Tauron Nowa Muzyka Katowice 2017

Autor: Michał Rypel

Chociaż od inauguracji pierwszego festiwalu spod znaku Nowej Muzyki mija już 12 lat, organizatorzy kolejnych edycji co rusz zaskakują. Co więcej, dzięki sukcesywnemu udowadnianiu, że to właśnie wydarzenie jest najlepszym czasem i miejscem by odkrywać nowości muzyczne oraz wschodzących artystów, dziś jego twórcy mogą poszczycić się wypracowaniem własnego charakteru i stałą okupacją jednoznacznie kojarzącego się kawałka kultury. Stąd, jak co roku, tak wiele osób trzymało rękę na pulsie przez cały czas, od kiedy w mediach pojawiły się pierwsze wzmianki o artystach zapraszanych między 6 a 9 lipca na festiwal Tauron Nowa Muzyka Katowice 2017. Plan wydarzenia, jaki zaproponowano tym razem zdecydowanie może się podobać, przy okazji potwierdzając wszystkie powyższe słowa. 

Różnorodność to zdecydowanie najmocniejsza karta, jaką grają ludzie stojący za tą imprezą, oczyweiście zaraz obok miejsca, czyli przestrzeni Strefy Kultury Katowice. Wybierając się do stolicy Górnego Śląska możemy mieć pewność, że znajdziemy coś dla siebie. Wśród 67 wystepów nie tylko można się zagubić, ale też doznać niemałych problemów logistycznych – 9 działąjących równolegle scen zwiększa ryzyko bardzo trudnych wyborów między ulubionymi artystami. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się zaproponować Wam naszych faworytów, których koncerty mogą być rozwiązaniem w skomplikowanych festiwalowych sytuacjach. 

[Jeżeli chcecie wiedzieć więcej na temat samego wydarzenia i poznać każdą ze scen, sprawdźcie specjalny przewodnik Radia Luz]


The Cimenatic Orchestra

Tauron Nowa Muzyka Katowice to festiwal, na którym głównie można usłyszeć muzykę elektroniczną, ale nie zabraknie również czegoś dla fanów gitarowych brzmień. Twórcy festiwalu stawiają na różnorodność i nowatorskie rozwiązania. Koncert otwarcia to prawdziwa uczta dla amatorów nu jazzu i downtempo. The Cinematic Orchestra zagrają w sali koncertowej NOSPR i warto wybrać się na to wydarzenie również po to, aby zobaczyć od środka obiekt, który wielokrotnie został uznany za perłę nowoczesnej architektury Katowic.

Chloe Martini

Zacznijmy od ekscytującego, polskiego akcentu – przecież Tauron Nowa Muzyka Katowice to nie tylko świetna okazja by dowiedzieć się, co kwitnie obecnie w muzyce za granicą, ale także poznać najnowsze trendy z własnego podwórka. Jedną z artystek, które przybędą do Katowic jest warszawska producentka i DJ-ka, Chloe Martini. Wybijająca się dopiero artystka może pochwalić się szczególnie udanymi romansami z R&B oraz żywym neo-soulem, które zwykle przewleka zwykle przez kolorowy, miękki pop. Jej muzyka dosłownie błyszczy, a najlepiej słychać to na jej ubiegłorocznej EP-ce, Private Joy, po której w tym roku ukazała się kolejna, zatytułowana Never Twice The Same. 

Christian Löffler i Mohna

Muzyka zwykle nie lubi kompromisów. Lubimy słyszeć zdecydowanie, brak zahamowań, czemu nieco wymyka się Christian Löffler – niemiecki muzyk, DJ i artysta wizualny. Dzięki swojemu szczeremu, a przy tym precyzyjnemu podejściu do komponowania, raz po raz wypuszcza zapierające dech w piersiach utwory godzące, z czego jest juz świetnie znany, melancholię i refleksje z niesamowitym, klubowym feelingiem. Podczas występu na Tauron Nowa Muzyka Katowice należy spodziewać się m.in. materiału z jego ostatniego, niezwykłego albumu pt. Mare oraz wsparcia ze strony Mohny, którą również słyszymy raz po raz przy okazji wydawniczych kolaboracji z Löfflerem.

Mall Grab

Mall Grab dopiero niedawno zaistniał na scenie, a już występował w kultowych klubach na całym świecie. Na secie tego młodego australijczyka możemy spodziewać się wszystkiego – zgrabnie przeplata house z hip-hopem, a nawet techno.

Forest Swords

Tauron Nowa Muzyka Katowice od lat szczyci się zapraszaniem artystów przełomowych i łamiących wszelkie standardy. Wszystkich fanów brytyjskiej sceny elektronicznej powinien więc ucieszyć fakt, że tegoroczną edycję uświetni występ niesamowitego projektu Forest Swords, za którym stoi Matthew Barnes. Podopieczny jednej z ciekawszych i poważniejszych oficyn na wyspach, zajmującej się muzyką eksperymentalną i elektroniczną, Ninja Tune, to reprezentant sceny Liverpoolu. W tym roku na półki sklepowe trafił jego drugi długogrający album zatytułowany Compassion. Dla tych, którzy nie mieli okazji go słyszeć – warto, szczególnie ze względu na wielotorowość kompozycyjną i niesamowity, monumentalny klimat. Jeżeli jednak znacie już to wydawnictwo, wiecie, że warto usłyszeć je na żywo. 

Mchy i porosty

Mchy i porosty to dzieło artysty Bartosza Zaskórskiego. Jest jednym z ciekawszych Polskich projektów, które będzie można usłyszeć na dwunastej edycji festiwalu. Mchy i porosty to podróż od angażującego ambientu, przez brudny house, aż po mocne techno.

Porter Ricks

To, co zawsze wzbudza emocje, nawet tych, którzy niedawno poznali dany zespół, to wielkie powroty. W takich wypadkach zderzają się sentyment, radość i lekka niepewność, bo przecież nie wiadomo w jakiej formie są teraz artyści. Stosunkowo niedawno, całkiem wielki comeback zaliczył duet Porter Ricks, wydając w ubiegłym roku, pierwszy po 17 latach materiał pt. Shadow Boat EP. Tym samym Andy Mellwig i Thomas Koner przygotowali starych i nowych fanów na niedawną, pełnowymiarową premierę albumu Anguilla Electrica – pierwszy longplay od czasu legendarnego Biokineticks. Okazja, by usłyszeć duet na żywo jest zatem podwójnie wyjątkowa.

Gang Gang Dance

Członkowie Gang Gang Dance specjalizują się w tanecznym i lekko psychodelicznym brzmieniu. Na tegorocznej edycji festiwalu Tauron Nowa Muzyka Katowice wystąpią jako jedna z głównych gwiazd. Ostatnie wydawnictwo Gang Gang Dance to „Eye Contact” z 2011 i znajdziemy tam mnóstwo energii serwowanej w tropikalnym klimacie.

Romare

Wybierając się na Tauron Nowa Muzyka Katowice warto zapoznać się z pełną rozpiską występów na poszczególnych scenach. Szczególnie ciekawie rysuje się ta nazwana Śląskie.Carbon Neutral. Tam też zobaczyć będzie można kolejnego reprezentanta Wielkiej Brytanii – fascynującego się goovowymi i gorącymi rytmami, Romare. Sukcesywnie działający pod szyldem Ninja Tune, DJ odnosi ostatnimi niemałe sukcesy za sprawą serii Love Songs, która zdobyła serca słuchaczy przede wszystkim dzięki wyjątkowemu, dusznemu i tajemniczemu klimatowu oraz nieoczywistemu, tanecznemu charakterowi. Dodając do tego świetną formę, jaką Anglik prezentuje na żywo, warto rozważyć tę opcję na jeden z festiwalowych wieczorów.

William Basinski

Niekwestionowany mistrz muzyki ambient. Jego twórczość będzie można usłyszeć dwukrotnie na tegorocznej edycji festiwalu. Artysta zagra w sobotę swoje najnowsze dzieło „A Shadow In Time” – muzykę dedykowaną zmarłemu Davidowi Bowiemu. Podczas koncertu zamknięcia w niedzielę orkiestra NOSPR pod batutą Boon Hua Liena odegra najbardziej znaną kompozycję – „The Disintegration Loops”.