Muslimgauze

Autor: Jan Chrzan

“Part of what continues to keep Muslimgauze interesting is how the records often make you question what’s being presented to you”
~Luke Younger

Bryn Jones to autor ponad 200 albumów i singli, który odszedł w sczytowym momencie swojej kariery. Jego obsesyjna fascynacja Bliskim Wschodem znalazła odbicie w muzyce, którą tworzył. Hipnotyczne kompozycje nadal inspirują, jednocześnie przywołując mrok wojen i konfliktów. W dwudziestą rocznicę jego śmierci przywołujemy nagrania Muslimgauze – naszego Artysty Tygodnia w Radiu LUZ.

Powyższe nagranie pozbawione jest dźwięku. Pomimo to – widok Bryna Jonesa grającego na instrumentach perkusyjnych sprawia, że brakujący element możemy dopowiedzieć sobie sami. Ten zabieg – w przypadku koncertowego nagrania będący zapewne wynikiem usterki technicznej – był przez samego muzyka wykorzystywany regularnie. Nagrania Muslimgauze często zdają się być niemożliwą do rozwiązania zagadką.

Dlaczego chłopak urodzony i wychowany w Manchesterze niemal całą swoją twórczość poświęcił konfliktom na Bliskim Wschodzie? Między innymi na to pytanie staramy się znaleźć odpowiedź prezentując Wam naszego Artystę Tygodnia – Muslimgauze.

Będąc już uznanym na scenie muzyki eksperymentalnej artystą, Bryn Jones otrzymał od jednego ze swoich wydawców – Extreme Records – propozycję wycieczki do Palestyny. Wydawałoby się, że autor Mosaic Palestine, Every Grain of Palestinian Sand i All the Stolen Land of Palestine przyjmie taką ofertę z ekscytacją. Zobaczyć na własne oczy miejsce któremu poświęca się tak wiele swojego umysłu i postawić stopę na ziemi o której nagrywało sie całe albumy – i to wszystko za darmo.

Muzyk propozycję jednak odrzuca. It would be wrong to set foot on occupied lands – argumentuje, po czym wraca do komponowania kolejnej (z ponad dwustu w całym życiu) płyt.

Umysł i intencje Bryna Jones’a były tajemnicą nawet dla jego najbliższych współpacowników. Pośród wielu wspomnień znajdziemy chociażby słowa Simona Craba:

I think I knew him better than most, though I don’t think anyone knew him ‘well’. He was extremely introverted, almost impossible to talk to – he’d probably be classed somewhere on the autistic scale these days, which probably also explains his obsessive single mindedness.

Słabość do historii, kultury i polityki Bliskiego Wschodu przejawia się w całej jego dyskografii. Szczególnie skupiony na wojnie pomiędzy Izraelem a Libanem i Palestyną oraz Irakiem a Iranem, Bryn Jones sprawia wrażenie obsesyjnego maniaka. Nie był w żaden sposób związany z tym rejonem świata a jego wiedza o wydarzeniach w tych krajach pochodziła jedynie z doniesień medialnych. Prywatnie był ateistą, który w młodości dał się poznać jako umiarkowany konserwatysta. Polityka i wojna były największymi, jeśli nie jedynymi, inspiracjami dla jego twórczości.

What ideas, ambitions do you have for the future?spytał go u progu kariery dziennikarz Elephant Weekly. Muslimgauze odpowiedział krótko:

Ideas for the future are political

1. freedom to Afghanistan from Soviet oppression
2. unity of the two German lands, the destruction of the Berlin wall
3. freedom to Poland and all occupied lands by Russia, a total return to democracy
4. the Gulf war to end

Dźwiękowe zaangażowanie w politykę to ruch na który decyduję się bardzo niewielu artystów. Szczególnie kiedy ma ona dotyczyć innego rejonu naszej planety. Muslimgauze znalazł pod tym względem naśladowców chociażby w projekcie Vatican Shadow. W czasach, kiedy muzyka coraz rzadziej staje po stronach konfliktów ideowych, podejście Bryna Jonesa wydaje się tym bardziej kontrowersyjne. To muzyka pozbawiona słów, a jednocześnie tak mocno nawiązująca do wskazanego kontekstu. Wykorzystanie tradycyjnych instrumentów Bliskiego Wschodu (które Jones opanował do perfekcji), nagrań głosów i dźwięków pochodzących z radia sprawiają, że mając kontakt z Muslimgauze po raz pierwszy będziemy przekonani, że to muzyk mieszkający w Tel Awiwie, Damaszku czy Jerozolimie. W rzeczywistości – Jones nie lubił opuszczać domu jego rodziców w Manchesterze.

Projekt nie zdobyłby sobie statusu kultowego przez samą polityczność: Jones znał się również na tym, jak używać sprzętu i poruszać się w studiu. Muzyka pozostaje ponadczasowa, ciągle ukazujące się pośmiertnie płyty brzmią tak samo świeżo, jak [te wydawane?] za życia Jonesa.

Pisze w artykule dla magazynu Glissando Ibrahim Khider. Na pewno zgodzą się z nim krytycy, którzy zgodnie uznają projekt Muslimgauze za prekursorski dla takich gatunków jak breakbeat, idm, ambient czy dark techno. Historię która wydarzyła się pod koniec lat osiemdziesiątych możemy potraktować z jednej strony jako anegdotę, z drugiej jako dowód na geniusz Jonesa. JD Twitch – wówczas młody wydawca i promotor – w jednej z rozmów telefonicznych z artystą opisywał mu ekscytujący, nowy rodzaj muzyki elektronicznej który właśnie zaczyna podbijać kluby w północnej Brytanii. Po usłyszeniu opisu Jones uznał, że jeden z numerów, który stworzył kilka lat wcześniej, idealnie do niego pasuje.

Untitled 1985 ukaże się dopiero w 2016 roku nakładem labelu prowadzonego przez Twitcha.

Większość nagrań Muslimgauze niesie ze sobą ogromny ciężar. To chociażby uniwersalny lęk przed stratą i niepewnym jutrem. Jednocześnie jego twórczość możemy rozpatrywać jako wyraz buntu i nieposłuszeństwa wobec imperialistycznej polityki prowadzonej przez państwa zachodnie na Bliskim Wschodzie. To kolejny z aspektów który czyni tą muzykę ponadczasową. Choć niełatwo słuchać jej w oderwaniu od kontekstu w którym powstała – możecie spróbować. Czeka Was długa i pełna niespodzianek podróż po niepokojących dźwiękach i transowej perkusji świetnie współgrającej z liniami głębokiego basu.

Muzykę Muslimgauze usłyszycie na antenie Radia LUZ do piątku włącznie o północy, po 14:00 i w trakcie każdego Audiostartera.
Głębiej zainteresowanych postacią Bryna Jonesa odsyłam tutaj, tutaj, tutaj i tutaj.
Grafika na stronie głównej pochodzi ze strony lyl.live.