Bill Withers

Bill Withers

30 marca 2020 roku pożegnaliśmy wyjątkową personę ze świata muzyki. Sam mówił o sobie, że jest tylko zwykłym gościem, choć niewielu mogło pochwalić się tak czystym i przenikliwym barytonem. Biorąc pod uwagę fakt, iż jego kariera trwała zaledwie 15 lat, spokojnie można stwierdzić, że swoje przysłowiowe 5 minut wykorzystał w pełni. Gdy Bill Withers zaczynał śpiewać, nic nie wskazywało na to, by był zwyczajny.

 

Symbolicznym kluczem do furtki branży muzycznej był utwór Grandma’s Hands, dzięki któremu Bill Withers przekonał właściciela Sussex Records do podpisania kontraktu. Nikt wcześniej nie śpiewał tak pięknie i otwarcie o osobie, którą utożsamiamy z życiową mądrością. Withers najpierw „zagrał” na emocjach swoich wydawców, aby następnie podbić serca Amerykanów.

W efekcie powstał pierwszy album studyjny pt. Just As I Am. Jest to znakomita mieszanka smooth soulu i bluesa, a nawet folku. Na płycie znajdziemy takiego klasyka jak utwór Harlem. Pierwotnie wydany został nie tylko pod innym tytułem – Three Nights And A Morning, ale również w zupełnie innym tempie. Harlem to spokojna, akustyczna aranżacja. Natomiast Three Nights And A Morning to całkowite przeciwieństwo nawiązujące stylistycznie do rock’n’rollowego brzmienia.

Kolejnym głośnym tytułem z albumu Just As I Am niewątpliwie jest piosenka Ain’t No Sunshine. Inspiracją do jej napisania był film Dni wina i róży z 1962 roku, opowiadający o relacji miłosnej Joe i Kristen, którzy są alkoholikami. Withers zauważa, że niektóre uczucia i znajomości z pozoru wydają nam się dobre, a w rzeczywistości stają się dla nas toksyczne.

Do mniej znanych kompozycji, ale równie wartych uwagi możemy zaliczyć ujmującą balladę Hope She’ll Be Happier lub folkowy utwór I’m Her Daddy. Z kolei Do It Good lub Let It Be opierają się na konwencji gospelowej. W maju tego roku minie dokładnie 50 lat od wydania kultowego już Just As I Am.

Jeszcze większy rozgłos zapewniła mu jego druga płyta wydana dokładnie rok później – Still Bill z 1972 roku.Owocem tej pracy są m.in. utwory takie jak: Use Me, Lonely Town, Lonely Street, Who Is He?, ale przede wszystkim cudowny Lean On Me traktujący o ludzkiej słabości i potrzebie oparcia, którą można interpretować na różne sposoby.

Kolejne lata przyniosły album ‚Justments, którym zakończył współpracę z Sussex Records (wytwórnia upadła 1975 roku). W 1975 roku podpisał kontrakt z Columbia Records, z którą wydał 5 albumów studyjnych: Making Music, Naked&Warm, Menagerie, z którego pochodzi utwór Lovely Day, ‚Bout Love. Po drodze we współpracy z Grover Washingtonem Jr. stworzyli Just the Two of Us. Piosenka okazała się ogromnym sukcesem, docenionym statuetką Grammy. Album Watching You Watching Me wydany w 1985 roku okazała się być jego ostatnim. Ostatecznie Withers chciał oddać się życiu rodzinnemu i przeszedł na emeryturę. Sporadycznie angażował się w pojedyncze projekty muzyczne, występy i współprace.

Bill Withers odszedł w wieku 81 lat, w tym czasie został doceniony wielokrotnie, stworzył dorobek, na którym wzorowali się inni czy to pod postacią coverów, czy w formie sampli do rapowych utworów. Był inspiracją dla twórców takich jak D’Angelo czy John Legend. Pozostawił po sobie muzyczne ślady, które już za jego życia zyskały status klasyków, i do których wracać będą kolejne pokolenia.

 

Karolina Krempeć