J.R.R. Tolkien „Hobbit z objaśnieniami” (Paweł Krysiak) Bukowy Las
J.R.R. Tolkien „Hobbit z objaśnieniami”
(oprac. Douglas A. Anderson), wyd. Bukowy Las
Paweł Krysiak
„Hobbit, czyli tam i z powrotem” to tytuł, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, zwłaszcza na fali obecnej ekranizacji „Hobbita”. Ale ponieważ książka, wydana przez Bukowy Las nosi tytuł „Hobbit z objaśnieniami”, warto skupić się nie na doskonale znanej wszystkim fabule, ale na całej reszcie. A owej ‘reszty’ jest całkiem sporo.
Już wygląd zewnętrzny książki zachwyca. Twarda oprawa z połyskliwą ilustracją samego Tolkiena. W środku jest jeszcze lepiej. Dobrej jakości papier, czytelna czcionka, całe mnóstwo rysunków autora – głównie czarno-białych z różnych wersji językowych z całego świata, choć nie brak także wysokiej jakości kolorowych ilustracji czy też pierwszych rękopisów. Duży format książki pozwala wygospodarować przestrzeń na przypisy i objaśnienia pisane równolegle z tekstem faktycznej fabuły. Przypisy te jednak nie są zamieszczone standardowo, u dołu strony. Tym razem są wypisane na szerokich marginesach – tuż obok linijki, do której się odnoszą. Stanowi to duże usprawnienie i pozwala płynnie i wygodnie czytać całość. Pośród objaśnień znajduje się wiele inspiracji, jakie kierowały Tolkienem podczas tworzenia „Hobbita”. Dopiero te objaśnienia ukazują, jak bardzo złożony jest świat Śródziemia, który wykluł się w głowie Tolkiena; jak bardzo dbał o poprawność najmniejszych detali, o ich logiczne umiejscowienie w całości powieści. Oprócz nich znajdziemy tam również ciekawostki odnoszące się do zmian, jakie zaszły w tekście. A z tekstem zawsze są największe problemy. Przede wszystkim dla tłumaczy, bo to oni są odpowiedzialnie za podtrzymanie ducha powieści, swoistego klimatu stworzonego przez autora. I na ten temat również dowiemy się całkiem sporo – o trudach tłumaczeń, ale też o ukrytych znaczeniach w imionach i nazwach.
Mógłbym wymieniać wspaniałości tej książki długo, natomiast nie mam właściwie czego krytykować. „Hobbit z objaśnieniami” to pozycja, którą z pewnością można potraktować jako swoiste trofeum na półce z książkami. Mnie zachwyciła od samego początku i aż do samego końca utrzymywała ten zachwyt. Jeśli wydaje Ci się, że znasz „Hobbita”, przeczytaj „Hobbita z objaśnieniami”. Zapewniam, że będzie warto.