Eric-Emmanuel Schmitt „Kobieta w lustrze” (Dominika Zachciał)
Eric-Emmanuel Schmitt „Kobieta w lustrze”
wyd. Znak
Dominika Zachciał
Trzy kobiety, trzy na pozór zupełnie różne historie. Eric – Emmanuel Schmitt w swojej najnowszej książce pt. „Kobieta w lustrze” wprowadza nas w głąb kobiecej psychiki i, muszę przyznać, robi to bardzo umiejętnie.
Anne, Hanna i Anny (podobieństwo imion bynajmniej nie przypadkowe) żyją w różnych epokach i prowadzą całkowicie odmienny tryb życia. Anne to średniowieczna wiejska dziewczyna, która ma odwagę przełamać panujące wówczas konwenanse. Wbrew woli swojej rodziny, zamiast roli małżonki, wybiera drogę mistyczki całymi dniami obcującej z przyrodą. Naraża się przy tym na opinię „dziwaczki” i niezrozumienie ze strony sąsiadów. Hanna to bogata arystokratka. Pomimo, że ma kochającego ją męża, piękny dom i mnóstwo wielbiących ją znajomych, nie czuje się spełniona. Brak wyczekiwanego dziecka dodatkowo pogłębia jej stan pustki emocjonalnej. Ratunku szuka w psychoanalizie. Ostatnia bohaterka, Anny, to skłonna do wszelkich uzależnień hollywoodzka aktorka, która szczęście utożsamia z pieniędzmi i z przygodnym seksem. Samotna i pogubiona, zaczyna jednak w końcu dostrzegać, że chciałaby żyć zupełnie inaczej…
„Kobieta w lustrze” to lektura o naturze kobiety – o jej duchowości, lękach, frustracjach, cielesności i wrażliwości, często ukrytej pod dobrze nałożoną maską. Trzy bohaterki, na pozór całkowicie różne, w rzeczywistości tak bardzo do siebie podobne, wyłamują się poza narzucone im ramy, bo nie potrafią funkcjonować niezgodnie z własnymi wyobrażeniami. Pomimo że bierność i pogodzenie się z tym, co narzucają inni, byłoby dla Anne, Hanny i Anny dużo prostsze i wygodniejsze, one nie boją się podążać własną drogą, chociaż ta bywa często trudniejsza i bardziej wymagająca.
Schmitt już po raz kolejny udowodnił, że nie tylko jest bardzo dobrym obserwatorem ludzkiej psychiki, ale także genialnym pisarzem. Książka, napisana lekkim, literackim językiem, wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Przez cały czas zastanawiałam się, jak pisarz połączy ze sobą historię bohaterek żyjących w zupełnie różnych epokach. Okazało się, że zrobił to w sposób ciekawy i umiejętny. Zaskoczyło mnie również zakończenie, które nadało całej powieści głębokiego sensu.
„Kobietę w lustrze” polecam każdej przedstawicielce płci pięknej, ale nie tylko… Myślę, że dla mężczyzn również (albo nawet przede wszystkim) może to być bardzo przydatna lekcja, tym bardziej że napisał ją nie kto inny jak właśnie… mężczyzna.