Eugeniusz Radziul "Wśród kwiatów" (Joanna Wawryczuk)
Eugeniusz Radziul "Wśród kwiatów"
wyd. Zysk i s-ka
Joanna Wawryczuk
Eugeniusz Radziul jest z pewnością autorem znanym i ważnym, ale dla wąskiego grona czytelników. I jest to grono bardzo specyficzne. Autor jest bowiem miłośnikiem i kolekcjonerem roślin ozdobnych i właśnie z tą jego pasją związana jest już szósta jego książka – "Wśród kwiatów". Z założenia stanowi kontynuację poprzedniej, pod tytułem "Ogrodowe pasje", ale wcale nie jest konieczne sięganie do tej poprzedniczki.
"Wśród kwiatów" ma formę specyficznego atlasu roślin, na co naprowadza wyraźny układ stron, alfabetyczne uporządkowanie według nazw łacińskich i ilustracja zdjęciowa każdego okazu. A dlatego jest to atlas specyficzny, że nie jest sensu stricto katalogiem, jaki przykładowo wydaje Związek Szkółkarzy Polskich. W książce Eugeniusza Radziula nie znajdziemy rysunków pokroju roślin czy piktogramów, wskazujących choćby polecaną wilgotność czy stanowisko. Może być to jednocześnie wadą, jak i zaletą książki.
Ja, z pozycji projektanta architektury krajobrazu, życzyłabym sobie bardzo, by najważniejsze informacje o roślinach wypisane były w sposób czytelny i by dzięki nim można było szybko dobrać roślinę do danych warunków. Ale przez taki układ książka straciłaby ze swojej przystępności. Krótki, jednolity tekst, przedstawiający poszczególne gatunki, bardzo łatwo się czyta i można zarówno "wchłonąć" książkę od początku do końca, jak i przeglądać skokowo.
Największą zaletą pozycji "Wśró kwiatów" jest fakt, że zawiera przykłady gatunków niepospolitych – są to okazy, które autor zgromadził w swojej kolekcjonerskiej pasji dla siebie lub różnych ogrodów botanicznych. Dzięki temu czytelnik uzyskuje rzetelną, sprawdzoną wiedzę o specyficznych odmianach, której ze świecą by szukać w czeluściach internetu czy podstawowych książek o ogrodnictwie.
Zdjęcia – jak na album przystało – ładne, kolorowe i ukazujące to, co w danej roślinie najważniejsze, ale pozbawione jakiegoś szczególnego artystycznego zacięcia. Cała pozycja zresztą jest wydana bez wielkich fajerwerków – prosto, poprawnie i ładnie. Polecam jednak zajrzeć do tej książki z sympatycznym, wąsatym panem w koszuli w kratkę na okładce. Zadowoleni będą zarówno architekci krajobrazu, którzy mają powyżej uszu wiecznie tych samych tawuł i berberysów, jak i projektanci własnych ogródków. A przede wszystkim – z pewnością nie rozczarują się miłośnicy niezwykłych kwiatów.