Tyler, the Creator – 911 / Mr. Lonely

Autor: Kurt Lewski

 

W znakomitym podwójnym singlu "911 / Mr. Lonely" Tylera, the Creatora z jego fenomenalnej płyty Flower Boy wydanej w minionym tygodniu znajdziemy istotę wszelkiego humanizmu — odwieczną udrękę człowieka wynikającą z nieustannego mierzenia się samotnością, którą zupełnie naturalnie zazwyczaj próbuje się zagłuszyć poprzez wpisanie własnej egzystencji w ramy społeczne, odnalezienie siebie pośród ludzi przez upodobnienie się do nich. Ale Tyler idzie o krok dalej — nie tyle, a może nie tylko, zdaje się mówić „koniec końców jestem taki jak wy”, ale ten nieoczekiwany przypływ szczerości równoważy własnym ego. Nie zrozumcie mnie źle — kiedy śpiewa "I can't even lie I've been lonely as f*ck", naprawdę ma to na myśli, ale nie można sprowadzić jego złożonej osobowości wyłącznie do bezpośredniego rozumienia tych słów — to, że nie ukrywa się już za maską Goblina, w żaden sposób nie czyni go nagim, bezbronnym. Nie rezygnuje z siebie. Wyraża siebie. Niezależnie od wszystkiego po przesłuchaniu poruszającego singla, jak i całej płyty ma się ochotę chwycić Tylera mocno za rękę i długo nie puszczać.

Wokalnie w nagraniu przesyconym klasycznym soulem myśli post-soulquarianowskiej artystę wsparli Frank Ocean, Steve Lacy i Anna of the North.