We Wrocławiu powstał ekologiczny silnik kosmiczny

Autor: Michał Rypel

 

Totalny kosmos. Wrocławska firma SatRevolution testuje właśnie swój najnowszy silnik jonowy dla satelitów. Napędzany paliwem teflonowym, ma on działać dłużej i, po zakończeniu misji, ma spalać się w atmosferze, nie przyczyniając się do zaśmiecania orbity okołoziemskiej. 

Według badań dra Stuarta Grey z londyńskiego University College, w ubiegłym roku w przestrzeni kosmicznej krążyło 17 tys. możliwych do zidentyfikowania obiektów, z których mniej niż 10% to aktywne satelity. Świetnie obrazuje to zamieszczony poniżej film autorstwa brytyjskiego naukowca. Część z odpadów unoszących się na orbicie Ziemi ulega spalaniu w atmosferze. Nie jest jednak możliwe, by procesowi uległy wszystkie kosmiczne śmieci. Dalszemu rozwojowi tej sytuacji temu zapobiec ekologiczny silnik jonowy stworzony przez wrocławian. Tego rodzaju silniki są już wykorzystywane na świecie – pozwalają one m.in. na lepszą stabilizację i precyzyjniejsze manewry mikrosatelitami. Na tle innych, polski produkt wyróżnia przede wszystkim możliwość łatwa zniszczalność konstrukcji w kontakcie z atmosferą ziemską. Po wykonaniu swojego zadania urządzenie będzie można zdalnie wyhamować i, wraz z obniżeniem wysokości, zacznie się ono spalać, nie pozostawiając po sobie śladu na orbicie okołoziemskiej. 

Dotychczas firma przygotowała prototyp silnika. Po zakończeniu trwających właśnie testów, SatRevolution jako pierwsza w Polsce firma będzie seryjnie produkowała nanosatelity. Stworzony przez firmę model maszyny nazywa się Światowid. Będzie to urządzenie przeznaczone zarówno do użytku prywatnego, jak i komercyjnego.