Ariel Pink – Feels Like Heaven

Autor: Sebastian Rogalski

Ariel Pink to taki gość, z którym nigdy nie było mi po drodze, ale gdy już wchodziłem w świat jego muzyki, miotały mną sprzeczne myśli. Doznania zawsze obijały się jak Rynkowski chłodne piwko w cieniu pijący, jednocześnie obijały się o siebie jak helowe baloniki wpuszczone w ludzkie czaszki. Problem recenzji, wystawianych przecież tylko na własny użytek, stawał się realnym Problemem. Podkreślam: realnym. To, co wcześniej istniało jakby samoistnie, Pink delikatnie wyciągnął za kłaki na wierzch, po czym zostawił mnie sam na sam ze skowyczącym Podważonym. Cała wcześniejsza skala wartości okazywała się nie do końca bez-, ale jednak nie w pełni użyteczna, gdy przychodziło do oceny dzieł skonstruowanych z semantycznych ośmio-i-więcej-kątów. Ucieczkę widziałbym w stosowaniu ciężko/-iej estetycznie/-ej artylerii, choć to jednak zbyt brutalna metoda dla tych piosnek/jajek/niespodzianek (Kindergé). Czy gdyby Leśmian był chłopcem z gitarą, miałby na imię Ariel?

Można wszak prościej: tańcz i tuptaj, a myśli rozwiążą się same. Również tego blurba można by napisać prościej.

"Ariel Różowy – Czuje Lubię Niebo (ang. Ariel Pink – Feels Like Heaven) to singiel promujący najnowszy album Dedykowane Robsonowi Jakubowicz (ang. Dedicated to Bobby Jameson). Album ukaże się już 15 września nakładem wytwórni Meksykańskie Lato (ang. Mexican Summer). Jest to trzeci singiel promujący ten album. Przeplatają się w nim tęsknota i radość. Dodatkowo niska jakość brzmienia podkreśla refleksyjny charakter kawałka, a także pozwala się nim cieszyć w jakości 96 kbps. Jest to świetny singiel, który z pewnością wywrze wrażenie na twoich przyjaciołach!"

(Wszystkie wytłuszczone informacje są zgodne z prawdą.)