Joe Kane „Z nurtem Amazonki. Pionierska wyprawa Piotra Chmielińskiego” (Adriana Boruszewska)

Joe Kane „Z nurtem Amazonki. Pionierska wyprawa Piotra Chmielińskiego” (Adriana Boruszewska)

Joe Kane "Z nurtem Amazonki. Pionierska wyprawa Piotra Chmielińskiego"

wyd. Bezdroża

Adriana Boruszewska

 

 

„Z nurtem Amazonki. Pionierska wyprawa Piotra Chmielińskiego” określono bestsellerem podróżniczym i przetłumaczono na kilkanaście języków. Zmierzenie się z TAKĄ książką to nielada wyzwanie. Można się jedynie zachwycić albo wręcz przeciwnie – okrutnie rozczarować. Ja należę z pewnością do tej pierwszej grupy osób, które książkę przeczytały w mgnieniaoku.

 

„Z nurtem Amazonki” to relacja z jednej z najsłynniejszych ekspedycji XX wieku, a dokładniej z sześciomiesięcznej międzynarodowej wyprawy, od źródeł Amazonki do jej ujścia. Co istotne w tej książce to fakt, że prócz wątku czysto podróżniczego, stykamy się tutaj z opisami relacji, które panują miedzy uczestnikami. A te są równie dynamiczne i zmienne co nurt przemierzanej Amazonki. Autor „Z nurtem Amazonki”, Joe Kane, to dziennikarz, niewprawiony w górskiej wspinaczce i spływach kajakowych. Jego opinie i oceny są o tyle cenne, że nie wypowiada się on z pozycji zawodowca, lecz amatora.

 

Postacią, która z pewnością wybija się na plan pierwszy, jest osoba Piotra Chmielińskiego, organizatora całej wyprawy. To również miły polski akcent, gdyż to właśnie Polak odgrywa w książce główną rolę. Kolejną osobą, również z Polski, jest fotograf Zbigniew Bzdak, którego to zdjęcia doskonale uzupełniają relację Kane’a.

 

„Z nurtem Amazonki” napisana została tak, jak ja osobiście lubię, czyli językiem prostym, bez zbędnego liryzmu. Jest to duży plus całej książki, gdyż dzięki temu cała relacja bardzo zyskuje, czytelnik czuje, że jest w samym środku wydarzeń, że z ekipą Chmielińskiego przemierza każdy kilometr Amazonki.

 

Książka o podróżach, walce z żywiołem i z własnymi słabościami. Ale także książka o relacjach międzyludzkich, które kształtują się bardzo różnie w obliczu tak potężnego żywiołu, jakim okazuje się być woda. Taka jest właśnie „Z nurtem Amazonki”. Po prostu lektura warta polecenia.