Yves Tumor

Autor: Łukasz Lorenc

 

5 października zagra koncert podczas Avant Art Festival w Warszawie, teraz wraca z nowym albumem wydanym w wytwórni Warp Records. To kolejna odsłona jego wielkiego talentu w postaci trudnej do skategoryzowania muzyki.  

Yves Tumor, Artystą Tygodnia w Radiu LUZ

                                                                                                          fot. Rafał Zieliński

W życiu Yvesa Tumora nie liczą się przyziemności – nazwisko jest nieważne, pochodzenie nie ma najmniejszego znaczenia, płeć zawsze jest pojęciem subiektywnym a sztuka jedynie sposobem na ekspresję. Jednym z niewielu stałych i pewnych czynników w twórczości (i znanym publicznie życiorysie) Yvesa Tumora jest odrzucenie powszechnie przyjętych norm, zastąpienie ich własnym poczuciem wartości i sprawiedliwości. W dodatku bez oporów wyraża te poglądy, bez krępacji wzywając do braku zaufania wobec policji, wyśmiewa konwenanse społeczne czy chociażby omawiając zachowania, które mogą być widziane jako błędy popełniane w młodości.

To wszystko znajduje swoje odzwierciedlenie w muzyce balansującej na granicy wielu gatunków, bawiącej się formą i sposobem wyrażenia, otwarcie inspirującym się – ale zawsze pozostawiając słuchacza w niepewności co do znaczenia tej inspiracji – wieloma gatunkami czy zjawiskami i trendami obecnymi współcześnie w muzyce. 

W jednym z nielicznych wywiadów przyznał, że prywatnie ma opinię duszy towarzystwa i z łatwością dostosowuje się do spotkanych na swojej drodze ludzi. Choć biografia artysty jest pełna niedopowiedzeń i trudno brać ją całkowicie serio,  trzeba przyznać, że adaptacja różnych stylistyk i finezja w łączeniu  sprzeczności to także dominanta jego muzyki. Tylko tutaj zapętlony fragment słodkiej soulowej ballady sprzed lat może stać się hiponotyczną dronową mantrą. Zacierając granice między popem, a awangardą udowadnia, że w dzisiejszych czasach szufladki gatunkowe nie mają już sensu.

Ten, który 2 lata temu zatrząsł Arsenałem Miejskim podczas T-Mobile Nowe Nowe Horyzonty na szczęście dla polskich fanów wystąpi ponownie w naszym kraju. Tym razem podczas warszawskiej edycji festiwalu Avant Art, który aktualnie trwa również w stolicy Dolnego Śląska. Jeśli po wrocławskiej części wybieracie się do stolicy, nie przegapcie jego show ponieważ to  artysta o nieograniczonym poziomie kreatywności. Tworzy swoją historię poprzez destrukcyjne występy, o których nie sposób zapomnieć. Nawet teraz gdy premiera jego albumu miała miejsce kilka tygodni temu, a Amerykanin ruszył w trasę promującą krążek, nie można mieć pewności co do reprtuaru. Jego interdyscyplinarne performance'y okryły się już legendą wśród publiczności na całym świecie. Jedno jest pewne – nie spodziewajcie się odtwarzania nagranych utworów. Zamiast tego Tumor będzie testował możliwości nagłośnienia by zaraz potem wpaść w transowe pogo. Innym razem stanie się wibrafonistą, który w towarzystwie zespołu stworzy piękne jazzowo- ambientalne improwizacje. Tej odwagi i pewności siebie w kontakcie z publicznością może pozazdrościć mu wiele artystek i artystów.

To muzyk, który nie lubi reguł. To sztuka, która dzieje się teraz i tu ale w różnych postaciach. 

Najnowszy album to szerokie spektrum gatunków – z jednej strony rozmazany noise, industrialny klimat, cyfrowe eksperymenty ale i odłamy tanecznej, basowej muzyki. Twórczość Tumora to też downtempo o silnym ładunku emocjonalnym. . Na płycie In The Hands of Love spotkamy się również z porcją wpadających w ucho popowych piosenek jak np. Noid lub Licking An Orchid. Za to Honesty odlatuje w techno, któremu towarzyszy drapieżny śpiew spowity rozmytą warstwą echa.

Jesteśmy pewni, że materiał zrobi spore zamieszanie we wszelkich podsumowaniach najlepszych, eksperymentalnych albumów tego roku.

>> Bilety na koncert Avant Art Festival

>> Program wrocławskiej edycji Avant Art Festival

Słuchaj na 91.6 FM od poniedziałku do piątku; zaraz po północy, o 10:30, 11:30 i 13:00.

Materiał przygotowali: Łukasz Lorenc, Krzysztof Kazimierczyk, Michał Dereń, Paweł Tomczyk, Jan Chrzan