Iain Gately „Kulturowa historia alkoholu” (Marcin Walków)
Iain Gately "Kulturowa historia alkoholu"
wyd. Aletheia
Marcin Walków
Gdyby spytać chemika, czym jest alkohol, odpowie, że to związek organiczny, stosowany m.in. jako rozpuszczalnik. Dla biologa lub lekarza będzie to napój o właściwościach odurzających. A dla przeciętnego Kowalskiego – środek na poprawę nastroju, niezbędny element dobrej imprezy… . Jedno nie ulega wątpliwości – alkohol to najbardziej kontrowersyjny składnik diety. Potrafi wzmacniać organizm, a w nadmiarze doprowadzić do uszkodzeń wątroby czy też w skrajnych wypadkach – do śmierci. Swoje piętno alkohol odcisnął nie tylko na stanie zdrowia niejednego Kowalskiego, ale i na dziejach ludzkości. I właśnie o tym pisze brytyjski powieściopisarz i historyk kultury Iain Gately.
Pokaż mi, co pijesz, a powiem ci, kim jesteś. Nie tylko rodzaj spożywanego trunku, ale i sposób picia alkoholu, dzieliły ludzi i społeczeństwa na tych z wyższych i niższych sfer. Wino – napój bogów – od wieków było zarezerwowane dla elit. Piwo zaś dla robotników. Gately zabiera czytelników w podróż od starożytności do współczesności, opisując miejsce napojów alkoholowych w kulturze danej epoki.
Dziś, mało kto, patrząc na piramidy w Gizie, uwierzyłby, że ich budowniczym przysługiwało ok. 10 piw dziennie. Albo że w czasach kolonizacji Dzikiego Zachodu, whiskey była walutą przetargową – to na nią wymieniano broń, jedzenie, a nawet ziemię. Dopiero po wojnie domowej w połowie XIX wieku miejsce whiskey zajęło piwo jasne pełne. Główną przyczyną była wprowadzona opłata akcyzowa na rzecz dofinansowania wojska. W jej wyniku cena napojów alkoholowych poszła mocno w górę. Natomiast, dzięki efektywnej produkcji, dystrybucji i sprzedaży piwa, utrzymano niską cenę piwa. Konsumpcja tego napoju w ciągu niespełna piętnastu lat wzrosła dziewięciokrotnie! Rynek browarniczy zaczęli opanowywać niemieccy emigranci.
Gately z precyzją właściwą historykowi osadza opisywane przez siebie historie i obyczaje na tle rzeczywistych wydarzeń. Natomiast, jak na powieściopisarza przystało, swoją opowieść snuje z lekkością pióra. Tekst wzbogaca cytatami, dialogami, zaczerpniętymi ze źródeł.
To nie tylko historia wytwarzania trunku, który podbił serca i umysły wielu. To opowieść o sporym fragmencie historii powszechnej. W „Kulturowej historii alkoholu” znajdziemy więc i bogów z antycznej Grecji, indiańskich wodzów, tragicznych bohaterów literatury romantycznej, jak i współczesne ikony popkultury, z Bridget Jones na czele. „Kulturowa historia alkoholu” to w zasadzie alkoholowa historia kultury. I choć, jak świat światem, zawsze ścierały się racje tych, którzy za kołnierz nie wylewali, i gorliwych zwolenników prohibicji, jedno nie ulega wątpliwości – alkohol to istotny element kultury, a często i dziedzictwa narodowego. Niech ktoś tylko spróbuje odebrać Rosjanom wódkę, Francuzom wino, a Niemcom piwo… . Byłby to przyczynek do kolejnej wojny.