Nadia Szagdaj "Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca" (Dominika Krawczak)

Nadia Szagdaj "Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca" (Dominika Krawczak)

Nadia Szagdaj "Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca"

wyd. Bukowy Las

Dominika Krawczak

 

 

Kroniki Klary Schulz-SprawaGdzie diabeł nie może tam babę poślę, więc wysyła. Klarę Schulz, tytułową bohaterkę najnowszego wrocławskiego kryminał. Klara w wolnym czasie zajmuje się byciem panią detektyw. Nie jest to popularna kobieca profesja w początkach XX wieku, czasach należących jeszcze do krępujących gorsetów oraz długich sukien. Ambitna i odrobinę zadziorna kobieta wybrała tę funkcję z powodów sentymentalnych. Nie ufa nieudolnie działającej policji. Zaufaniem darzą ją jednak ludzie, którym bliska była osoba zamordowanego śpiewaka.

 

Nadia Szagdaj nie bez powodu wybrała na miejsce akcji „Kronik Klary Schulz” kuluary wrocławskiej opery. Sama jest śpiewaczką oraz muzykiem, zna więc to środowisko oraz otoczenie jak własną kieszeń.  Ogromnym plusem kryminału są  dawne i znane dziś wrocławskie zakątki, nadające powieści uroczego klimatu. Choć w samej postaci Klary brakowało mi odrobiny więcej pieprzu,  jej perypetie czytałam z  ciekawością. Czuć, że w tej postaci jakiś ogień się tli, ale  momentami  chyba zabrakło drewna. Czytelniczym smaczkiem kryminału była skomplikowana osobowość, jaką posiada bohaterka.

 

Trudna życiowa historia, walka z wiatrakami, jakimi ówcześnie był brak równouprawnienia.  Kiedy inne żony i matki zajmowały się chodzeniem na wystawne przyjęcia, Klara odkopywała trupy na cmentarzu w towarzystwie grabarzy. Kobieta z osobowością niezbyt pasującą do tamtych czasów. Za to idealne pasującą na główną bohaterkę kryminału.

 

Posiada on swoje niedociągnięcia, bo dla mnie ta układanka mimo wszystko, była zbyt oczywista i mało zaskakująca. Pomimo wad jestem ciekawa jak potoczą się dalej losy pani detektyw. „Kroniki Klary Schulz. Sprawa pechowca” są pierwszą częścią zapowiadanej serii przygód. Nie mam żadnych wątpliwości, co do potencjału, jaki posiada ta historia, więc z chętnie zapoznam się z dalszymi losami Klary. Trzymam kciuki, żeby literackie skrzydła autorki rozwinęły się a wiele obiecująca i ciekawa bohaterka stała się bezkonkurencyjna na arenie bohaterów wrocławskich kryminałów.