J. Cole

Autor: Mateusz Wasiucionek

J.Cole to jedna z najbarwniejszych postaci współczesnej muzyki hip-hop oraz r'n'b. Jarmaine Lamar Cole urodził się we Frankfurcie nad Menem, jednak pół swojego życia spędził w małej miejscowości Fayettevile w Karolinie Północnej. To tam swoje pierwsze teksty pisał J.Cole, jednak prawdziwy wybuch talentu nadszedł wraz z wyprowadzką do Nowego Jorku.

Jako swoje największe inspiracje J.Cole wymienia Canibusa oraz 2paca. Będąc mocno pod wpływem swoich muzycznych bohaterów w 2007 roku wydał swój pierwszy mixtape pt. "The Come Up", na którym spośród 21 utworów, Cole wyprodukował 14. Wśród producentów znalazł się także Kanye West. W 2009 roku raper wydał swój drugi mixtape. Nazwał go "The Warm Up". Album zebrał pozytywne recenzje. 21 czerwca jeszcze tego samego roku odbyła się premiera teledysku do pierwszego singla "Who Dat" w programie telewizyjnym 106 & Park. W międzyczasie raper opublikował trzy utwory: "Wet Dreams", "Won't Be Long", i "Never Told", które miały znaleźć się na jego debiutanckim albumie.

Nieprawdopodobny sukces komercyjny J.Cole'a zawsze szedł u boku z triumfem artystycznym. Jego pierwszy longplay z 2009 roku zatytułowany "Cole World: The Sideline Story" znalazł się na najwyższym miejscu notowań Billboard 200 oraz Top R&B/Hip-Hop Albums. Oprócz tego otrzymał nominację w kategorii Best New Artist na 54. gali rozdania Grammy. Takie początki potrafią zamieszać w głowie, jednak nie w przypadku J.Cole'a. Artysta w wielu wywiadach podkreśla, że nie obchodzi go sława i liczby – zależy mu wyłącznie na realizacji własnej wizji hip-hopu.

Mnogość artystów z którymi J.Cole pracował w przeszłości jest oszałamiająca. Wystarczy choćby wspomnieć kolaboracje z trzeciego mixtape'u, gdzie gościnnie wystąpili między innymi Drake, Wale czy Big Sean. W 2009 roku raper wystąpił u boku Jaya Z, w piosence "A Star Is Born" pochodzącej z albumu "The Blueprint 3". W styczniu 2010 pojawił się u boku Jay Electronica i Mos Defa, duetu Reflection Eternal, w piosence "Just Begun". Na liście znakomitych artystów z którymi studio dzielił J.Cole znajdziemy między innymi Missy Elliott, Trey Songz czy Timbaland. Na najnowszym krążku "4 Your Eyez Only"podobnie jak w przypadku "2014 Forest Hill Drive" znowu obyło się bez gościnnych udziałów. Ciekawostką jest, że poprzedni krążek otrzymał platynową płytę i jest pierwszym od 1989 roku albumem hip-hopowym bez udziału gościnnych nagrań, który zyskał status platynowego.

J.Cole to artysta kompletnie nie pasujący do metki Amerykańskich hip-hopowców obnoszący się swoim wielkim bogactwem. Pokora do ciężko zapracowanego sukcesu sprawia, że J.Cole to artysta wyjątkowo autentyczny. Dwie złote płyty, kolaboracje z największymi w branży oraz miliony fanów na całym świecie w żaden sposób nie odbrały J.Cole'owi jego największej wartości – szczerości w przekazie i trafiania w serce każdego, kto zetknie się z jego muzyką.

 

9 grudnia J. Cole wydał swój kolejny album zatytułowany „4 Your Eyez Only“. I to najlepszy powód do tego, żeby okrzyknąć go Naszym artystą tygodnia!

 

Paweł Chałupa