Jamiroquai

Autor: Piotr Myszyński

Wielka indiańska czapa, niezapomniane teledyski które rozgrzewały kolektywną wyobraźnię pokolenia MTV, i przede wszystkim to niepodrabialne brzmienie, łączące soulową wrażliwość Steviego Wondera z futurystycznymi zapędami Daft Punk. W 2017 roku Jamiroquai , bo o nich mowa, planują wrócić z rozmachem.

Zespół Jamiroquai powstał w 1992 roku w Londynie. Od początku istnienia projekt, na czele z charyzmatycznym wokalistą Jay Kayem, cieszył się dużym zainteresowaniem zarówno słuchaczy, jak i branży muzycznej. Brzmienie Jamiroquai, oparte na zgrabnej mieszance funku, soulu i acid jazzu, skutecznie wyróżniało zespół na tle ówczesnych trendów, zdominowanych przez grunge i eurodance.

Oficjalnym początkiem jednej z bardziej błyskotliwych karier muzycznych lat 90 było powstanie albumu Emergency on Planet Earth latem 1993 roku. Wydany na kanwie sukcesu singla „Too Young to Die” krążek idealnie wstrzelił się w niewypełnioną dotąd lukę na zatłoczonym rynku muzycznym. Nawiązując do głębokiej inspiracji Jamiroquai brzmieniem lat 70, niektóre publikacje przekornie ogłaszały Emergency… najlepszym od lat albumem Steviego Wondera.

 

 

Rok 1994 przyniósł premierę drugiego albumu Jamiroquai, The Return of the Space Cowboy. Choć przyjęty nieco chłodniej niż wydany rok wcześniej debiut, krążek potwierdził silną pozycję nietypowej grupy Brytyjczyków, czerpiących garściami z amerykańskiej tradycji muzycznej. O wyjątkowości zespołu stanowiły też teksty utworów, będące sentymentalnym powrotem do natury.

 

 

Choć dwa pierwsze wydawnictwa zapewniły zespołowi Jamiroquai sukces komercyjny i rzesze słuchaczy, trudno było przewidzieć oszałamiający sukces ich trzeciego krążka, Travelling Without Moving. Wydany latem 1996 roku album stanowił jeszcze bardziej ambitny mariaż funku i nu disco w przystępnej, popowej odsłonie. Według Księgi Rekordów Guinessa, Travelling Without Moving to najlepiej sprzedający się funkowy album w historii muzyki. Do tego wyniku z pewnością przyczyniły się single „Virtual Insanity” i „Cosmic Girl”, do których pamiętne wideoklipy nie schodziły z anteny MTV.

 

 

Na kanwie ogromnego sukcesu albumu, Jamiroquai postanowili wkroczyć do Hollywood. Latem 1998 roku Jay Kay i spółka nagrali utwór do amerykańskiego blockbustera „Godzilla”. W „Deeper Underground” zespół zaprezentował bardziej surowe, niepozbawione industrialnych naleciałości brzmienie. Opłaciło się – utwór dotarł do 1. miejsca brytyjskiej listy bestsellerów.

 

 

Lata 90, a tym samym serię bardzo dobrych albumów, Jamiroquai zamknęli krążkiem Synkronized (1999), który nie podążał tropem filmowego hitu „Deeper Underground”. Zamiast tego, zespół powrócił do tego, co znane mu było najlepiej; 10 utworów na Synkronized to future funk opakowany w popowy blask. Całość promował utwór „Canned Heat”, stanowiący, wraz z niemożliwie kolorowym teledyskiem, hołd dla ery disco.

 

 

Nowe millenium Jamiroquai przywitali po raz kolejny na parkiecie. Pierwszy raz odczuwając zauważalny brak świeżych inspiracji, w 2001 roku Jay Kay i reszta stworzyli album A Funk Odyssey, który w telegraficznym skrócie stanowił zlepek pomysłów i motywów wyczerpanych już na wcześniejszych wydawnictwach zespołu. Wyjątkiem był tu utrzymany w stylistyce bossa nova utwór "Corner of the Earth".

 

 

Po wydaniu swojego piątego albumu formacja Jamiroquai udała się na zasłużony, czteroletni odpoczynek. Najdłuższa w historii zespołu przerwa zaowocowała w 2005 roku ich najbogatszym dotąd brzmieniowo dziełem. Album Dynamite stanowił powrót do formy po pozbawionym polotu A Funk Odyssey. Rok później, zespół podsumował swoją dotychczasową działalność fantastyczną składanką High Times.

 

 

Dyskografię londyńskiego projektu zamyka udany album Rock Dust Light Star z 2010 roku. Po raz kolejny, dobrze znane słuchaczom brzmienie zespół osadził w nieco bardziej rockowej konwencji. Promocji krążka towarzyszyła wielomiesięczna trasa koncertowa, w ramach której Jamiroquai odwiedzili także polskich fanów, występując podczas czwartej edycji Orange Warsaw Festival.

 

 

Rok 2017 zapowiada się pracowicie dla Jay Kaya i jego kolegów z Jamiroquai. Na nadchodzące miesiące planowana jest premiera ich długo wyczekiwanego albumu, którego roboczy tytuł brzmi Automation. W sieci pojawił się już tajemniczy teaser podgrzewający atmosferę wokół nadchodzącego krążka. Fani future-funkowych gigantów mogą spodziewać się też dużej trasy koncertowej. Jamiroquai wystąpią między innymi w połowie lipca podczas festiwalu Colours of Ostrava, którego partnerem medialnym jest Akademickie Radio LUZ. My już nie możemy się doczekać!