ARTYSTA TYGODNIA: ScHoolboy Q

ARTYSTA TYGODNIA: ScHoolboy Q

Chuligański rap prosto z serca LA pod tytułem Oxymoron, to materiał na który ScHoolboy Q kazał czekać swoim fanom ponad rok. Z pewnością nie przedłużał daty premiery na złość, jednak oczekiwania na tę płytę wzrosły na tyle wysoko, że nikt nie wybaczyłby artyście rozczarowania. Po udostępnionych singlach nie było słychać krytyki, a raczej głos zastanowienia: 'jak wygląda to w całości i czym jeszcze zaskoczy?'

Q ma 28 lat, a swoje pierwsze nagrania zarejestrował dokładnie osiem lat temu. Wpływ na tę decyzję miały trzy postaci – Nas, Notorious B.I.G. i… 50 Cent. Raper przyznaje, że to właśnie Fifty (a dokładniej jego rap) był największą inspiracją, a zarazem powodem przez który zacżął nawijać na poważnie. Gangsta rap w odświeżonym, nieco newschoolowym wydaniu to idea, której żywot zdecydował przedłużyć. ScHoolboy nie jest może lirycznym czarodziejem, ale potrafi dzięki swojej barwie głosu i dosadnym linijkom zbudować niezwykły klimat, obok którego po prostu ciężko przejść oojętnie. Magnetyczna osobowość, wielotwarzowe flow i bezpośredniość – to jego broń, a strzela z niej zwykle w dziesiątkę.

Charyzmatyczny Quincy, który zdobył sobie spore uznanie mixtape'em Habits And Contradictions oraz licznymi featuringami, do znudzenia powtarzał w wywiadach, że ten album to sto procent niego. Jest na nim szczery, nieco surowy, unika kompromisów, a czasami brak mu nawet skrupułów – zapowiadając, że dzięki Oxymoron przejmie 'tron' po koledze z ekipy – Kendricku Lamarze. 

Cała scena rapowa (i nie tylko!) kieruje swoje oczy na jedną postać, a jest nią ScHoolboy Q – pretendent do autora płyty roku.