Frank Ocean – Chanel

Autor: Szymon Baczyński

Po ekscytacji towarzyszącej układance pod tytułem Blonde/Endless, każdy ruch Franka Oceana spotyka się z niemałym szumem na rynku muzycznym. Artysta dopiero co przypomniał o sobie udziałem wokalnym na wakacyjnym pewniaku Calvina Harrisa ("Slide"), a teraz dzieli się własnym singlem "Chanel".

Pomińmy nawiązanie do słynnej marki modowej i jej odpowiedź na utwór w mediach społecznościowych. "Chanel" imponuje zróżnicowaną na całej długości linią wokalną i głębokim, postępującym podkładem. Do tego ma w sobie więcej piosenkowości niż ostatnie LP, ale brzmieniowo wcale nie odbiega daleko od Blonde.

Czyżby Frank zamierzał wciąż eksplorować przetarty przez siebie szlak futurystycznego R&B? Niestety nie mamy co liczyć na to, że utwór jest jakąkolwiek wskazówką mówiącą o nadejściu nowego albumu czy jego brzmieniu.