Artysta Tygodnia – Martyn

Artysta Tygodnia – Martyn

Martyn wraca po 3 latach z nowym albumem długogrającym, który na pewno ucieszy nie tylko jego oddanych fanów, lecz zadowoli grono słuchaczy którzy nie mieli do tej pory okazji poznać jego muzyki. Nowa płyta The Air Between Words jest pewną klamrą, która spina jego dotychczasowe dokonania artystyczne. Holenderski muzyk wcześniej tworzący projekty odnoszące się bezpośrednio do gatunków, zdecydował się balansować na ich granicy, syntezując razem Techno, house, ghettotek i dubstep. 

Kunszt jaki Martyn pokazuje w produkcji, przenosi się na wieloletnie doświadczenie oraz dorobek artystyczny. Pochodzący z Eindhoven DJ i producent sam niejednokrotnie zaznaczał, że tytuł nie jest przypadkowy. Chciał położyć nacisk na kwestie wolnej interpretacji w rzemiośle jakim jest tworzenie oraz przeżywanie muzyki, rozumiejąc ją jako słowa, czy pojedyncze frazy. Przestrzeń między tymi frazami to pole do popisu łączonych gatunków, które decydują o różnorodności nowego projektu tego artysty. 

Bazując na elektronice Martyn na The Air Between Words nie traci spójności, którą tak łatwo zgubić, chcąc pokazać szerokie spektrum tej muzyki. Posiadając uznanie takich labeli jak Brainfeeder czy Ninja Tune, ciężko nie uwierzyć w autentyczną jakość końcowego produktu jaki podaje nam artysta na swoim trzecim krążku.

Sam Martyn przygodę z muzyką zaczął od drum n bassu, chcąc tym samym wypośrodkować swoje produkcje pomiędzy mroczną i skłaniająca się w stronę techno twórczością Bad Company czy Opticala, a spuścizną Hospital Recordings, która była bliższa dynamicznym i melodyjnym brzmieniom tej muzyki. Nowy krążek doskonale pokazuje jak wpłynęły na niego owe inspiracje, i jak ukształtowały jego twórczość.

Nowa płyta zawiera 10 pozycji, które osobno są innymi zupełnie odmiennymi tworami, łącznie zaś tworzą spójną całość. Na nowej płycie doskonale da się usłyszeć elementy czerpane z jazzowych utworów, sceny techno rodem z Detroit, czy dubstepowego dorobku na którym wyrastał artysta. Całość opatrzona jest nie tyle mrocznym, co tajemniczym klimatem, który sprawia że The Air Between Words niesie bardzo sugestywny wyraz. Martyn wyznacza zupełnie nowe kierunki swojej twórczości powracając stylistyką do swoich dokonań z poprzednich lat, przy połączeniu z szeregiem rozwiązań które zdecydowanie wybiegają w przyszłość.

Jak stwierdził sam Martyn: Każda kolejna płyta odpowiada pewnym okresom Twojego życia, co sprowadza nas do momentu gdy możemy dowiedzieć się o sobie czegoś nowego. Słowa artysty przekładają się więc na jego osobisty rozrachunek ze swoją twórczością, która wydaje się niemożliwa do ostatecznego zdefiniowania.

Stylistycznie Martijn Deijkers (aka Martyn) wydaje się być w szczycie formy – przemyca wiele elementów z różnych gatunków, które choć wydają się zupełnie odmiennie, ostatecznie znajdują dzięki swojemu twórcy wspólny mianownik, a to zdecydowanie największy atut The Air Between Words.