Skalpel

Autor: Mariusz Ochojski

Zespół tworzy dwóch wrocławskich didżejów – Marcin Cichy i Igor Pudło, współpracujący ze sobą od 2000 r. Odpowiedzią na nagranie wybitnego demo „Polish Jazz” było podpisanie kontraktu z prestiżową londyńską wytwórnią Ninja Tune. W ten sposób, jako jedni z niewielu polskich muzyków, największy rozgłos zyskali poza granicami naszego kraju. Ich muzyka inspirowana jest polskim jazzem lat ‘60 i ‘70, mało znanym za granicą. New Musical Express, po wejściu Polski do Unii Europejskiej, uznał Skalpel za jedyny oryginalny zespół z wszystkich 10 nowych państw członkowskich. Reszta krajów miała do zaoferowania jedynie kopie zachodnich wzorów. Mimo licznych nagród i sukcesów muzycy zespołu Skalpel nie lubią być nazywani „legendą polskiej elektroniki". – Nie czujemy się tak. Rozumiemy, że precedens, który był naszym udziałem, w którym polski artysta podpisuje kontrakt z dużą zagraniczną wytwórnią, ma wpływ na to określenie. Ale w tej chwili to się już zdezaktualizowało, bo przecież każdy może dziś tworzyć muzykę i wysyłać ją w świat – mówili artyści na antenie radiowej Czwórki.

Minęło 15 lat od pierwszego wydawnictwa zespołu w legendarnej wytwórni Ninja Tune!

Marcin Cichy – jeden z najbardziej znanych twórców polskiej elektroniki, członek duetu Skalpel oraz pomysłodawca projektu „meeting by chance” Marcin zaczął tworzyć będąc nastolatkiem, pierwsza twórczość sprzedał mając zaledwie 16 lat i przez ten cały czas rozwijał siebie, jak i swój warsztat. Jego nauczyciel mawiał o nim: „leniwy, ale utalentowany". Szybko rozpoczął współpracę z TVP, gdzie tworzył muzykę do reklam. Poza komponowaniem zajmowal się również muzyka eksperymentalną, premasteringiem pod szyldem PlugAudio, a także tworzył ścieżki dźwiękowe do gier video. Jego rola w Skalpelu nie ogranicza się jedynie do tworzenia muzyki – zajmuje się on także efektami wizualnymi. W latach 90. założył Blend Records, w którym skompilował CD dla Machiny – największego w tamtym czasie magazynu muzycznego. Płytę uznano za najlepszą kompilację z polskim ambient hip-hopem.

Igor Pudło, czyli 1/2 duetu Skalpel, polski DJ, producent muzyczny i inżynier dźwięku, absolwent kierunku kulturoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskiem oraz człowiek posiadający lekką fobię społeczną twardo stąpający po Ziemi już ponad 5 dekadę. Od najmłodszych lat bawił się w „cut and paste” taśmami magnetofonowymi, tworząc autorskie kolaże. Wszystko zaczęło się od pracy w sklepie muzycznym, następnie zajmował się dziennikarstwem muzycznym, by na koniec zostać dj-em. Zainspirowany audycja housowa w trójce, zaczął samplowac fragmenty nagran punkowych i lekcji do nauki angielskiego. Fundamentem jego twórczości była muzyka Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza. Swego czasu pomysłodawca „Rapoteki” oraz oficjalny DJ Tymona. W wieku 30 lat otrzymał komputer, gdzie robić muzykę w programie Cubasis oraz pisać dla hip-hopowego magazynu „Klan”. Igor Boxx jest również współtwórcą grup Evorevo i Nervy.

Meeting’ by Chance- projekt realizowany przez jednego z członków Marcina Cichego, są to materiały emocjonalny, wpływającego na wnętrze człowieka odbiegające od przeszywającej w dzisiejszym świecie emocji internetowych. Meeting by Chance ma na swoim koncie sporo epek, ostatnia z nich jest „Lines” z 2017 roku. Inspiracją była seria zdjęć „Chance Meeting”, na której amerykański fotograf Duane Michals pokazał dwóch mężczyzn mijających się na bocznej ulicy. Na epce znajdziemy 5 utworów naturalnej elektroniki, stworzonej w sposób sentymentalny, i stonowany. Wydobywając w ten sposób skryta wrażliwość słuchaczy, dźwiękowa delikatność i bez wątpienia przeszywająca erotyczność.

Debiutancki album duetu pt. Skalpel został wydany w 2003 roku w Ninja Tune, płyta dotarła na 12 miejsce listy Olis w Polsce, była to najważniejszą twórczość, bo dzięki niej formacja skalpel w pewnych kręgach otrzymała miano kultowych. Praca nad albumem trwała ponad 2 lata, dzięki czemu każdy utwór na trackliście jest wykonany z doskonałą precyzją. Krążek „Skalpel” to swego rodzaju kontynuacja „motion” The Cinematic Orchestra, oba są inspirowane polskim jazzem i oba reprezentują bardzo wysoki poziom. Całość w stylu psychodelicznym, a momentami nawet klaustrofobicznym. Bez wątpienia ta twórczość to doskonałą promocja polskiej muzyki.


Aż 9 lat trwała przerwa pomiędzy drugim długograjem Konfusion a opublikowanym w 2014 roku trzecim albumem grupy – Transit – tym razem wydanej dla PlugAudio. Jak mówi Igor: Rzeczy, które zainspirowały nas do nagrania płyty, jest tak naprawdę cała masa, ale podczas pracy nad tym albumem nie szukaliśmy konkretnych odniesień lub inspiracji. Warto zauważyć, że na Transit wiele bitów zostało zaprogramowanych, w przeciwieństwie do poprzednich płyt, gdzie breaki i sample były edytowane. Na albumie w wielu momentach odzywa się echo latynoskie przełamywane niekiedy słowiańską melodyjnością i północnoamerykańskim swingiem. Arcyciekawa muzyczny patchwork, w którym sąsiadują ze sobą nie tylko różnobarwne wrażliwości, ale też różne momenty z historii muzyki – od jazzu z lat 40. po klimaty ambientowe i całkiem nową elektronikę.

Muzycy Skalpela czerpią inspiracje właściwie z całego świata. – Słuchamy tego, co się dzieje, i potem staramy się to wyrazić własnymi słowami – przyznaje Pudło. Wtóruje mu Cichy i dodaje, że choć Wrocław jest na uboczu „światowej muzyki”, można tam „robić swoje". – I nie oglądać się na innych – mówi artysta. Dlatego klimat miasta, w którym mieszkają i tworzą, ma spory wpływ na to, co wychodzi spod ich pióra. Podczas tworzenia bazy sampli nie korzystaliśmy tylko i wyłącznie z zasobów polskiej muzyki. Na naszych nagraniach pojawia się również wiele sampli z tzw. "demoludów", na przykład z Czech, Rosji czy Węgier. Pytania o współprace z Ninja tune Pudło kwituje krótko – wytwórnia się zupełnie zmieniła The Herbaliser, DJ Vadim, Funki Porcini, Hexstatic – to są artyści, którzy stworzyli brzmienie tej wytwórni, a w tej chwili już ich tam nie ma.

To, co zachwyca w muzyce Skalpela to niezwykła dokładność oraz dbałość o szczegóły. Dzięki której muzyka, która w zasadzie składa się z ogromnej ilości pociętych sampli, niezwykle realistycznie imituje grę jazzowego bandu. Nierzadko jest ona efektem spotkania się polskich utworów z zagranicznymi samplami, co daje jej unikalny wymiar w skali światowej. Są to zarówno krótkie, czy wręcz pojedyncze dźwięki, jak i zdecydowanie dłuższe fragmenty. Ich selekcja i dopasowanie budzą podziw po dziś. Niezwykłe umiejętności duetu dostrzegł niegdyś DJ Vadim, zapraszając ich na wspólną trasę koncertową.

Miksy Skalpela grano podczas audycji Solid Steel w londyńskim BBC Radio, którą prowadzili Jonathan More oraz Matt Black – założyciele duetu Coldcut. Są oni twórcami pierwszego w Wielkiej Brytanii utworu złożonego z sampli i prekursorami gatunku. Założyli wytwórnie Ninja Tune, dla której Wrocławianie wydali w sumie trzy krótkograje i dwa długograje. Ich debiut był szeroko komentowany w mediach i nominowany w wielu plebiscytach. Między innymi w podsumowaniu Album Of The Year według DJ Magazine czy Gilles Peterson BBC – Worldwide Music Awards 2004. Natomiast za kolejny album – Konfusion otrzymali oni krajowe wyróżnienie – Paszporty Polityki.

Niegdyś koncerty Skalpela przypominały mieszankę wielu doznań, także tych wizualnych – za które odpowiadał Marcin Cichy. W późniejszym okresie jednakże muzycy odeszli od tej koncepcji, wysuwając muzykę na pierwszy plan: Ostatnie występy z pierwszego okresu to były audiowizualne, elektroniczne sety, gdzie muzyka i obrazy tworzyły całość były to bardziej widowiska. Obecnie chcemy, żeby był to raczej koncert zespołu grającego muzykę, a obraz jest pewnym dopełnieniem tego, co się dzieje na scenie, ruchomą scenografią. – mówił Igor Pudło na antenie Radia Kraków. Wskrzeszają oni zadymionego, jazzowego ducha lat 60’ i 70’ w XXI wieku. Ciekawi jesteśmy czy w przyszłości dane będzie nam usłyszeć nowy materiał tego fantastycznego duetu, który już zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiej muzyki rozrywkowej.

Autor: Joanna Wójcikiewicz i Mariusz Ochojski