Goldie

Goldie
Ryzykownie jest nazwać swój debiutancki album Timeless, ale Goldie nie należy do ludzi, którzy wątpią w to, co robią. Po świętowanym 31 lipca dwudziestopięcioleciu płyty, po prostu trzeba przyznać, że Clifford Price miał rację, nazywając tak swoje dzieło. Album wyniósł muzykę z nielegalnych rave’ów do świadomości globalnego odbiorcy. Jednocześnie to on zainicjował złoty okres muzyki jungle oraz drum and bass w nadchodzących latach.

 

Goldie ma korzenie szkocko-jamajskie, choć ojciec opuścił rodzinę krótko po jego narodzinach. Trzy lata później matka oddała Clifforda do domu dziecka. Dzieciństwo spędził na byciu przerzucanym między rodzinami zastępczymi i sierocińcami. Muzyk wspomina, że nikt mu wtedy nie poświęcał uwagi. Jako nastolatek zainteresował się – jeszcze wtedy raczkującą – kulturą hip-hop. Zaangażował się w scenę breakdance’ową, a później reprezentował brytyjskie grafitti, występując w dokumencie Bombin’ Dicka Fonteine’a. Przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie, po za rozwijaniem dotychczasowych pasji, parał się sprzedażą złotych grillów na zęby. Wrócił na Wyspy w 1988 roku, gdzie odnalazł kolejne zamiłowanie. Jego ówczesna dziewczyna, DJ Kemistry, wprowadziła go w rave’owy półświatek.

Artysta wkroczył na scenę ze świeżym spojrzeniem. To jemu przypisuje się pionierskie użycie time stretchingu – techniki, która później stała się charakterystyczną dla gatunku jungle. Zrobił to na utworze Terminator, który stał się hitem i ugruntował jego pozycję na scenie. Później nadszedł Inner City Life, gdzie Goldie skorzystał z głosu Diane Charlemagne. W ten sposób zrewolucjonizował zasady jungle’owej rozgrywki, rozwijając formułę o potencjalne nieskończone wpływy z takich gatunków jak jazz i soul. W muzyce połączył agresję połamanych bębnów z melancholijnymi pejzażami, które dopełniały niezapomniany wokal Diane. Podróż, jaką jest Timeless, wciąż potrafi przytłoczyć swoim rozmachem i atmosferą, co jednak nieprzeszkodziło w osiągnięciu komercyjnego sukcesu i wyniesieniu muzyki z podziemia na światowe salony.

Jego muzyczna działalność nie zamykała się na produkcji, bowiem równocześnie rozwijął współzałożony z Kemistry oraz Storm label Metalheadz. Informacja prasowa mówiła jasno o celu ich działalności: „to explore both the roots of Breakbeat and Jungle, and rework it into a new dimension, Drum ‚n’ Bass”. Wokół labelu zgromadziła się cała masa zasłużonych producentów, takich jak Photek czy Dillinja. To m.in. ich muzyka rozbrzmiewała na legendarnych, cotygodniowych imprezach Metalheadz Sunday Session w londyńskim klubie Blue Note, zapoczątkowanych w 1995. Sam Goldie to przecież – nadal aktywny – DJ, mający za sobą blisko trzy dekady na scenie.

Clifford Price stał się bardzo popularną postacią, a jego twarz nie raz pojawiła się na okładce tabloidu. Randkował z Naomi Campbell, a nawet był krótko zaręczony z Bjork. Ożenił się z modelką Sonjią Ashby, by rozwieść się po trzech latach. Przyjaźnił się z Davidem Bowiem, którego traktował jak mentora. Miał też swój epizod na ekranie – zagrał w The World Is Not Enough, a także w kilku innych produkcjach filmowych. Bardzo chętnie brał udział w rozmaitych show, np. w Celebrity Big Brother, a także hostował seriale dokumentalne. Wyróżnił się w programie Maestro, gdzie nauczył się przewodzić orkiestrze. W 2016 roku otrzymał Order Brytyjskiego Imperium za zasługi w promocji sztuki wśród młodzieży.

Music and art well and truly saved my life really – the light switched on when I discovered art.

Jego barwny życiorys na pewno przysporzył mu popularności w Anglii, jednakże, aktualnie mieszka w Tajlandii. Artysta odbył tam odwyk i postanowił osiąść w kraju na stałe, ceniąc sobie względną anonimowość. Niedawno otworzył galerię sztuki ulicznej w Bangkoku.

Dominik Świątek