Tirzah – Devotion

Autor: Łukasz Lorenc

Pamiętacie Tirzah? Nie? To musieliście przeoczyć jej muzyczne kooperacje z producentem i DJem Micachu i I'm Not Dancing EP. Był to czas kiedy dała się poznać szerszej publiczności jako wokalistka, która raczej dobrze czuje się w roli outsiderki, lubiącej eksperymentować przy różnych, brzmieniowych estetykach. Pomiędzy bitem, a zanikającym tempem, pomiędzy breakiem, a romantycznym rnb – tam odnajduje się Tirzah. Kilkanaście dni temu miała miejsce premiera jej nowego albumu dla Domino Recording, który promuje kolejnym po Gladly singlem pt. Devotion. Zadymiona produkcja, zapadające w ucho piano, laidbackowe wokale. Do odpoczynku na hamaku, do porannego rozruchu, na zadumę czekając na przystanku, do snu. Tirzah niesie sound na każdą okazję! Plastyczny, ale nieszablonowy.