Evan Mandery „Q. Ponadczasowa historia miłosna” (Justyna Ochota)

Evan Mandery „Q. Ponadczasowa historia miłosna” (Justyna Ochota)

Evan Mandery "Q. Ponadczasowa historia miłosna"

wyd. Sine Qua Non

Justyna Ochota

 

Z historiami miłosnymi nie jest łatwo. Z jednej strony mogłoby się wydawać, że o miłości powiedziano i napisano już wszystko. Z drugiej jednak nie da się ukryć, że wciąż sięgamy po powieści, wiersze, filmy, piosenki związane z tą właśnie tematyką. I ja po raz kolejny zagłębiłam się w historię miłosną. Tym razem ponadczasową napisaną przez Evana Mandery'ego. I choć po tego typu książki sięgam zawsze z lekką obawą, to tym razem udało mi się dotrzeć do końca  bez zażenowania, irytacji i frustracji.

 

Historia zaczyna się całkiem typowo. Mężczyzna poznaje miłość swojego życia, zwaną w powieści Q. Uczucie jest tak silne, że główny bohater postanawia poślubić kobietę, która nadała sens jego życiu. I tutaj właśnie zaczyna się najciekawszy etap powieści. Kiedy wszystko świetnie się układa, organizacja ślubu rusza pełną parą na drodze bohatera pojawia się on sam, starszy o kilkadziesiąt lat. Zagadkowy gość przestrzega samego siebie przed związkiem z Q, podkreślając, że planowane małżeństwo wcale nie będzie początkiem szczęśliwego życia. Wręcz przeciwnie – stanie się „początkiem lawiny nieszczęść”.

 

Dowcipna i niebanalna, prawdziwa, a zarazem nierzeczywista opowieść o ścieraniu się przeszłości z przyszłością. Taka właśnie jest Q jako ponadczasowa historia miłosna. Bez wątpienia jest to opowieść o szukaniu swojego miejsca na świecie i dążeniu do szczęścia. Dużym atutem powieści jest jej słodko-gorzki charakter i wielowątkowość. Główny bohater uciekając przed przeznaczeniem, dokonuje nie zawsze trafnych wyborów. Początkowo nie wierzy w ostrzeżenia starszego siebie, z czasem jednak zaczyna wykonywać jego polecenia.  Choć zakończenie powieści nie jest mocno zaskakujące, to fabuła jest naprawdę wciągająca, a książkę czyta się przyjemnie.

 

Evan Mandery w historii „Q” stara się odpowiedzieć na pytanie, czy znając bieg naszego życia bylibyśmy w stanie żyć zgodnie ze swoimi uczuciami. Książka „Q Ponadczasowa historia miłosna” przypadnie do gustu nie tylko miłośnikom powieści o tematyce miłosnej, ale też tym, którzy cenią sobie satyrę. Autor doskonale orientuje się w amerykańskiej scenie politycznej oraz  nastrojach społecznych. Ciekawe anegdotki i wstawki idealnie budują nastrój historii. Powieść jest lekka, choć momentami jest w stanie wycisnąć łezkę i skłonić do refleksji. A to w historii miłosnej jest chyba najważniejsze.