50 lat od protestów studenckich na Politechnice Wrocławskiej [wypowiedzi uczestników]

Autor: Anna Geryn

Oprócz stolicy, Wrocław był jedynym ośrodkiem akademickim, który z sukcesem zbierał podpisy pod petycją przeciwko zdjęciu ze sceny Teatru Narodowego „Dziadów”. Kolejne dni marca ubiegały pod napięciem wywoływanym akcjami prewencyjnymi i ingerencją ze strony władz uczelni oraz partii PZPR. 12 marca na Uniwersytecie i Politechnice we Wrocławiu miały miejsce wystąpienia podkreślające solidarność ze studentami z Warszawy.

Dziś o dramatach sprzed pół wieku pamiętają dobrze naoczni świadkowie wieców i protestów, uczestniczący w kolportażu ulotek, akcjach głodówkowych i tragicznych starciach z władzą. O trudnych doświadczeniach mówią specjalnie z okazji rocznicy wydarzeń marca'68.

Wacław Jakacki – w marcu 1968 student Elektroniki, jeden z przywódców strajku okupacyjnego. Udział w proteście przekreślił jego karierę naukową, do dziś, czyli od 50 lat, pracuje jako informatyk.

Prof. Ryszard Krasnodębski – matematyk, w marcu 68 roku był pracownikiem naukowym, w geście solidarności z protestującymi studentami zdecydował się na głodówkę. W wyniku protestu stracił pracę na Politechnice Wrocławskiej.

Prof. Henryk Górecki – w 1968 student Chemii, za udział w kontrpochodzie 1 maja 1968 relegowany z Uczelni, karnie wciągnięty do wojska, brał udział w inwazji na Czechosłowację

Dr Tomasz Wójcik – w 1968 student Chemii, za produkowanie "bibuły" trafił na pół roku do aresztu.

Dr Wojciech Myślecki – w 1968 student Elektroniki, jeden z koordynatorów protestu, działał w Komitecie Organizacyjnym Wieców Uczelni

Prof. Andrzej Wiszniewski – w 1968 pracownik naukowy, dołączył do strajku okupacyjnego w geście solidarności ze swoimi studentami

Kalendarium wraz z materiałami archiwalnymi można znaleźć na stronie marzec1968.pl.