Gerald Traufetter "Intuicja, czyli mądrość uczuć" (Justyna Ochota)
Gerald Traufetter "Intuicja, czyli mądrość uczuć"
wyd. W.A.B.
Justyna Ochota

„Intuicja czyli mądrość uczuć” Gerarda Traufettera to jedna z tych książek, która tematy trudne, niezrozumiałe ma przybliżyć zwykłym czytelnikom, nie-specjalistom. W tym wypadku nie-specjalistom od neuronauk. Zagadnienia, skomplikowane i wymagające również dla badaczy tematu, omówione są w książce w sposób prosty i przystępny.
Gerald Traufetter opisuje spotkania z naukowcami. Prezentuje ich opinie, omawia wyniki badań. Aby dodać książce nieco mniej naukowego, a nawet humorystycznego charakteru przedstawia też ich nierzadko ekscentryczny sposób bycia czy fryzury. Z rozmów przeprowadzonych z uczonymi wynika, że intuicja to nie jest żadna metafizyka. Jest błędem myślenie, że działa ona w opozycji do rozumu, racjonalnego myślenia. Nasze umysły gromadzą bowiem wiele danych, których przyswojenia nie jesteśmy świadomi. Intencją Traufettera jest przekonanie czytelników, że warto tego typu wiedzę wykorzystać i nie lekceważyć jej podczas podejmowania decyzji.
Książka Traufettera dostarczając czytelnikom wiedzy na temat intuicji, wskazuje równocześnie, jak ważną rolę w życiu każdego człowieka odgrywają uczucia. Autor zachęca by przed podjęciem decyzji, analizą wszystkich „za” i „przeciw”, posłuchać „mądrości uczuć”. Szósty zmysł bowiem potrafi być zbieżny z racjonalną decyzją. Choć mogłoby się wydawać, że jest on wymysłem i nie ma nic wspólnego z nauką, to odgrywa on ważną rolę zarówno w przyjmowaniu jak i weryfikacji informacji w naszym mózgu. Naukowcy znoszą bowiem sprzeczność między uczuciami a rozumem, pierwszym wrażeniem a wnikliwą analizą. Zarówno jedne, jak i drugie pracują nad wspólną decyzją, co obrazują nam schematy zamieszczone w książce.
Czy schematy te pomogą czytelnikowi w posługiwaniu się własnym umysłem? Być może poruszą wyobraźnię i zachęcą do poszukiwania odpowiedzi na pytanie „jak to właściwie jest” i „jak to działa”. Lektury popularnonaukowe świetnie uspokajają ludzką chęć wyjaśnienia rzeczywistości, na przykład, dlaczego tak, a nie inaczej działa umysł. Ciężko jednak weryfikować zawarte w nich informacje nie mając żadnej podstawy. Pozostaje zatem uwierzyć w liczby, nazwy, symbole. Dlatego książka Traufettera ułatwia zadanie – daje jakiekolwiek, choćby mgliste pojęcie, ale jednak pojęcie.
Książkę czyta się lekko, jak na pozycję poruszającą skomplikowane i trudne do zrozumienia tematy. Po przeczytaniu dobrego kryminały czy wciągającego romansu, trudno jest się przekonać do tego typu książki. Może być wielokrotnie odkładana, po przeczytaniu kilku stron można też odczuć zmęczenie. Warto jednak się przełamać, bowiem książka dostarcza naprawdę wielu ciekawych informacji, które umożliwiają zrozumienie procesu podejmowania decyzji.