singiel o tytule „Do It, Try It”. Utwór zapowiadał nową płytę, „Junk”. Nie obyło się bez kontrowersji. Najnowsze wydawnictwo to kolejna zmiana w stylistyce. Na próżno tu szukać elektronicznego shoegaze’u znanego z pierwszych płyt czy sennego synthpopu z „Saturdays = Youth”. Piosenki z „Junk” są najbardziej popowe w historii zespołu.