Justin Timberlake

Autor: Mateusz Wasiucionek

„Dotychczas wszystkie albumy, które nagrywałem były efektem pewnych inspiracji z zewnątrz, bycia podporządkowanym pewnym schematom. Z tym albumem jest odwrotnie. Ten album wypływa ze mnie, on jest moją inspiracją” to słowa Justina Timberlake dotyczące najnowszego, wydanego 9 lutego albumu zatytułowanego Man Of The Woods.

Zanim jednak muzyk stał się światowym symbolem muzyki pop przebył długą, nierzadko krętą drogę przez Amerykański showbiznes rządzący się dość lukratywnymi regułami. Za jego sukces w dużej mierze odpowiedzialna jest matka. To ona zabierała młodego Justina na wszystkie możliwe castingi i przesłuchania. Dzięki temu w wieku 11 lat muzyk trafił do pierwszego programu telewizyjnego w swojej karierze – Klub Myszki Miki. Tam też poznał pierwszych kolegów i koleżanki z którymi w przyszłości pojawiał się na najbardziej czerwonych dywanach – Ryan Gossling, Christina Aguilerra, JC Chasez i oczywiście swoja miłość – Britney Spears.

To właśnie tam muzyk oswajał się z kamerami i funkcjonowaniem w świetle jupiterów i pod presją widowni. Po kilku latach w 1995 roku Lou Pearlman, ten sam który stworzył Backstreet Boys postanawił wyreżyserować kolejną grupę. Menadżer widział potencjał w Justinie bo to właśnie do niego zwrócić się jako pierwszego z propozycją. Ten z kolei polecił swojego przyjaciela JC Chasez. Resztę chłopaków wybrano za pośrednictwem castingów. Grupa okazała się jednym z największych w historii sukcesów komercyjnych. Ich drugi album No Strings Attached w dniu premiery sprzedał się w ilości ponad miliona egzemplarzy, a dwa i pół w ciągu całego tygodnia.

Żywotność boysbandów jest raczej krótka. Nsync wydali trzy płyty, zagrali setki koncertów, zarobili ogromne sumy pieniędzy dla swoich wydawców i ostatecznie zakończyli swoją działalność w 2002 roku. Powodem tego była decyzja Justina o odejściu z grupy motywowana chęcią rozpoczęcia solowej kariery. Zaprosił wtedy do studia muzyków z Neptunes i Timbalanda. Wspólnie zarejestrowali materiał na pierwszy, debiutancki long play muzyka – Justifed. Album został wydany 5 listopada 2002 roku. Timberlake dotychczas kojarzony przede wszystkim z dochodową muzyką, tym razem chciał pozbyć się tej łatki i przedstawił swoją interpretacje muzyki R&B.

Po czterech latach przerwy Timberlake powrócił ze swoim drugim albumem – FutureSex/Lovesounds. Wyciągnął kolczyki z ucha, zapuścił delikatny zarost i przerzucił się na sportowe marynarki. Na albumie znalazło się aż pięć singli które w zasadzie rywalizowały ze sobą na wszystkich możliwych zestawieniach. Cały świat brzmiał wtedy Justinem Timberlake'iem, a większość kobiet szalała na jego punkcie. Timberlake promował ten album na wszystkich możliwych rozdaniach nagród, koncertował na całym świecie i został okrzyknięty President of Pop. FutuSex/Lovesounds to bez wątpienia najważniejszy album w dorobku muzyka. Został ukoronowany ogromnym, dwugodzinnym koncertem-spektaklem w nowojorskim Madison Square Garden.

Pod koniec 2012 roku świat obiegła zaskakująca informacja. Justin Timberlake zarejestrował materiał na nowy album i zamierza go wydać. Promocja albumu była doskonała i przemyślana. Wszystkie daty ułożone było w logiczną całość, a premiery kolejnych singli nie pozwalały zapomnieć o muzyku nawet na chwilę. Pierwszym singlem który promował wydawnictwo było Suit & Tie jednak największą popularnością cieszył się numer Mirrors, który sprytnie został ustawiony jako drugi singiel. Tradycyjnie, krótko po premierze albumu która miała miejsce w marcu 2013 roku Justin Timberlake wyruszył w trasę koncertową z ogromnym zespołem The Tennesse Kids w skład którego wchodzili najlepsi muzycy sesyjni i tancerze na całym świecie. Ci sami, z którymi Timberlake pracował w przeszłości i ci sami, z którymi pracuje dzisiaj.

Między kolejnymi koncertami, występami na galach i promocją płyty Justin Timberlake znalazł jeszcze chwile czasu na wejście do studia i zarejestrowanie nowego materiału – dokładnie 20 dni, bo właśnie tyle było mu potrzebne żeby wraz z Timbalandem zarejestrować 20 numerów. Po selekcji na ostateczną wersje drugiej części płyty trafiło 11 numerów. Timberlake jednocześnie postanowił przedłużyć swoją trasę koncertową o kolejne miejsca. Najpierw wrócił do Stanów Zjednoczonych, a potem zaplanował koncerty w Europie. Jeden z nich odbył się na Gdańskiej arenie. Był to pierwszy koncert muzyka w Polsce w trakcie jego solowej kariery. Natomiast ostatni z nich miał miejsce w Las Vegas, był podsumowaniem całej trasy koncertowej. Prawa do koncertu zostały kupione przez serwis Netflix na którym jest on dostępny.

Ostatni solowy album Justin Timberlake został wydany 9 lutego 2018 roku. Muzyk twierdzi, że to najbardziej personalne wydawnictwo, że to rodzina miała największy wpływ na jego kształt i charakter. Man Of The Woods to zdecydowanie numery jakich Justin Timberlake nigdy nie miał na swoim koncie. To również bardzo odważna produkcja. Tym razem artysta jak i cały sztab postawili na naturę, na bycie village boy. Timberlake twierdzi, że zanim nagrał ten album dwa lata dyskutował z Pharrel na temat brzmienia i tego, jaki mam mieć kształt. To właśnie Pharrel był osobą która zaproponowała Justinowi nagranie takiego albumu. Miało to związek z tym, że Timberlake pochodzi z południa i jest jedyną osobą, która może przenieść elementy muzyki ludowej do światowego mainstreamu.

Czy się udało? Sprawdzamy to przez cały tydzień na antenie Akademickiego Radia Luz

 

 

W materiałach dźwiękowych emitowanych na antenie Radia Luz wykorzystany jest wywiad z Justin Timberlake przeprowadzony przez Zane Lowe Beats.