Róisín Murphy – Plaything

Autor: Krystian Lenc

Niezwykle miłym zaskoczeniem było dla mnie to, że po niespełna dwóch miesiącach Róisín częstuje nas kolejnym wydaniem, krótką – dwu elementową epką. Słysząc artystkę wcześniej na różnych featach, miałem nadzieję na jakiś krok w stronę house’u i proszę bardzo! Zaskakujące jest to, jak zaledwie kilka klawiszy i prosta linia basowa potrafią porwać do tańca. A to wszystko, ubrane w mieniące się światełka i błyski kuli dyskotekowej, cały czas brzmi aktualnie – nowocześnie i świeżo. Dźwięczny głos Róisín i przemyślana aranżacja całego utworu sprawia, że właśnie taki dance/electro-pop smakuje najbardziej, a ja sam bardzo lubię sobie do Plaything potuptać, szczególnie przy takim retro keyboardzie. Kojarząc Róisín najbardziej z 2007 roku, kiedy to wydała Overpowered, miałem na pewno jakieś konkretne oczekiwania wobec wszelkich nowości i przyznam szczerze – nie jestem zawiedziony. Plaything/Like jest mocną pozycją i wartą sprawdzenia w całości, zresztą tak samo jak poprzednia epka All My Dream / Innocence.